Nie jesteś zalogowany na forum.
Na sali zaczęła grać piosenka: https://www.youtube.com/watch?v=hTWKbfoikeg
*Powiedział do brata:* - Chcesz czekoladę ? Cari przyniosła cały stos. Jedz, ile dusza zapragnie !
Ostatnio edytowany przez MrLion (2014-09-17 21:11)
Offline
*Po cichu otwiera drzwi i spokojnie idzie w stronę pary młodej.*
-Nono, piękne wesele... *powiedział, gdy zbliżył się już w zasięg ich wzroku*
-Ale nie tak piękne, jak pięknie wyglądacie razem. I mam nadzieję, że wybaczycie mi, że nie zjawiłem się na wasz ślub. *Dodał po chwili uśmiechając się do nich serdecznie.*
-W każdym razie życzę Wam wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia!
Rawr!
Offline
- Hmm z jednej strony nie powinienem, bo mama mówiła...ale z drugiej...hmmm...CZEKOLADA !!!
*Je, je, je i je. Nagle prostuje się i mówi*
- Rzygać będę...
*Wybiega na dwór.*
Offline
*Wychodzi za Darknessem.*
- Heh, trzeba sobie limit ustawić.
*Klepu klepu przyjacielsko po plecach.*
Offline
Panie młody nie dawaj młodemu wódy, bo widać, że nie ma głowy do picia. *Zaśmiał się głośno i sam wypił swój kieliszek*
Offline
*Spogląda w stronę Nita.* - Nic się przecież nie stało. I dziękujemy *Uśmiecha się.*
*Szybko spojrzał na brata.* - Darkness !!! *Wybiega za nim.* - Wszystko ok ?
*Wraca do Maru.* - Ech... rzeczywiście nie powinienem... nalej mi też, jak możesz.
Ostatnio edytowany przez MrLion (2014-09-17 21:20)
Offline
*Rzyga tęczą*
- A to skąd ?! a, już wiem...
Offline
*Poklepał lwa po ramieniu i nalał mu kieliszek od pełna, a potem sobie* Na pohybel!
Offline
*Stuknęli kieliszkami.* - No to jak to mówią... jedzie ksiądz na karuzeli. *Wypił.*
Offline
*Wraca.*
- Zobaczcie, jaką ładną tęczę wyrzygałem ! CZEKOLADA !!!
Offline
- Darkness, ty weź mi nie mów !!! I więcej już nie jedz !
Ostatnio edytowany przez MrLion (2014-09-17 21:29)
Offline
Nie szalej tak młody, bo przeholujesz i będziesz holowany do domu. *Uśmiechnął się szeroko*
Offline
*Ma oczopląs*
- Nie będziesz mi robić co mam mówić ! Awiomarin mam gdzie ja...i rzygów kres już nadchodzi już i...tego...
*Nalewa wódki do kieliszka i wypija*
Offline
- No dobra, jak chcesz, ale jakby co, to my nic nie wiedzieliśmy, co nie Maru ?
Offline
*Wielki lew o imieniu Drake wędrował po okolicy i zauważył klub pełen gości weselnych. Postanowił wpaść i pobawić się z nimi. Przeczytał napis, który mówił czyje to wesele i mniej więcej wiedział komu składać życzenia. Wszedł do środka i skierował się ku Panu Młodemu, aby złożyć mu życzenia.*
-Witam, mam na imię Drake. Chciałbym z okazji ślubu złożyć panu i Pana Szanownej Małżonce życzenia i gratulacje. Życzę szczęścia na nowej drodze życia i gromadki dzieci.
*Mówiąc to poklepał Pana Młodego po plecach, a potem sięgnął po kieliszki i nalał wódki dla siebie i Pana Młodego.*
-Wypijmy za wasze szczęście.
*Powiedział i łyknął za jednym zamachem zawartość kieliszka.*
Offline
* Shante spojrzała na stoliki pełne czekolady i jedzenia i na zaistniałą sytuację. Podeszła do jednego stolika i wzięła jedną z małych kanapek. Potem wróciła do swoich towarzyszy.* - No to jak, pijemy wszyscy na zdrowie? * Nalała do kieliszków wina*
Offline
- Dziękujemy Drake. *Rzekł z uśmiechem, po czym wypił zawartość kieliszka. Potem zobaczył, że Shantee nalewa wina.* - No możemy.
Offline
*Wathara wbiegła na salę, trzymając w łapach jakieś paczki.*
-Chyba się nie spóźniłam? *Powiedziała, przy okazji potykając się o jakiś przedmiot leżący na ziemi.*
Offline
*Zobaczył, że Wathara się przewróciła, podszedł do niej i pomógł jej wstać. Potem powiedział z uśmiechem:* - Nie, nie spóźniłaś się, cieszymy się, że przyszłaś. *Przypomniało mu się salami na ślubie i lekko się zaśmiał.*
Offline
-Uff. Całe szczęście. *Smoczyca szybko zebrała paczki i wręczyła je Zielonemu.*
-Taki mały prezencik. Mam nadzieję, że się spodoba.
Offline
- Wath!
*Rozkłada ręce, w których jeszcze trzyma czekoladę. Wstaje z krzesła i podchodzi do smoczycy, po czym wręcza jej dwie tabliczki czekolady.*
Offline
*Wrzeszczy z końca sali.*
- MysterLajon, napij się ze mną tak po bratersku !
*Trzyma butelkę i 2 kieliszki.*
Offline
*Otwiera prezent.* - Uuuu, ładne, dziękujemy *Rzekł z uśmiechem.* //Nie wiem, co tam jest, to tak napisałem xD// - Wchodź i rozgość się. *Zobaczył, że woła go brat, powiedział do Cari:* - Proszę, nie dawaj mu już czekolady, dobrze ? *Krzyczy do brata.* - Idę, idę.
Offline
*Widzi brata.*
- Chodź, chodź ! CZEKOLADA !!!
Offline
- Darkness, może lepiej to odstaw ? Bo zachowujesz się troszkę dziwacznie... i nie jedz już tej czekolady !
Offline
*Patrzy z oburzeniem.*
- Ja ? Nie jeść czekolady ? Zabawny jesteś. Ty po kilku butelkach nie zachowujesz się lepiej.
*zakręcił się i zrobił moonwalk.*
Offline
Mężu, może zatańczymy? *spojrzała na zielonego lwa*
Offline
- Oczywiście *Uśmiechnął się najszerzej jak mógł.* - Jaką piosenkę preferujesz ?
Offline
- Hmmm... Może to https://www.youtube.com/watch?v=08w0LQUIZ9E?
Offline
- Po prostu czytasz mi w myślach ! *Podaje rękę.*
Offline