Stado Lwiej Ziemi

Stado Lwiej Ziemi

Nie jesteś zalogowany na forum.

Ogłoszenie


Zapraszamy do dyskusji o nowej wersji w temacie KRÓL LEW 2019.
Mamy także cały dział poświęcony temu wydaniu. :)

Umarł 2020. Niech żyje 2021!!

Wszystkiego Dobrego i normalności w 2021 życzy administracja Stada Lwiej Ziemii!

#151 16.03.2012 21:19

Koy
Użytkownik
Lokalizacja: Magiczna Ziemia
Data rejestracji: 05.11.2011
Liczba postów: 1,241
WWW

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.

Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie...


46714.png
27xkrbc.jpg ZAPRASZAM!
Życie to ciągłe zmiany...

Offline

#152 09.04.2012 19:30

GoldenLion
[center][size=12][b][color=green]Moderator[/color]
Data rejestracji: 07.04.2012
Liczba postów: 6,103

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.

Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki...


,,Pamiętaj, kim jesteś'' - Ja zawsze będę pamiętała, że jestem złotym fanem TLK! <3
2u7lg8z.jpg ~ Goldi by Sami shining_lion_by_maroko13-d6iz6rk.png ~ Goldi by Maro

Offline

#153 11.04.2012 19:30

Laini
Użytkownik
Data rejestracji: 07.04.2012
Liczba postów: 827

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.

Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał...


Gołębie serce. Lwia dusza. Grrrau.

Przeszłość, młodość Obeca sygna by Sachara, avatar by Vita - THX :dusi:
346mgp3.gif

500 postów -> 09.06.2012 :good:

Offline

#154 26.04.2012 15:07

Vita
Virus Szczęścia
Lokalizacja: Lwia Ziemia
Data rejestracji: 31.07.2011
Liczba postów: 1,248

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.

Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał smak tapety Biebera, kiedy ten miał koncert i rzucano w niego warzywami...


ocztavici.gifVita
But lovers always come and lovers always go...™›‹™›››‹™‹


Š™‰˜ŒŠŠŠŠ˜‹™Œ                                     
˜Œ˜šŒ˜Œ˜Œ

Offline

#155 29.04.2012 15:41

Naelia
Użytkownik
Lokalizacja: Wesoła Ziemia
Data rejestracji: 07.09.2011
Liczba postów: 89
WWW

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.

Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał smak tapety Biebera, kiedy ten miał koncert i rzucano w niego warzywami z porcelany, więc Bieber...


Czy istnieje życie bez życia? Czy istnieje śmierć bez śmierci?
Stary nick: FankaKrólaLwa

http://krol-lew-4-wedlug-mnie.bloog.pl/ - Zapraszam na mojego bloga o KLu.

Offline

#156 29.04.2012 15:51

Des
Weteran
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Data rejestracji: 06.11.2011
Liczba postów: 1,374

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.

Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał smak tapety Biebera, kiedy ten miał koncert i rzucano w niego warzywami  z porcelany, więc Bieber był zawiedziony bo uważał że jego piosenka "Baby'' wywoła omdlenia. Dlatego zrzucał ze sceny...


tumblr_nb3g390x5b1t4y72uo1_500.gif
To the stars who listen — and the dreams that are answered.
Sarah J. Maas – A Court of Mist and Fury

scar_fan_stamp_by_konyhyuga_sama-d4ffmmf.gif
deviantArt    Tumbrl

Offline

#157 01.05.2012 11:56

Vita
Virus Szczęścia
Lokalizacja: Lwia Ziemia
Data rejestracji: 31.07.2011
Liczba postów: 1,248

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.

Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał smak tapety Biebera, kiedy ten miał koncert i rzucano w niego warzywami  z porcelany, więc Bieber  był zawiedziony bo uważał że jego piosenka "Baby'' wywoła omdlenia. Dlatego zrzucał ze sceny wazony z Biedronki za 2.50. Fanki...


ocztavici.gifVita
But lovers always come and lovers always go...™›‹™›››‹™‹


Š™‰˜ŒŠŠŠŠ˜‹™Œ                                     
˜Œ˜šŒ˜Œ˜Œ

Offline

#158 01.05.2012 14:12

Des
Weteran
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Data rejestracji: 06.11.2011
Liczba postów: 1,374

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.

Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał smak tapety Biebera, kiedy ten miał koncert i rzucano w niego warzywami  z porcelany, więc Bieber  był zawiedziony bo uważał że jego piosenka "Baby'' wywoła omdlenia. Dlatego zrzucał ze sceny wazony z Biedronki za 2.50. Fanki w odwecie rzucały na scenę swoje staniki i figi. Ochrona i tancerze...


tumblr_nb3g390x5b1t4y72uo1_500.gif
To the stars who listen — and the dreams that are answered.
Sarah J. Maas – A Court of Mist and Fury

scar_fan_stamp_by_konyhyuga_sama-d4ffmmf.gif
deviantArt    Tumbrl

Offline

#159 01.05.2012 14:28

Maru
[center][img]http://skroc.pl/db628[/img][/center]
Data rejestracji: 10.03.2012
Liczba postów: 5,233

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.

Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał smak tapety Biebera, kiedy ten miał koncert i rzucano w niego warzywami  z porcelany, więc Bieber  był zawiedziony bo uważał że jego piosenka "Baby'' wywoła omdlenia. Dlatego zrzucał ze sceny wazony z Biedronki za 2.50. Fanki w odwecie rzucały na scenę swoje staniki i figi. Ochrona i tancerze także zaczęli rzucać swoją bieliznę, przez co staruszki i mohery...


rainbow-mplz.gif?1rainbow-aplz.gif?1rainbow-rplz.gif?1rainbow-uplz.gif?1

Offline

#160 01.05.2012 15:04

Des
Weteran
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Data rejestracji: 06.11.2011
Liczba postów: 1,374

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.

Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał smak tapety Biebera, kiedy ten miał koncert i rzucano w niego warzywami  z porcelany, więc Bieber  był zawiedziony bo uważał że jego piosenka "Baby'' wywoła omdlenia. Dlatego zrzucał ze sceny wazony z Biedronki za 2.50. Fanki w odwecie rzucały na scenę swoje staniki i figi. Ochrona i tancerze także zaczęli rzucać swoją bieliznę, przez co staruszki i mohery uznali, że muszą połączyć siły w walce z kanarami, ochroniarzami, tancerzami i BIEBIEREM.


tumblr_nb3g390x5b1t4y72uo1_500.gif
To the stars who listen — and the dreams that are answered.
Sarah J. Maas – A Court of Mist and Fury

scar_fan_stamp_by_konyhyuga_sama-d4ffmmf.gif
deviantArt    Tumbrl

Offline

#161 01.05.2012 15:13

Shup
[class=r][b]Motywator[/b][/class]
Lokalizacja: Mazowsze
Data rejestracji: 11.01.2012
Liczba postów: 6,234

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.

Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał smak tapety Biebera, kiedy ten miał koncert i rzucano w niego warzywami  z porcelany, więc Bieber  był zawiedziony bo uważał że jego piosenka "Baby'' wywoła omdlenia. Dlatego zrzucał ze sceny wazony z Biedronki za 2.50. Fanki w odwecie rzucały na scenę swoje staniki i figi. Ochrona i tancerze także zaczęli rzucać swoją bieliznę, przez co staruszki i mohery uznali, że muszą połączyć siły w walce z kanarami, ochroniarzami, tancerzami i BIEBIEREM. I tak oto powstał zespół najlepszych i najgłupszych zwanych "Super Hiper Extra i Tak Dalej Herosów"...

Offline

#162 25.05.2012 20:41

GoldenLion
[center][size=12][b][color=green]Moderator[/color]
Data rejestracji: 07.04.2012
Liczba postów: 6,103

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.
Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał smak tapety Biebera, kiedy ten miał koncert i rzucano w niego warzywami  z porcelany, więc Bieber  był zawiedziony bo uważał że jego piosenka "Baby'' wywoła omdlenia. Dlatego zrzucał ze sceny wazony z Biedronki za 2.50. Fanki w odwecie rzucały na scenę swoje staniki i figi. Ochrona i tancerze także zaczęli rzucać swoją bieliznę, przez co staruszki i mohery uznali, że muszą połączyć siły w walce z kanarami, ochroniarzami, tancerzami i BIEBIEREM. I tak oto powstał zespół najlepszych i najgłupszych zwanych "Super Hiper Extra i Tak Dalej Herosów". Justin zobaczył po raz pierwszy w życiu mysz, która okazała się jednak...

Ostatnio edytowany przez GoldenLion (29.10.2012 21:30)


,,Pamiętaj, kim jesteś'' - Ja zawsze będę pamiętała, że jestem złotym fanem TLK! <3
2u7lg8z.jpg ~ Goldi by Sami shining_lion_by_maroko13-d6iz6rk.png ~ Goldi by Maro

Offline

#163 15.06.2012 13:01

Moonlight
Użytkownik
Lokalizacja: Lwia Ziemia:3
Data rejestracji: 08.02.2010
Liczba postów: 619
WWW

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.
Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał smak tapety Biebera, kiedy ten miał koncert i rzucano w niego warzywami  z porcelany, więc Bieber  był zawiedziony bo uważał że jego piosenka "Baby'' wywoła omdlenia. Dlatego zrzucał ze sceny wazony z Biedronki za 2.50. Fanki w odwecie rzucały na scenę swoje staniki i figi. Ochrona i tancerze także zaczęli rzucać swoją bieliznę, przez co staruszki i mohery uznali, że muszą połączyć siły w walce z kanarami, ochroniarzami, tancerzami i BIEBIEREM. I tak oto powstał zespół najlepszych i najgłupszych zwanych "Super Hiper Extra i Tak Dalej Herosów". Justin zobaczył po raz pierwszy w życiu mysz, którą okazała się jednak według niego niezwykłym przepięknym włochatym stworzeniem.

Ostatnio edytowany przez Ashley (15.06.2012 13:03)


Dawny nick: Ashley/Lady
34zelc4.png

Offline

#164 18.05.2013 17:01

Ognik
Fan TLK
Lokalizacja: Stargard/Poznań
Data rejestracji: 12.03.2013
Liczba postów: 5,546
WWW

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.
Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał smak tapety Biebera, kiedy ten miał koncert i rzucano w niego warzywami  z porcelany, więc Bieber  był zawiedziony bo uważał że jego piosenka "Baby'' wywoła omdlenia. Dlatego zrzucał ze sceny wazony z Biedronki za 2.50. Fanki w odwecie rzucały na scenę swoje staniki i figi. Ochrona i tancerze także zaczęli rzucać swoją bieliznę, przez co staruszki i mohery uznali, że muszą połączyć siły w walce z kanarami, ochroniarzami, tancerzami i BIEBIEREM. I tak oto powstał zespół najlepszych i najgłupszych zwanych "Super Hiper Extra i Tak Dalej Herosów". Justin zobaczył po raz pierwszy w życiu mysz, którą okazała się jednak według niego niezwykłym przepięknym włochatym stworzeniem. Ale mysz zamieniła się w księżniczkę i poszła do Media Markt po kupno


baner.png
Animashe i inne filmy związane z Królem Lwem - http://youtube.pl/user/klfantlk

Offline

#165 18.05.2013 19:03

GoldenLion
[center][size=12][b][color=green]Moderator[/color]
Data rejestracji: 07.04.2012
Liczba postów: 6,103

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.
Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał smak tapety Biebera, kiedy ten miał koncert i rzucano w niego warzywami  z porcelany, więc Bieber  był zawiedziony bo uważał że jego piosenka "Baby'' wywoła omdlenia. Dlatego zrzucał ze sceny wazony z Biedronki za 2.50. Fanki w odwecie rzucały na scenę swoje staniki i figi. Ochrona i tancerze także zaczęli rzucać swoją bieliznę, przez co staruszki i mohery uznali, że muszą połączyć siły w walce z kanarami, ochroniarzami, tancerzami i BIEBIEREM. I tak oto powstał zespół najlepszych i najgłupszych zwanych "Super Hiper Extra i Tak Dalej Herosów". Justin zobaczył po raz pierwszy w życiu mysz, którą okazała się jednak według niego niezwykłym przepięknym włochatym stworzeniem. Ale mysz zamieniła się w księżniczkę i poszła do Media Markt po kupno laptopa z etykietką "Nie dla idiotów". Chciała go dać Justinowi, ale...


,,Pamiętaj, kim jesteś'' - Ja zawsze będę pamiętała, że jestem złotym fanem TLK! <3
2u7lg8z.jpg ~ Goldi by Sami shining_lion_by_maroko13-d6iz6rk.png ~ Goldi by Maro

Offline

#166 21.06.2013 21:56

Rose
Użytkownik
Lokalizacja: Lwia Skała
Data rejestracji: 21.04.2011
Liczba postów: 1,554

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.
Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał smak tapety Biebera, kiedy ten miał koncert i rzucano w niego warzywami  z porcelany, więc Bieber  był zawiedziony bo uważał że jego piosenka "Baby'' wywoła omdlenia. Dlatego zrzucał ze sceny wazony z Biedronki za 2.50. Fanki w odwecie rzucały na scenę swoje staniki i figi. Ochrona i tancerze także zaczęli rzucać swoją bieliznę, przez co staruszki i mohery uznali, że muszą połączyć siły w walce z kanarami, ochroniarzami, tancerzami i BIEBIEREM. I tak oto powstał zespół najlepszych i najgłupszych zwanych "Super Hiper Extra i Tak Dalej Herosów". Justin zobaczył po raz pierwszy w życiu mysz, którą okazała się jednak według niego niezwykłym przepięknym włochatym stworzeniem. Ale mysz zamieniła się w księżniczkę i poszła do Media Markt po kupno laptopa z etykietką "Nie dla idiotów". Chciała go dać Justinowi, ale przeszkodził jej w tym nijaki Edward Cullen, który..


[you] widzę cię nawet w tedy, gdy mam zamknięte ślepia, więc nie kombinuj
:chytry:

Dawny nick: Sarmina
FH: nimfanati

Offline

#167 22.06.2013 10:26

Ognik
Fan TLK
Lokalizacja: Stargard/Poznań
Data rejestracji: 12.03.2013
Liczba postów: 5,546
WWW

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.
Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał smak tapety Biebera, kiedy ten miał koncert i rzucano w niego warzywami  z porcelany, więc Bieber  był zawiedziony bo uważał że jego piosenka "Baby'' wywoła omdlenia. Dlatego zrzucał ze sceny wazony z Biedronki za 2.50. Fanki w odwecie rzucały na scenę swoje staniki i figi. Ochrona i tancerze także zaczęli rzucać swoją bieliznę, przez co staruszki i mohery uznali, że muszą połączyć siły w walce z kanarami, ochroniarzami, tancerzami i BIEBIEREM. I tak oto powstał zespół najlepszych i najgłupszych zwanych "Super Hiper Extra i Tak Dalej Herosów". Justin zobaczył po raz pierwszy w życiu mysz, którą okazała się jednak według niego niezwykłym przepięknym włochatym stworzeniem. Ale mysz zamieniła się w księżniczkę i poszła do Media Markt po kupno laptopa z etykietką "Nie dla idiotów". Chciała go dać Justinowi, ale przeszkodził jej w tym nijaki Edward Cullen, który przypominał wampira, ale nim nie był. Edward zabrał

Ostatnio edytowany przez GoldenLion (22.06.2013 11:14)


baner.png
Animashe i inne filmy związane z Królem Lwem - http://youtube.pl/user/klfantlk

Offline

#168 22.06.2013 11:14

GoldenLion
[center][size=12][b][color=green]Moderator[/color]
Data rejestracji: 07.04.2012
Liczba postów: 6,103

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.
Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał smak tapety Biebera, kiedy ten miał koncert i rzucano w niego warzywami  z porcelany, więc Bieber  był zawiedziony bo uważał że jego piosenka "Baby'' wywoła omdlenia. Dlatego zrzucał ze sceny wazony z Biedronki za 2.50. Fanki w odwecie rzucały na scenę swoje staniki i figi. Ochrona i tancerze także zaczęli rzucać swoją bieliznę, przez co staruszki i mohery uznali, że muszą połączyć siły w walce z kanarami, ochroniarzami, tancerzami i BIEBIEREM. I tak oto powstał zespół najlepszych i najgłupszych zwanych "Super Hiper Extra i Tak Dalej Herosów". Justin zobaczył po raz pierwszy w życiu mysz, którą okazała się jednak według niego niezwykłym przepięknym włochatym stworzeniem. Ale mysz zamieniła się w księżniczkę i poszła do Media Markt po kupno laptopa z etykietką "Nie dla idiotów". Chciała go dać Justinowi, ale przeszkodził jej w tym nijaki Edward Cullen, który przypominał wampira, ale nim nie był. Edward zabrał mysz na wycieczkę po sklepie, ale tam natknęli się na...


,,Pamiętaj, kim jesteś'' - Ja zawsze będę pamiętała, że jestem złotym fanem TLK! <3
2u7lg8z.jpg ~ Goldi by Sami shining_lion_by_maroko13-d6iz6rk.png ~ Goldi by Maro

Offline

#169 22.06.2013 17:47

Rose
Użytkownik
Lokalizacja: Lwia Skała
Data rejestracji: 21.04.2011
Liczba postów: 1,554

Odp: Dokańczanie historyjki

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.
Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał smak tapety Biebera, kiedy ten miał koncert i rzucano w niego warzywami  z porcelany, więc Bieber  był zawiedziony bo uważał że jego piosenka "Baby'' wywoła omdlenia. Dlatego zrzucał ze sceny wazony z Biedronki za 2.50. Fanki w odwecie rzucały na scenę swoje staniki i figi. Ochrona i tancerze także zaczęli rzucać swoją bieliznę, przez co staruszki i mohery uznali, że muszą połączyć siły w walce z kanarami, ochroniarzami, tancerzami i BIEBIEREM. I tak oto powstał zespół najlepszych i najgłupszych zwanych "Super Hiper Extra i Tak Dalej Herosów". Justin zobaczył po raz pierwszy w życiu mysz, którą okazała się jednak według niego niezwykłym przepięknym włochatym stworzeniem. Ale mysz zamieniła się w księżniczkę i poszła do Media Markt po kupno laptopa z etykietką "Nie dla idiotów". Chciała go dać Justinowi, ale przeszkodził jej w tym nijaki Edward Cullen, który przypominał wampira, ale nim nie był. Edward zabrał mysz na wycieczkę po sklepie, ale tam natknęli się na jego żonę Belle, wraz z Jacobem i..


[you] widzę cię nawet w tedy, gdy mam zamknięte ślepia, więc nie kombinuj
:chytry:

Dawny nick: Sarmina
FH: nimfanati

Offline

#170 22.06.2013 18:02

Ognik
Fan TLK
Lokalizacja: Stargard/Poznań
Data rejestracji: 12.03.2013
Liczba postów: 5,546
WWW

Odp: Dokańczanie historyjki

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.
Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał smak tapety Biebera, kiedy ten miał koncert i rzucano w niego warzywami  z porcelany, więc Bieber  był zawiedziony bo uważał że jego piosenka "Baby'' wywoła omdlenia. Dlatego zrzucał ze sceny wazony z Biedronki za 2.50. Fanki w odwecie rzucały na scenę swoje staniki i figi. Ochrona i tancerze także zaczęli rzucać swoją bieliznę, przez co staruszki i mohery uznali, że muszą połączyć siły w walce z kanarami, ochroniarzami, tancerzami i BIEBIEREM. I tak oto powstał zespół najlepszych i najgłupszych zwanych "Super Hiper Extra i Tak Dalej Herosów". Justin zobaczył po raz pierwszy w życiu mysz, którą okazała się jednak według niego niezwykłym przepięknym włochatym stworzeniem. Ale mysz zamieniła się w księżniczkę i poszła do Media Markt po kupno laptopa z etykietką "Nie dla idiotów". Chciała go dać Justinowi, ale przeszkodził jej w tym nijaki Edward Cullen, który przypominał wampira, ale nim nie był. Edward zabrał mysz na wycieczkę po sklepie, ale tam natknęli się na jego żonę Belle, wraz z Jacobem i Robinsonem Cruzoe, który przyszedł tam po to, by


baner.png
Animashe i inne filmy związane z Królem Lwem - http://youtube.pl/user/klfantlk

Offline

#171 22.06.2013 18:05

GoldenLion
[center][size=12][b][color=green]Moderator[/color]
Data rejestracji: 07.04.2012
Liczba postów: 6,103

Odp: Dokańczanie historyjki

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.
Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał smak tapety Biebera, kiedy ten miał koncert i rzucano w niego warzywami  z porcelany, więc Bieber  był zawiedziony bo uważał że jego piosenka "Baby'' wywoła omdlenia. Dlatego zrzucał ze sceny wazony z Biedronki za 2.50. Fanki w odwecie rzucały na scenę swoje staniki i figi. Ochrona i tancerze także zaczęli rzucać swoją bieliznę, przez co staruszki i mohery uznali, że muszą połączyć siły w walce z kanarami, ochroniarzami, tancerzami i BIEBIEREM. I tak oto powstał zespół najlepszych i najgłupszych zwanych "Super Hiper Extra i Tak Dalej Herosów". Justin zobaczył po raz pierwszy w życiu mysz, którą okazała się jednak według niego niezwykłym przepięknym włochatym stworzeniem. Ale mysz zamieniła się w księżniczkę i poszła do Media Markt po kupno laptopa z etykietką "Nie dla idiotów". Chciała go dać Justinowi, ale przeszkodził jej w tym nijaki Edward Cullen, który przypominał wampira, ale nim nie był. Edward zabrał mysz na wycieczkę po sklepie, ale tam natknęli się na jego żonę Belle, wraz z Jacobem i Robinsonem Cruzoe, który przyszedł tam po to, by zobaczyć kogoś zacofanego, kim jest Justin Bieber.

Ostatnio edytowany przez GoldenLion (22.06.2013 18:07)


,,Pamiętaj, kim jesteś'' - Ja zawsze będę pamiętała, że jestem złotym fanem TLK! <3
2u7lg8z.jpg ~ Goldi by Sami shining_lion_by_maroko13-d6iz6rk.png ~ Goldi by Maro

Offline

#172 23.06.2013 13:05

Rose
Użytkownik
Lokalizacja: Lwia Skała
Data rejestracji: 21.04.2011
Liczba postów: 1,554

Odp: Dokańczanie historyjki

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.
Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał smak tapety Biebera, kiedy ten miał koncert i rzucano w niego warzywami  z porcelany, więc Bieber  był zawiedziony bo uważał że jego piosenka "Baby'' wywoła omdlenia. Dlatego zrzucał ze sceny wazony z Biedronki za 2.50. Fanki w odwecie rzucały na scenę swoje staniki i figi. Ochrona i tancerze także zaczęli rzucać swoją bieliznę, przez co staruszki i mohery uznali, że muszą połączyć siły w walce z kanarami, ochroniarzami, tancerzami i BIEBIEREM. I tak oto powstał zespół najlepszych i najgłupszych zwanych "Super Hiper Extra i Tak Dalej Herosów". Justin zobaczył po raz pierwszy w życiu mysz, którą okazała się jednak według niego niezwykłym przepięknym włochatym stworzeniem. Ale mysz zamieniła się w księżniczkę i poszła do Media Markt po kupno laptopa z etykietką "Nie dla idiotów". Chciała go dać Justinowi, ale przeszkodził jej w tym nijaki Edward Cullen, który przypominał wampira, ale nim nie był. Edward zabrał mysz na wycieczkę po sklepie, ale tam natknęli się na jego żonę Belle, wraz z Jacobem i Robinsonem Cruzoe, który przyszedł tam po to, by zobaczyć kogoś zacofanego, kim jest Justin Bieber. Blond dziewczynka, jak nazywają Biebera inni, została zaatakowała przez Jacoba zamienionego w...


[you] widzę cię nawet w tedy, gdy mam zamknięte ślepia, więc nie kombinuj
:chytry:

Dawny nick: Sarmina
FH: nimfanati

Offline

#173 23.06.2013 14:38

Ognik
Fan TLK
Lokalizacja: Stargard/Poznań
Data rejestracji: 12.03.2013
Liczba postów: 5,546
WWW

Odp: Dokańczanie historyjki

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.
Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał smak tapety Biebera, kiedy ten miał koncert i rzucano w niego warzywami  z porcelany, więc Bieber  był zawiedziony bo uważał że jego piosenka "Baby'' wywoła omdlenia. Dlatego zrzucał ze sceny wazony z Biedronki za 2.50. Fanki w odwecie rzucały na scenę swoje staniki i figi. Ochrona i tancerze także zaczęli rzucać swoją bieliznę, przez co staruszki i mohery uznali, że muszą połączyć siły w walce z kanarami, ochroniarzami, tancerzami i BIEBIEREM. I tak oto powstał zespół najlepszych i najgłupszych zwanych "Super Hiper Extra i Tak Dalej Herosów". Justin zobaczył po raz pierwszy w życiu mysz, którą okazała się jednak według niego niezwykłym przepięknym włochatym stworzeniem. Ale mysz zamieniła się w księżniczkę i poszła do Media Markt po kupno laptopa z etykietką "Nie dla idiotów". Chciała go dać Justinowi, ale przeszkodził jej w tym nijaki Edward Cullen, który przypominał wampira, ale nim nie był. Edward zabrał mysz na wycieczkę po sklepie, ale tam natknęli się na jego żonę Belle, wraz z Jacobem i Robinsonem Cruzoe, który przyszedł tam po to, by zobaczyć kogoś zacofanego, kim jest Justin Bieber. Blond dziewczynka, jak nazywają Biebera inni, została zaatakowała przez Jacoba zamienionego w zielonego muchomora. Biebier po transformacji poszedł do


baner.png
Animashe i inne filmy związane z Królem Lwem - http://youtube.pl/user/klfantlk

Offline

#174 23.06.2013 18:24

GoldenLion
[center][size=12][b][color=green]Moderator[/color]
Data rejestracji: 07.04.2012
Liczba postów: 6,103

Odp: Dokańczanie historyjki

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.
Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał smak tapety Biebera, kiedy ten miał koncert i rzucano w niego warzywami  z porcelany, więc Bieber  był zawiedziony bo uważał że jego piosenka "Baby'' wywoła omdlenia. Dlatego zrzucał ze sceny wazony z Biedronki za 2.50. Fanki w odwecie rzucały na scenę swoje staniki i figi. Ochrona i tancerze także zaczęli rzucać swoją bieliznę, przez co staruszki i mohery uznali, że muszą połączyć siły w walce z kanarami, ochroniarzami, tancerzami i BIEBIEREM. I tak oto powstał zespół najlepszych i najgłupszych zwanych "Super Hiper Extra i Tak Dalej Herosów". Justin zobaczył po raz pierwszy w życiu mysz, którą okazała się jednak według niego niezwykłym przepięknym włochatym stworzeniem. Ale mysz zamieniła się w księżniczkę i poszła do Media Markt po kupno laptopa z etykietką "Nie dla idiotów". Chciała go dać Justinowi, ale przeszkodził jej w tym nijaki Edward Cullen, który przypominał wampira, ale nim nie był. Edward zabrał mysz na wycieczkę po sklepie, ale tam natknęli się na jego żonę Belle, wraz z Jacobem i Robinsonem Cruzoe, który przyszedł tam po to, by zobaczyć kogoś zacofanego, kim jest Justin Bieber. Blond dziewczynka, jak nazywają Biebera inni, została zaatakowała przez Jacoba zamienionego w zielonego muchomora. Biebier po transformacji poszedł do całodobowego po butelkę przeterminowanego soku z gumijagód. Zdziwiona sprzedawczyni...


,,Pamiętaj, kim jesteś'' - Ja zawsze będę pamiętała, że jestem złotym fanem TLK! <3
2u7lg8z.jpg ~ Goldi by Sami shining_lion_by_maroko13-d6iz6rk.png ~ Goldi by Maro

Offline

#175 23.06.2013 20:25

Rose
Użytkownik
Lokalizacja: Lwia Skała
Data rejestracji: 21.04.2011
Liczba postów: 1,554

Odp: Dokańczanie historyjki

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.
Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał smak tapety Biebera, kiedy ten miał koncert i rzucano w niego warzywami  z porcelany, więc Bieber  był zawiedziony bo uważał że jego piosenka "Baby'' wywoła omdlenia. Dlatego zrzucał ze sceny wazony z Biedronki za 2.50. Fanki w odwecie rzucały na scenę swoje staniki i figi. Ochrona i tancerze także zaczęli rzucać swoją bieliznę, przez co staruszki i mohery uznali, że muszą połączyć siły w walce z kanarami, ochroniarzami, tancerzami i BIEBIEREM. I tak oto powstał zespół najlepszych i najgłupszych zwanych "Super Hiper Extra i Tak Dalej Herosów". Justin zobaczył po raz pierwszy w życiu mysz, którą okazała się jednak według niego niezwykłym przepięknym włochatym stworzeniem. Ale mysz zamieniła się w księżniczkę i poszła do Media Markt po kupno laptopa z etykietką "Nie dla idiotów". Chciała go dać Justinowi, ale przeszkodził jej w tym nijaki Edward Cullen, który przypominał wampira, ale nim nie był. Edward zabrał mysz na wycieczkę po sklepie, ale tam natknęli się na jego żonę Belle, wraz z Jacobem i Robinsonem Cruzoe, który przyszedł tam po to, by zobaczyć kogoś zacofanego, kim jest Justin Bieber. Blond dziewczynka, jak nazywają Biebera inni, została zaatakowała przez Jacoba zamienionego w zielonego muchomora. Biebier po transformacji poszedł do całodobowego po butelkę przeterminowanego soku z gumijagód. Zdziwiona sprzedawczyni Spojrzała na niego swymi wielkimi zielonymi oczyma i powiedziała:
-...


[you] widzę cię nawet w tedy, gdy mam zamknięte ślepia, więc nie kombinuj
:chytry:

Dawny nick: Sarmina
FH: nimfanati

Offline

#176 24.06.2013 09:28

Ognik
Fan TLK
Lokalizacja: Stargard/Poznań
Data rejestracji: 12.03.2013
Liczba postów: 5,546
WWW

Odp: Dokańczanie historyjki

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.
Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał smak tapety Biebera, kiedy ten miał koncert i rzucano w niego warzywami  z porcelany, więc Bieber  był zawiedziony bo uważał że jego piosenka "Baby'' wywoła omdlenia. Dlatego zrzucał ze sceny wazony z Biedronki za 2.50. Fanki w odwecie rzucały na scenę swoje staniki i figi. Ochrona i tancerze także zaczęli rzucać swoją bieliznę, przez co staruszki i mohery uznali, że muszą połączyć siły w walce z kanarami, ochroniarzami, tancerzami i BIEBIEREM. I tak oto powstał zespół najlepszych i najgłupszych zwanych "Super Hiper Extra i Tak Dalej Herosów". Justin zobaczył po raz pierwszy w życiu mysz, którą okazała się jednak według niego niezwykłym przepięknym włochatym stworzeniem. Ale mysz zamieniła się w księżniczkę i poszła do Media Markt po kupno laptopa z etykietką "Nie dla idiotów". Chciała go dać Justinowi, ale przeszkodził jej w tym nijaki Edward Cullen, który przypominał wampira, ale nim nie był. Edward zabrał mysz na wycieczkę po sklepie, ale tam natknęli się na jego żonę Belle, wraz z Jacobem i Robinsonem Cruzoe, który przyszedł tam po to, by zobaczyć kogoś zacofanego, kim jest Justin Bieber. Blond dziewczynka, jak nazywają Biebera inni, została zaatakowała przez Jacoba zamienionego w zielonego muchomora. Biebier po transformacji poszedł do całodobowego po butelkę przeterminowanego soku z gumijagód. Zdziwiona sprzedawczyni Spojrzała na niego swymi wielkimi zielonymi oczyma i powiedziała:
- Bieberom wstęp wzbroniony.
Więc Justin


baner.png
Animashe i inne filmy związane z Królem Lwem - http://youtube.pl/user/klfantlk

Offline

#177 24.06.2013 14:32

GoldenLion
[center][size=12][b][color=green]Moderator[/color]
Data rejestracji: 07.04.2012
Liczba postów: 6,103

Odp: Dokańczanie historyjki

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.
Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał smak tapety Biebera, kiedy ten miał koncert i rzucano w niego warzywami  z porcelany, więc Bieber  był zawiedziony bo uważał że jego piosenka "Baby'' wywoła omdlenia. Dlatego zrzucał ze sceny wazony z Biedronki za 2.50. Fanki w odwecie rzucały na scenę swoje staniki i figi. Ochrona i tancerze także zaczęli rzucać swoją bieliznę, przez co staruszki i mohery uznali, że muszą połączyć siły w walce z kanarami, ochroniarzami, tancerzami i BIEBIEREM. I tak oto powstał zespół najlepszych i najgłupszych zwanych "Super Hiper Extra i Tak Dalej Herosów". Justin zobaczył po raz pierwszy w życiu mysz, którą okazała się jednak według niego niezwykłym przepięknym włochatym stworzeniem. Ale mysz zamieniła się w księżniczkę i poszła do Media Markt po kupno laptopa z etykietką "Nie dla idiotów". Chciała go dać Justinowi, ale przeszkodził jej w tym nijaki Edward Cullen, który przypominał wampira, ale nim nie był. Edward zabrał mysz na wycieczkę po sklepie, ale tam natknęli się na jego żonę Belle, wraz z Jacobem i Robinsonem Cruzoe, który przyszedł tam po to, by zobaczyć kogoś zacofanego, kim jest Justin Bieber. Blond dziewczynka, jak nazywają Biebera inni, została zaatakowała przez Jacoba zamienionego w zielonego muchomora. Biebier po transformacji poszedł do całodobowego po butelkę przeterminowanego soku z gumijagód. Zdziwiona sprzedawczyni Spojrzała na niego swymi wielkimi zielonymi oczyma i powiedziała:
- Bieberom wstęp wzbroniony.
Więc Justin wszedł do pobliskiego Toi-toi'a i przemalował sobie włosy na blond. Do tego założył na siebie...

Ostatnio edytowany przez GoldenLion (24.06.2013 14:33)


,,Pamiętaj, kim jesteś'' - Ja zawsze będę pamiętała, że jestem złotym fanem TLK! <3
2u7lg8z.jpg ~ Goldi by Sami shining_lion_by_maroko13-d6iz6rk.png ~ Goldi by Maro

Offline

#178 24.06.2013 14:43

Rose
Użytkownik
Lokalizacja: Lwia Skała
Data rejestracji: 21.04.2011
Liczba postów: 1,554

Odp: Dokańczanie historyjki

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.
Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał smak tapety Biebera, kiedy ten miał koncert i rzucano w niego warzywami  z porcelany, więc Bieber  był zawiedziony bo uważał że jego piosenka "Baby'' wywoła omdlenia. Dlatego zrzucał ze sceny wazony z Biedronki za 2.50. Fanki w odwecie rzucały na scenę swoje staniki i figi. Ochrona i tancerze także zaczęli rzucać swoją bieliznę, przez co staruszki i mohery uznali, że muszą połączyć siły w walce z kanarami, ochroniarzami, tancerzami i BIEBIEREM. I tak oto powstał zespół najlepszych i najgłupszych zwanych "Super Hiper Extra i Tak Dalej Herosów". Justin zobaczył po raz pierwszy w życiu mysz, którą okazała się jednak według niego niezwykłym przepięknym włochatym stworzeniem. Ale mysz zamieniła się w księżniczkę i poszła do Media Markt po kupno laptopa z etykietką "Nie dla idiotów". Chciała go dać Justinowi, ale przeszkodził jej w tym nijaki Edward Cullen, który przypominał wampira, ale nim nie był. Edward zabrał mysz na wycieczkę po sklepie, ale tam natknęli się na jego żonę Belle, wraz z Jacobem i Robinsonem Cruzoe, który przyszedł tam po to, by zobaczyć kogoś zacofanego, kim jest Justin Bieber. Blond dziewczynka, jak nazywają Biebera inni, została zaatakowała przez Jacoba zamienionego w zielonego muchomora. Biebier po transformacji poszedł do całodobowego po butelkę przeterminowanego soku z gumijagód. Zdziwiona sprzedawczyni Spojrzała na niego swymi wielkimi zielonymi oczyma i powiedziała:
- Bieberom wstęp wzbroniony.
Więc Justin wszedł do pobliskiego Toi-toi'a i przemalował sobie włosy na blond. Do tego założył na siebie sukienkę. Gdy się okazało, że go za bardzo uciska, chciał ją ściągnąć, ale nie potrafił-była za ciasna. Wpadł do sklepu  i wychrypiał pomocy, co dla sprzedawczyni było zrozumiałe jako ...


[you] widzę cię nawet w tedy, gdy mam zamknięte ślepia, więc nie kombinuj
:chytry:

Dawny nick: Sarmina
FH: nimfanati

Offline

#179 24.06.2013 14:46

Ognik
Fan TLK
Lokalizacja: Stargard/Poznań
Data rejestracji: 12.03.2013
Liczba postów: 5,546
WWW

Odp: Dokańczanie historyjki

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.
Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał smak tapety Biebera, kiedy ten miał koncert i rzucano w niego warzywami  z porcelany, więc Bieber  był zawiedziony bo uważał że jego piosenka "Baby'' wywoła omdlenia. Dlatego zrzucał ze sceny wazony z Biedronki za 2.50. Fanki w odwecie rzucały na scenę swoje staniki i figi. Ochrona i tancerze także zaczęli rzucać swoją bieliznę, przez co staruszki i mohery uznali, że muszą połączyć siły w walce z kanarami, ochroniarzami, tancerzami i BIEBIEREM. I tak oto powstał zespół najlepszych i najgłupszych zwanych "Super Hiper Extra i Tak Dalej Herosów". Justin zobaczył po raz pierwszy w życiu mysz, którą okazała się jednak według niego niezwykłym przepięknym włochatym stworzeniem. Ale mysz zamieniła się w księżniczkę i poszła do Media Markt po kupno laptopa z etykietką "Nie dla idiotów". Chciała go dać Justinowi, ale przeszkodził jej w tym nijaki Edward Cullen, który przypominał wampira, ale nim nie był. Edward zabrał mysz na wycieczkę po sklepie, ale tam natknęli się na jego żonę Belle, wraz z Jacobem i Robinsonem Cruzoe, który przyszedł tam po to, by zobaczyć kogoś zacofanego, kim jest Justin Bieber. Blond dziewczynka, jak nazywają Biebera inni, została zaatakowała przez Jacoba zamienionego w zielonego muchomora. Biebier po transformacji poszedł do całodobowego po butelkę przeterminowanego soku z gumijagód. Zdziwiona sprzedawczyni Spojrzała na niego swymi wielkimi zielonymi oczyma i powiedziała:
- Bieberom wstęp wzbroniony.
Więc Justin wszedł do pobliskiego Toi-toi'a i przemalował sobie włosy na blond. Do tego założył na siebie sukienkę. Gdy się okazało, że go za bardzo uciska, chciał ją ściągnąć, ale nie potrafił-była za ciasna. Wpadł do sklepu  i wychrypiał pomocy, co dla sprzedawczyni było zrozumiałe jako śpiew piosenki "Baby". W tej sytuacji sprzedawczyni

Ostatnio edytowany przez GoldenLion (24.06.2013 16:51)


baner.png
Animashe i inne filmy związane z Królem Lwem - http://youtube.pl/user/klfantlk

Offline

#180 24.06.2013 14:49

Rose
Użytkownik
Lokalizacja: Lwia Skała
Data rejestracji: 21.04.2011
Liczba postów: 1,554

Odp: Dokańczanie historyjki

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.
Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał smak tapety Biebera, kiedy ten miał koncert i rzucano w niego warzywami  z porcelany, więc Bieber  był zawiedziony bo uważał że jego piosenka "Baby'' wywoła omdlenia. Dlatego zrzucał ze sceny wazony z Biedronki za 2.50. Fanki w odwecie rzucały na scenę swoje staniki i figi. Ochrona i tancerze także zaczęli rzucać swoją bieliznę, przez co staruszki i mohery uznali, że muszą połączyć siły w walce z kanarami, ochroniarzami, tancerzami i BIEBIEREM. I tak oto powstał zespół najlepszych i najgłupszych zwanych "Super Hiper Extra i Tak Dalej Herosów". Justin zobaczył po raz pierwszy w życiu mysz, którą okazała się jednak według niego niezwykłym przepięknym włochatym stworzeniem. Ale mysz zamieniła się w księżniczkę i poszła do Media Markt po kupno laptopa z etykietką "Nie dla idiotów". Chciała go dać Justinowi, ale przeszkodził jej w tym nijaki Edward Cullen, który przypominał wampira, ale nim nie był. Edward zabrał mysz na wycieczkę po sklepie, ale tam natknęli się na jego żonę Belle, wraz z Jacobem i Robinsonem Cruzoe, który przyszedł tam po to, by zobaczyć kogoś zacofanego, kim jest Justin Bieber. Blond dziewczynka, jak nazywają Biebera inni, została zaatakowała przez Jacoba zamienionego w zielonego muchomora. Biebier po transformacji poszedł do całodobowego po butelkę przeterminowanego soku z gumijagód. Zdziwiona sprzedawczyni Spojrzała na niego swymi wielkimi zielonymi oczyma i powiedziała:
- Bieberom wstęp wzbroniony.
Więc Justin wszedł do pobliskiego Toi-toi'a i przemalował sobie włosy na blond. Do tego założył na siebie sukienkę. Gdy się okazało, że go za bardzo uciska, chciał ją ściągnąć, ale nie potrafił-była za ciasna. Wpadł do sklepu  i wychrypiał pomocy, co dla sprzedawczyni było zrozumiałe jako śpiew piosenki "Baby". W tej sytuacji sprzedawczyni wzięła najcięższą rzecz, jaką miała w sklepie i uderzyła nią Biebera. Do sklepu przyjechało pogotowie. Niestety, nie można było już go uratować. W tym czasie, nasi kochankowie, czyli trójkącik Belli, Edwarda i Jacoba poszli na lody. ...

//Nie piszemy naprzemiennie w Forumowych grach. REGULAMIN tego działu: "Zasady "Forumowych gier"" ~ Goldi//

Ostatnio edytowany przez GoldenLion (24.06.2013 16:51)


[you] widzę cię nawet w tedy, gdy mam zamknięte ślepia, więc nie kombinuj
:chytry:

Dawny nick: Sarmina
FH: nimfanati

Offline

Zalogowani użytkownicy przeglądający ten wątek: 0, goście: 1
[Bot] CCBot

Stopka

Forum oparte na FluxBB
Modified by Visman