Stado Lwiej Ziemi

Stado Lwiej Ziemi

Nie jesteś zalogowany na forum.

Ogłoszenie


Stado Lwiej Ziemii w trybie awaryjnym. Prace nad przywróceniem forum do stanu używalności trwają. Administracja SLZ

#31 2014-07-13 18:35

Samanva Blirit
Niebieski koteł zagłady
Lokalizacja: Gdzieś w innym świecie...
Data rejestracji: 2013-04-29
Liczba postów: 1,039

Odp: » (RP) Drakon

- Yyy... Oradd... Smok, o którym mówiła Maro jest tuż przed tobą - powiedziała i znów pogłaskała smoczka, gdy ten otworzył oczy. Gdy zobaczył smoka i Oradda, wystraszył się i objął skrzydłami szyję Mei.
- Szz... Już dobrze, mały... - powiedziała.


Wielka fanka Warrior Cats!
Postacie: Waveforce (normalne wątki), Samanva Blirit(schizy)
commisions_for_samanvablirit_by_kreszer-d80csao.png
Sygnaturka by Kreszer

Offline

#32 2014-07-13 18:44

Maro
Użytkownik
Data rejestracji: 2007-02-06
Liczba postów: 317
WWW

Odp: » (RP) Drakon

-Nie wiem, czy ten maluch pozwoli sobie zszyć skrzydło... W końcu to smok a szycie może go boleć! -przestraszyła się Maro.

Offline

#33 2014-07-13 18:56

Shup
[class=r][b]Motywator[/b][/class]
Lokalizacja: Mazowsze
Data rejestracji: 2012-01-11
Liczba postów: 6,233

Odp: » (RP) Drakon

-Uch...widzę, że szycie to będzie zbyt ryzykowne, potrzebna jest nam zielarka, by z odpowiednich ziół przygotowała maść, dzięki której malec wyzdrowieje. Powiedział stanowczo

Offline

#34 2014-07-13 19:03

Wathara
[img]http://i62.tinypic.com/flhkyg.png[/img]
Lokalizacja: ( ͡o ͜ʖ ͡o)
Data rejestracji: 2012-05-18
Liczba postów: 3,028
WWW

Odp: » (RP) Drakon

*Tymczasem Wathara siedziała razem z Rheą pod drzewem. Dziewczyna opisywała właśnie w swoim dzienniku nową roślinkę. Szara smoczyca położyła jej głowę na nogach, cicho mrucząc. Wath tylko spojrzała na nią, uśmiechnęła się lekko i delikatnie pogłaskała towarzyszkę po łbie. Rhea wypuściła z nozdrzy dwa małe obłoczki pary, przymknęła oczy i przysnęła.*


Keep the wolves from the door.
______

dA

Offline

#35 2014-07-13 19:08

Maro
Użytkownik
Data rejestracji: 2007-02-06
Liczba postów: 317
WWW

Odp: » (RP) Drakon

Maro wsiadła na świecącą smoczycę. -Poszukam kogoś odpowiedniego.-powiedziała i Amini wzbiła się w powietrze. Z góry doskonale było widać wioskę. Nie miała pojęcia gdzie szukać kogoś znającego się na ziołach, więc zaczęła krzyczeć.
-Potrzebujemy zielarza! Niech odezwie się jakiś zielarz!
Amini była podenerwowana. Słuchanie krzyków Maro z takiego bliska nie było przyjemne dla smoczycy.

Offline

#36 2014-07-13 19:15

Wathara
[img]http://i62.tinypic.com/flhkyg.png[/img]
Lokalizacja: ( ͡o ͜ʖ ͡o)
Data rejestracji: 2012-05-18
Liczba postów: 3,028
WWW

Odp: » (RP) Drakon

*Wathara usłyszała krzyk. Mruknęła coś pod nosem, zamknęła dziennik, po czym poklepała delikatnie Rheę po pyszczku.*
-No, mała, chyba nas wołają. *Szara podniosła głowę. Popatrzyła na Wath, po czym wstała. Dziewczyna włożyła dziennik do torby,  po czym wsiadła na grzbiet gadziny. W tym momencie Rhea wzbiła się w powietrze.*


Keep the wolves from the door.
______

dA

Offline

#37 2014-07-13 19:16

Samanva Blirit
Niebieski koteł zagłady
Lokalizacja: Gdzieś w innym świecie...
Data rejestracji: 2013-04-29
Liczba postów: 1,039

Odp: » (RP) Drakon

- Eh... Gdyby to skrzydło nie było AŻ TAK poszarpane, może by się zrosło, ale tak nie da rady bez jakichś "magicznych" ziół - powiedziała Meilin. Maluch ziewnął. Mei popatrzyła na niego z troską.
- On powinien odpocząć. Proszę was, wymyślcie coś, a ja... pójdę do domu i zmontuję mu jakieś posłanie na noc... - powiedziała i ruszyła w stronę swojego domu, który stał po przeciwnej stronie placu od kuźni.


Wielka fanka Warrior Cats!
Postacie: Waveforce (normalne wątki), Samanva Blirit(schizy)
commisions_for_samanvablirit_by_kreszer-d80csao.png
Sygnaturka by Kreszer

Offline

#38 2014-07-13 19:28

Wathara
[img]http://i62.tinypic.com/flhkyg.png[/img]
Lokalizacja: ( ͡o ͜ʖ ͡o)
Data rejestracji: 2012-05-18
Liczba postów: 3,028
WWW

Odp: » (RP) Drakon

*Rhea z Wath na pokładzie po kilku minutach lotu dostrzegła Maro. Ostrożnie do niej podleciała.*
-Umm... Potrzebujecie zielarza, tak? *Smoczyca mruknęła głośno, jakby starając się przekazać, że Maro dobrze trafiła.*


Keep the wolves from the door.
______

dA

Offline

#39 2014-07-13 19:31

Swahili
Użytkownik
Data rejestracji: 2011-07-20
Liczba postów: 603
WWW

Odp: » (RP) Drakon

Siedziała dalej pod drzewem, bawiąc się z Rozzym. Nie miała niczego innego do roboty, więc spokojnie spędzała czas ze swoim smokiem. Była ciekawa, gdzie jest teraz Vivian. Los chyba czytał jej w myślach, bo Dalla usłyszała jakieś kroki i ujrzała Stormcuttera. Od razu go rozpoznała. Był to Szpon, smok Vivian. Dalla wstała i podeszła do stworzenia. Przysunęła do niego rękę i pogłaskała go po szyi. Rozzy podszedł do swojej właścicielki i usiadł za jej nogami. Spojrzał na Szpona i przekrzywił głowę. Był w stosunku do niego dość ufny, ale wciąż się go obawiał. Dalla tymczasem rozglądnęła się w poszukiwaniu Vivian.


hydra_by_goldennove-d9lmufy.png

They all will know I bring
the joy of creation

Offline

#40 2014-07-13 19:39

Carissime
Pomocna Dłoń
Data rejestracji: 2013-09-01
Liczba postów: 1,978
WWW

Odp: » (RP) Drakon

*Podniosła się z kamienia i ruszyła w stronę Stormcuttera. Kiedy go znalazła, zauważyła, że nie był on sam. Obok niego stała Dalla i Rozzy, jej Stormcutter. Podeszła i przywitała Dallę.* - Witaj, Dallo! *Powiedziała radośnie. Szpon tymczasem podszedł bliżej do Rozzy'ego i przekrzywił przyjaźnie głowę. Wiedział, że mały Stormcutter mu do końca nie ufa i chciał go do siebie przekonać. Vivian usiadła obok przyjaciółki, na starym pniu.*


377_by_lereeth-dag7mgi.gif

Offline

#41 2014-07-13 19:43

Shup
[class=r][b]Motywator[/b][/class]
Lokalizacja: Mazowsze
Data rejestracji: 2012-01-11
Liczba postów: 6,233

Odp: » (RP) Drakon

Dokładnie obejrzał skrzydło smoka. -Niestety bez ziół skrzydło się nie zrośnie. Pogłaskał smoka po głowie i poczuł oddech Likura. - Oj no weź zazdrosny będziesz? Trzeba mu pomóc. Podrapał swego smoka pod brodą a on wesoło zaczął majtać swym ogonem. -O paczcie, niby taki straszny, przerażający...a tu proszę taki pieszczoch z Ciebie. W odpowiedzi Likur liznął Oradda po twarzy. -Ta dzięki...tego mi brakowało. Spojrzał na małego smoka. -Ech malcu na razie musimy czekać by móc Ci pomóc.

Offline

#42 2014-07-13 19:47

Maro
Użytkownik
Data rejestracji: 2007-02-06
Liczba postów: 317
WWW

Odp: » (RP) Drakon

Maro doprowadziła Wath do kuźni Oradda i pokazała jej rannego smoka.
-Da się coś z tym zrobić? Tak mi go szkoda, mam nadzieję, że jeszcze kiedyś wzbije się w powietrze...

Offline

#43 2014-07-13 19:48

Swahili
Użytkownik
Data rejestracji: 2011-07-20
Liczba postów: 603
WWW

Odp: » (RP) Drakon

Uśmiechnęła się na widok Vivian i od razu jej odpowiedziała.
-Cześć Vivian. Co tam u ciebie?
Znów uśmiechnęła się i zerknęła na Stormcuttery. Rozzy widocznie bał się trochę Szpona, dlatego Dalla przykucnęła przy nim i lekkim szturchnięciem zachęciła swojego smoka do podejścia bliżej do Szpona. Rozzy niepewnie podszedł do o wiele większego od siebie smoka i znów przekrzywił głowę.


hydra_by_goldennove-d9lmufy.png

They all will know I bring
the joy of creation

Offline

#44 2014-07-13 19:50

Wathara
[img]http://i62.tinypic.com/flhkyg.png[/img]
Lokalizacja: ( ͡o ͜ʖ ͡o)
Data rejestracji: 2012-05-18
Liczba postów: 3,028
WWW

Odp: » (RP) Drakon

-Hmh. *Wathara podeszła powoli do smoczka. Popatrzyła na jego skrzydło.*
-Nie wygląda to najlepiej. Ale myślę, że da się coś z tym zrobić. *Dziewczyna gwizdnęła, wtedy Rhea rzuciła do niej torbę. Wath zaczęła w niej grzebać, w końcu wyjęła jakieś ziółko, nici i igłę, oraz maść.*
-Uśpimy smoka, zszyjemy skrzydło, posmarujemy maścią, która przyspieszy gojenie... *Rhea podeszła do Wathary, obwąchując zioła i pomrukując pod nosem.*

Ostatnio edytowany przez Wathara (2014-07-13 19:51)


Keep the wolves from the door.
______

dA

Offline

#45 2014-07-13 19:53

Samanva Blirit
Niebieski koteł zagłady
Lokalizacja: Gdzieś w innym świecie...
Data rejestracji: 2013-04-29
Liczba postów: 1,039

Odp: » (RP) Drakon

Meilin w tym czasie szykowała posłanie dla rannego smoka. W płytkim, wiklinowym koszu poukładała skrawki materiału i stare ubrania, tak żeby było smoczkowi miękko. Mei złapała duży kosz ryb i położyła dorodnego dorsza obok posłania. Wyszła z koszem na dwór, żeby nakarmić Iskrę. Gdy jednak postawiła kosz obok smoczycy ta się odsunęła.
- Ej. Iskra, co jest? - zapytała Mei i wyciągnęła rękę z rybą w stronę Śmiertnika. Smoczyca jednak odwróciła głowę.
- Hej...! Chyba nie chcesz mi powiedzieć, że jesteś zazdrosna o tego małego Drzewokosa? Iskra, proszę... - znów podsunęła jej rybę. Ze strony smoczyce nie było jednak żadnej reakcji.
- Eh... Iskra, wiesz przecież, że nigdy, ale to nigdy nie zamieniłabym cię na innego smoka. Nigdy, przyrzekam - powiedziała Meilin i, zostawiając kosz z rybami, ruszyła w stronę drzwi. Na progu znów spojrzała na Iskrę. Tym razem smoczyca odwzajemniła to cichym warknięciem i zaczęła jeść. Mei stała i czekała, aż jej przyjaciółka zje.

Ostatnio edytowany przez Samanva (2014-07-13 19:55)


Wielka fanka Warrior Cats!
Postacie: Waveforce (normalne wątki), Samanva Blirit(schizy)
commisions_for_samanvablirit_by_kreszer-d80csao.png
Sygnaturka by Kreszer

Offline

#46 2014-07-13 19:55

Carissime
Pomocna Dłoń
Data rejestracji: 2013-09-01
Liczba postów: 1,978
WWW

Odp: » (RP) Drakon

- W sumie dobrze. Ostatnio chciałam zachęcić Pazura do nauczenia się strzelania do celu, ale ten mały, upierdliwy smok woli tylko spać i jeść. Teraz pewnie smacznie śpi i co jakiś czas pożera jedną z ryb, które mu zostawiłam. - powiedziała. Spojrzała na Szpona i Rozzy'ego. Szpon trącił lekko i przyjaźnie małego Stormcuttera i przechylił lekko głowę.*


377_by_lereeth-dag7mgi.gif

Offline

#47 2014-07-13 20:01

Swahili
Użytkownik
Data rejestracji: 2011-07-20
Liczba postów: 603
WWW

Odp: » (RP) Drakon

-My z Rozzym ostatnio ćwiczyliśmy podczas łowienia ryb. Widziałam, że dobrze idzie mu chwytanie ryb, więc próbowałam nauczyć go, żeby te ryby przynosił do mnie. Na pewno byłoby mi dużo lżej, a i ryb byłoby więcej.
Dalla uśmiechnęła się i popatrzyła na Rozzy'ego. Wstała i odwróciła wzrok na Vivian. Rozzy tymczasem przysunął się bardziej do Szpona i mruknął.
-A gdzie reszta? Słyszałam jakieś głosy, ale jakoś nie wiedziałam, gdzie mogą być. - powiedziała dziewczyna i spojrzała pytająco na towarzyszkę.


hydra_by_goldennove-d9lmufy.png

They all will know I bring
the joy of creation

Offline

#48 2014-07-13 20:02

Shup
[class=r][b]Motywator[/b][/class]
Lokalizacja: Mazowsze
Data rejestracji: 2012-01-11
Liczba postów: 6,233

Odp: » (RP) Drakon

-Ale cały haczyk tkwi w tym, że skrzydła nie można zszyć, jedynie maść i można zabandażować skrzydło. Nerwowo szukał po kuźni czegoś co mogłoby usztywnić skrzydło oraz kilku bandaży. -Smoczek może tego nie polubić. Zamyślony spoglądał w ziemie.

Offline

#49 2014-07-13 20:07

Samanva Blirit
Niebieski koteł zagłady
Lokalizacja: Gdzieś w innym świecie...
Data rejestracji: 2013-04-29
Liczba postów: 1,039

Odp: » (RP) Drakon

Iskra skończyła jeść, więc Mei odstawiła kosz i podrapała smoczycę pod brodą.
- Muszę iść, pilnować tego smoka, bo boję się co Oradd może wymyślić... - powiedziała i pobiegła w stronę kuźni. Smoczyca westchnęła.
- Jestem, jestem, co się dzieje? - zapytała gdy tylko zbliżyła się do kuźni. Smoczek spał, jak to on. Spojrzała na zebranych.


Wielka fanka Warrior Cats!
Postacie: Waveforce (normalne wątki), Samanva Blirit(schizy)
commisions_for_samanvablirit_by_kreszer-d80csao.png
Sygnaturka by Kreszer

Offline

#50 2014-07-13 20:08

Carissime
Pomocna Dłoń
Data rejestracji: 2013-09-01
Liczba postów: 1,978
WWW

Odp: » (RP) Drakon

- Nie mam pojęcia. Też ich nigdzie nie widziałam. *Powiedziała, po czym spojrzała na Szpona. Ten ziewnął po czym mruknął cicho, dając znak, że już zgłodniał.* - Cóż, trzeba będzie wracać. Jak widać, Szpon zgłodniał, a i ja też już czuję głód.


377_by_lereeth-dag7mgi.gif

Offline

#51 2014-07-13 20:52

Maro
Użytkownik
Data rejestracji: 2007-02-06
Liczba postów: 317
WWW

Odp: » (RP) Drakon

Wszyscy zgromadzeni w kuźni milczeli.
-Ktoś musi przygarnąć tego malucha-powiedziała Maro. -są jacyś chętni? Słońce już zachodzi więc musimy szybko podjąć decyzję.
Tak jak zauważyła, powoli zbiżał się już wieczór. 
-Lecimy z Amini patrolować okolicę. Leci ktoś z nami?

Offline

#52 2014-07-13 20:59

Shup
[class=r][b]Motywator[/b][/class]
Lokalizacja: Mazowsze
Data rejestracji: 2012-01-11
Liczba postów: 6,233

Odp: » (RP) Drakon

Oradd podniósł rękę. -Ja się zgłoszę, postaram się aby tutaj miał miło i przytulnie, Likur zaopiekuje się kolegą i jakoś malec wyzdrowieje. Zaczął szykować posłanie dla małego smoczka.
-Oj Likur mamy nowego lokatora. Smok podszedł do wikinga domagając się pieszczot. -No już już spokojnie nie bądź zazdrosny. Zaczął łaskotać smoka.

Offline

#53 2014-07-13 21:36

Samanva Blirit
Niebieski koteł zagłady
Lokalizacja: Gdzieś w innym świecie...
Data rejestracji: 2013-04-29
Liczba postów: 1,039

Odp: » (RP) Drakon

Meilin westchnęła, widząc, że posłanie, które zrobiła się jednak nie przyda. Poklepała małego po główce.
- Bądź dzielny, mały. Jeszcze będziesz latał, obiecuję - wyszeptała i ruszyła do domu. Iskra już spała więc Mei poszła za jej przykładem.


Wielka fanka Warrior Cats!
Postacie: Waveforce (normalne wątki), Samanva Blirit(schizy)
commisions_for_samanvablirit_by_kreszer-d80csao.png
Sygnaturka by Kreszer

Offline

#54 2014-07-13 22:25

Maro
Użytkownik
Data rejestracji: 2007-02-06
Liczba postów: 317
WWW

Odp: » (RP) Drakon

Noc była ciepła jak na te okolice. Właśnie trwało lato, które zawsze było bardzo krótkie. Maro każdego roku z niecierpliwością wyczekiwała tej pory roku. Leciała na swej Amini patrolując okolicę. Rozmyślała o swojej smoczycy. Maro kochała tego zwierza i z pewnością nie zamieniłaby go na żadnego innego lecz wiedziała, że do dyskretnych akcji Amini zwyczajnie się nie nadaje. Gdyby pojawił się jakiś wróg, to ona pierwsza zostałaby zauważona. Przecież jej smok świeci! Jest to przepiękne ale i niebezpieczne. Dziewczyna uspokoiła jednak swe mysli-przecież Drakon jest położony tak daleko od innych wysp. To prawie że utopia! 
Nie zauważyły niczego podejrzanego. Obleciały całą wyspę dookoła. Maro uwielbiała patrolować okolicę, zawsze miała nadzieję na jakiś nowy gatunek smoka. Las, którego mieszkańcy Drakonu jeszcze nie poznali nie dawał jej spokoju.
-Tak bardzo chciałabym poznać całą tą wyspę! Trudno jednak oderwać wszystkich od ich zwykłych zadań i przekonać by poszli większą grupą badać tą gęstwinę. Wioska też nie może zostać bez dostatecznej opieki... -zwróciła się do lśniącej smoczycy. Amini odpowiedziała jej pomrukiem, jakby przytaknięciem ale dziewczyna zaczęła się zastanawiać czy bestia w ogóe rozumie jej słowa. Skłaniała się raczej ku temu, że smoki bardziej zwracają uwagę na ton głosu i emocje człowieka, bo czy można nauczyć je by rozumiały każde słowo, a nie tylko wyuczone i powtarzane komendy? Głowa Maro była pełna przeróżnych mysli. Zawróciła smoka i poleciały do wioski.
-Idziemy jutro same zwiedzać, wiesz kochana? -powiedziała po dłuższym czasie milczenia, kiedy ściągała ze smoczycy siodło.

Ostatnio edytowany przez Maro (2014-07-13 22:26)

Offline

#55 2014-07-14 06:48

Wathara
[img]http://i62.tinypic.com/flhkyg.png[/img]
Lokalizacja: ( ͡o ͜ʖ ͡o)
Data rejestracji: 2012-05-18
Liczba postów: 3,028
WWW

Odp: » (RP) Drakon

*Skoro Wathara nie była już potrzebna, wzięła torbę, wsiadła na swoją smoczycę i odleciała do swojej chatki na skraju lasu. Gdy Rhea wylądowała, Wath pogłaskała ją.*
-No, szara, co powiesz na mały lot nad lasem? *Smoczyca zamruczała, zadowolona. Dziewczyna podeszła do kosza z rybami. Wzięła kilka dużych sztuk i rzuciła je Rhei. Rybki szybko zniknęły w paszczy gada. *


Keep the wolves from the door.
______

dA

Offline

#56 2014-07-14 08:08

Shup
[class=r][b]Motywator[/b][/class]
Lokalizacja: Mazowsze
Data rejestracji: 2012-01-11
Liczba postów: 6,233

Odp: » (RP) Drakon

Po męczącej i nieprzespanej nocy, Oradd sprawdził czy wszystko z małym smokiem w porządku.-Malec śpi, także Likur możemy lecieć po świeże ryby co ty na to? Zobacz jest piękny wschód słońca. Smok wesoło machnął ogonem i liznął towarzysza po twarzy. Wiking założył na smoka siodło i chwycił duży kosz.-Ruszajmy więc. Po opuszczeniu kuźni, szybko wzbili się w powietrze i udali się nad wodę. -No stary do dzieła, wiesz co trzeba robić. Poklepał smoka po głowie a ten lekko skinął głową i zniżył pułap lecąc tuż nad powierzchnią wody. -Tylko mnie nie zrzuć. Powiedział ze śmiechem, dobrze wiedział, że wikinga i smoka łączy silna więź przyjaźni i bardzo dobrze dogadują się ze sobą. Oradd przechylił się na bok jedną ręką kurczliwie trzymając zaciśniętą dłoń na uprzęży a w drugiej trzymał kosz który zanurzył w wodzie i po chwili pusty kosz został cały wypełniony świeżymi rybami. -No to powinno nam starczyć, i dla naszych towarzyszy również, Likur do góry, lecimy do wioski. Smok mocno machnął skrzydłami i zakręcił się niemal w miejscu i udali się do wioski podziwiając piękny wschód słońca.

Offline

#57 2014-07-14 09:19

Swahili
Użytkownik
Data rejestracji: 2011-07-20
Liczba postów: 603
WWW

Odp: » (RP) Drakon

Dalla popatrzyła na Vivian i przytaknęła jej. Podeszła do Rozzy'ego.
-No, pora chyba iść do domu, co?
Uśmiechnęła się do niego i ręką dała mu znak, by udał się za nią. Pomachała Vivian na pożegnanie i udała się w stronę wioski. Po kilku minutach doszła ze smokiem do domu. Otworzyła drzwi i weszła do środka, wpuszczając Rozzy'ego. Podeszła w kierunku dużego kosza na ryby. Wyciągnęła jedną i rzuciła Rozzy'emu. Mały Stormcutter złapał ją w powietrzu, a potem podszedł do Dalli i otarł się wdzięcznie o jej nogi. Dziewczyna wzięła go na ręce i usiadła na swoim lóżku. Przypomniała sobie przebieg poprzedniego dnia i westchnęła.
-Chyba jako jedyna w wiosce nie mam smoka, na którym mogłabym latać. - powiedziała, głaszcząc smoka po głowie.
Rozzy niepewnie spojrzał na swoją przyjaciółkę.
-Nie bój się, nigdy nie wymieniłabym cię na innego. - szepnęła i przytuliła Rozzy'ego do siebie, przy okazji ziewając. Rozzy mruknął zadowolony, ale widząc zmęczenie swojej opiekunki powoli wysunął się z jej objęć, zeskoczył z łóżka i ułożył się na swoim posłaniu. Dalla tylko uśmiechnęła się na ten widok i też położyła się na swoim łóżku. Zgasiła świecę, którą wcześniej zapaliła by rozjaśnić trochę dom i zamknęła oczy.


hydra_by_goldennove-d9lmufy.png

They all will know I bring
the joy of creation

Offline

#58 2014-07-14 13:16

Carissime
Pomocna Dłoń
Data rejestracji: 2013-09-01
Liczba postów: 1,978
WWW

Odp: » (RP) Drakon

*Wskoczyła na swojego smoka, po czym odleciała z powrotem do wioski. Pogłaskała Szpona na dobranoc.* - Jutro dam Ci cały kosz ryb, żebyś się na noc nie objadał. *Zaśmiała się, po czym weszła do domu. Szpon wygodnie ułożył się i zasnął. Vivian zastała Pazura śpiącego, jak zawsze. Sama też położyła się na łóżku i zasnęła.*


377_by_lereeth-dag7mgi.gif

Offline

#59 2014-07-14 13:34

Shup
[class=r][b]Motywator[/b][/class]
Lokalizacja: Mazowsze
Data rejestracji: 2012-01-11
Liczba postów: 6,233

Odp: » (RP) Drakon

Dolatując do wioski zrzucił kosz z rybami przy kuźni. -To co? Mały patrol? Smok zaryczał głośno i wzbił się wysoko. -To co zacznijmy od wschodniej części wyspy. Smok skinął głową i posłusznie kierował się na wschód.

Offline

#60 2014-07-14 13:48

Swahili
Użytkownik
Data rejestracji: 2011-07-20
Liczba postów: 603
WWW

Odp: » (RP) Drakon

Dalla obudziła się. Podniosła się, ściągnęła z siebie kołdrę i przeciągnęła się, ziewając. Przeczesała włosy grzebieniem leżącym na stoliku koło łóżka i związała je w warkocz. Zerknęła na Rozzy'ego. Nie spał już i siedział przy drzwiach wyjściowych. Ucieszył się na widok Dalli i w podskokach znalazł się przy niej. Dziewczyna podrapała go po karku, na co on westchnął radośnie. Potem zadowolił się rybą, którą dostał od swojej opiekunki. Dalla pogłaskała go jeszcze i pościeliła swoje łóżko. Potem wzięła kosz na ryby oraz wędkę, wyszła z domu i rozglądnęła się dookoła, ciesząc się kolejnym pięknym dniem. Pozwoliła Rozzy'emu wskoczyć na swoje ramię i udała się w kierunku jeziora, z zamiarem złowienia ryb. Spodziewała się, że ktoś mógł robić to wcześniej, ale nie miała nic innego do roboty.


hydra_by_goldennove-d9lmufy.png

They all will know I bring
the joy of creation

Offline

Zalogowani użytkownicy przeglądający ten wątek: 0, goście: 1
[Bot] CCBot

Stopka

Forum oparte na FluxBB
Modified by Visman