Stado Lwiej Ziemi

Stado Lwiej Ziemi

Nie jesteś zalogowany na forum.

Ogłoszenie


Stado Lwiej Ziemii w trybie awaryjnym. Prace nad przywróceniem forum do stanu używalności trwają. Administracja SLZ

#1 2014-07-13 02:18

Maro
Użytkownik
Data rejestracji: 2007-02-06
Liczba postów: 317
WWW

» (RP) Drakon

(Nie wiem czy dobrze zapamiętałam nazwę, którą wymyślił Shupi-jakby co to zmienię!)
Żeby móc brać udział w RP należy posiadać postać-czyli opisać ją i jej smoka w tym temacie. Postać i smok muszą spełniać warunki, które opisane są w pierwszym poście tematu.

Drakon-wyspa zwana również Wyspą Siedmiu Gwiazd, z powodu wyraźnie widocznych z góry siedmiu skał o nieregularnych kształtach przypominających gwiazdy. Jest ona częścią archipelagu, jednak położona w dość sporej odległości od innych wysp. Daje jej to pewnego rodzaju bezpieczeństwo, gdyż trudno ją odnaleźć.
Na wyspie znajduje się bardzo gęsty las, w którym żyje wiele Zmiennoskrzydłych oraz trochę Drzewokosów. Wyspę odnalazło kilku zagubionych, młodych jeźdźców smoków, którzy postanowili zacząć na niej nowe życie. Młodzi ludzie, którzy okiełznali smoki zbudowali na wyspie niewielką wioskę. Próbują wieść na niej normalne życie, jednak nie jest to łatwe. Zaczęli oni bowiem od początku, bez tradycji, historii i wiedzy o świecie. Sami muszą o wszystkim decydować-pomóc im może jedynie to, co zapamiętali sprzed lat z życia na swych rodzimych wyspach,  które z tajemniczych powodów musieli opuścić, a także ich przyjaciele-smoki. W wiosce nie ma przywódcy. Jeźdźcy podejmują decyzje wspólnie i zwykle są bardzo zgodni.
Jeźdźcy są nastawieni bardzo przyjacielsko-przyjmą w swe grono każdego zagubionego podróżnika. Ufają bardzo ludziom, którzy oswoili smoki i traktują je należycie.

_______________________________
W tym temacie wydarzenia rozgrywają się tylko na Drakonie, proszę nie odbiegać od miejsca-jeśli będziemy się gdzieś wybierać, powstaną nowe tematy :)

Jest dość ciepły dzień. Dziewczyna z roztarganymi, dłuższymi włosami siedzi na pomoście zaczytana w swoich notatkach. Ćwieki na jej karwaszach, naramiennikach i pasie błyszczą w słońcu. Obok niej leży potężna bestia.Jest to smoczyca o imieniu Amini, jej żółte łuski połyskują w słońcu. Smoczyca posiada pięć par nóg, długi ogon i wielki łeb który wieńczy coś na kształt "korony".
-Wydaje mi się, że widziałam dziś gatunek smoka, którego nie znamy-mówi spokojnie do zwierzęcia. Bestia sprawia wrażenie jakby uważnie słuchała. -Może pójdziemy głębiej do lasu i rozejrzymy się, czy mam rację? -Smoczyca przechyla głowę kiedy Maro wypowiada te słowa. -Dobra, nie oszukujmy się, nie chcę żeby ktoś znów widział, że się obijam podczas, gdy każdy coś robi.
Dziewczyna pozbierała szybko porozrzucane po pomoście kartki i gniotąc je upchała wszystko do torby. Wstała podpierając się o żółtą smoczycę i zaczęła kierować się w stronę lasu. Zwierzę podążyło grzecznie za nią.
-Coś pusto dzisiaj w wiosce, z może żeśmy się wszyscy na coś umawiali i znów zapomniałam? -Maro mówiła teraz do siebie a jej przyjaciółka wydała z siebie ciche pomruki przypominające trochę śmiech.

Wybaczcie jeśli odwaliłam fail z tym tematem ale w sumie to ostatnio pisałam rp ponad 5 lat temu i nie wiem czy to się tak robi ;_;
Opis mojej postaci, smoczycy oraz ich historii

Ostatnio edytowany przez Maro (2014-07-13 02:20)

Offline

#2 2014-07-13 09:48

Shup
[class=r][b]Motywator[/b][/class]
Lokalizacja: Mazowsze
Data rejestracji: 2012-01-11
Liczba postów: 6,233

Odp: » (RP) Drakon

Bezchmurne błękitne niebo przecinają błyskawice wydobywające się z pyska Likura młody wiking przyległ kurczliwe do smoka i pociągając za uprząż dał znak by przyspieszył. -Dalej Likur za chwilę nasza wyspa. Spojrzawszy w dół dostrzegł  wyspę. -No Likur teraz szykuj się do lądowania. Smok z marudzącym westchnięciem skierował się ku wyspie, bezpiecznie wylądowali na polanie, Oradd zszedł ze smoka i pogłaskał go po głowie. -No idzie nam coraz lepiej, masz w nagrodę. Rzucił smoku dużego i tłustego dorsza do pyska. -To co może wybierzemy się na spacer? Smok trącił łbem w plecy wikinga dając znak, że nie jest chętny na spacery. -Oj daj spokój nie bądź takim marudą, chodź leniu. Smok opuścił łeb i ruszył za swym kompanem wgłąb wyspy.

Offline

#3 2014-07-13 09:58

Sambirani
Optymistyczna optymistka
Data rejestracji: 2009-09-08
Liczba postów: 3,290

Odp: » (RP) Drakon

W sam środek! *Dziewczyna zawołała wesoło, przeskoczyła przez stare, zwalone drzewo i jednym, sprawnym ruchem wyciągnęła strzałę z wąskiego pnia.* Przyznaj, strzelać to ja potrafię, co? *Odwróciła się na pięcie i spojrzała na Joke, swojego Śmiertnika Zębacza, który przyzwyczajony już do codziennych ćwiczeń usadowił się wygodnie w kupce gęstej trawy i przyglądał jej się bacznie. Na słowa dziewczyny chrapnął tylko i machnął ogonem, co oznaczać miało oczywiście nic innego jak potaknięcie. Sam, bo tak właśnie miała na imię, westchnęła przeciągle, schowała strzałę do kołczana i powoli podeszła do barwnej bestii. Jego łuski pięknie połyskiwały w promykach słońca, które z trudem przedzierały się przez gęste korony drzew. Mimo, że widywała go codziennie od paru już lat, nigdy nie przestała się zachwycać jego wyglądem. Oczywiście nie mówiła tego na głos by smok nie popadł w coś rodzaju smoczego samouwielbienia, chociaż nie była pewna czy coś takiego w ogóle u nich występuję. Poklepała go nad nozdrzami, uśmiechając się ciepło, po czym nie mając nic lepszego do roboty wyłożyła się przy nim na trawie, zakładając ręce za głowę.    Przymknęła oczy i słuchała odgłosów natury, oraz spokojnego oddechu Joki, który zwinięty w kłębek leżał zaraz przy niej.*


Moderator globalny
e9yzkl.jpg

Offline

#4 2014-07-13 11:55

Maro
Użytkownik
Data rejestracji: 2007-02-06
Liczba postów: 317
WWW

Odp: » (RP) Drakon

Maro przechadzała się po lesie, jednak nie odważyła się pójść sama zbyt daleko. Las był gęsty i jeźdźcy smoków jeszcze nie przebadali go całego. Amini wyglądała na wyraźnie znudzoną kiedy Maro zrywała sobie beztrosko kwiaty. Nagle Smoczyca zamruczała i wskazała na coś, co wypatrzyła kawałek dalej. Niedaleko w trawie leżał Śmiertnik Zębacz, którego obie rozpoznały od razu.-Skoro jest tu Joke to pewnie jest i Sam, czyli jest z kim pogadać.-powiedziała Maro i zaczęła biec. Usłyszała nagle ryk Amini i zatrzymała się. Widocznie gwałtownym ruchem przestraszyła dzikiego zmiennoskrzydłego, który cały czas tutaj był! Oba smoki, lśniąca żółta Amini i czerwony dzikus mierzyły się wzrokiem. Maro zastanawiała się tylko, dlaczego czerwony smok jest taki pewny siebie. "Przecież one polują trójkami!" Maro przypomniała sobie własne notatki. -Uciekamy! -krzyknęła do smoka, który był gotów do walki. Podniosła rękę do góry i poruszała palcami, jej smok był nauczony, że gdy Maro wykonuje ten gest, ma zionąć ogniem. Wypuścił z siebie kilka iskier, które poleciały w różnych kierunkach odwracając uwagę smoka oraz prawdopodobnie jego kompanów, którzy jeszcze się nie ujawnili. Dziewczyna i bestia pobiegły w stronę Śmiertnika Zębacza, którego wypatrzyły wcześniej. Zmiennoskrzydłe rzuciły się do pogoni dopiero po  chwili, kiedy wszystkie iskry zgasły.

Offline

#5 2014-07-13 12:10

Samanva Blirit
Niebieski koteł zagłady
Lokalizacja: Gdzieś w innym świecie...
Data rejestracji: 2013-04-29
Liczba postów: 1,039

Odp: » (RP) Drakon

Meilin latała z Iskrą nad lasem. Nagle coś pod nimi błysnęło.
- Widziałaś to? - dziewczyna zapytała smoczycę, która w odpowiedzi warknęła. Mei wiedziała, że jej kompanka wyczuła dzikiego smoka.
- Ale ten ogień nie wyglądał na ogień Drzwokosa czy Zmiennoskrzydłego - dodała, a Iskra znów warknęła na dźwięk nazwy tego drugiego.
- A więc Zmiennoskrzydły... Ale ten ogień... Amini! - krzyknęła Meilin. - Dobra, mała. Lecimy! - dodała szybko, a Iskra ryknęła i podleciała bliżej.


Wielka fanka Warrior Cats!
Postacie: Waveforce (normalne wątki), Samanva Blirit(schizy)
commisions_for_samanvablirit_by_kreszer-d80csao.png
Sygnaturka by Kreszer

Offline

#6 2014-07-13 12:11

Carissime
Pomocna Dłoń
Data rejestracji: 2013-09-01
Liczba postów: 1,978
WWW

Odp: » (RP) Drakon

*Siedziała w domu, czytając Księgę Smoków. Nie miała nic innego do roboty, ponieważ niczego nie potrafiła zrobić dobrze. W kącie smacznie spał Pazur, mały, uroczy, żółty Straszliwiec Straszliwy. W pewnym momencie obudził się i popatrzył swoimi zaspanymi ślepiami na Vivian. Właścicielka popatrzyła na niego z uśmiechem.* - Jesteś głodny? *Spytała się go. Smok wstał, przechylił lekko głowę po czym podszedł do właścicielki. Vivian wzięła rybę, która miała być jej śniadaniem (lecz jej nie zjadła, ponieważ nie była głodna) i rzuciła Straszliwcowi.* - Trzeba też nakarmić Szpona. *Powiedziała, wzięła kosz pełen ryb i wyszła na zewnątrz. Obok domu, pod dachem //tak, jak Thornado// leżał Szpon i patrzył na przechodzących wikingów. Wstał, gdy tylko poczuł zapach ryb. Vivian postawiła kosz, po czym go przewróciła. Po zjedzeniu swojego obiadu, Szpon lekko trącił Vivian. Dziewczyna wskoczyła na grzbiet smoka, po czym wzbili się w powietrze. Lecieli nad lasem, podziwiając piękne widoki.* - Może slalom? *Szpon mruknął radośnie, po czym zawrócili i skierowali się ku morzu. Zaczęli lecieć slalomem pomiędzy dużymi skałami. W końcu się jednak zmęczyli i wylądowali na plaży. Vivian zeskoczyła ze Szpona, położyła się na piasku i patrzyła na chmury.*


377_by_lereeth-dag7mgi.gif

Offline

#7 2014-07-13 12:19

Maro
Użytkownik
Data rejestracji: 2007-02-06
Liczba postów: 317
WWW

Odp: » (RP) Drakon

Maro odetchnęła z ulgą kiedy zobaczyła nadlatującą iskrę.
-No teraz, to możemy się mierzyć z tymi paskudami! -krzyknęła i wyciągnęła swój łuk. Nie miała zamiaru ranić smoka, jednak musiała mieć broń w pogotowiu gdyby nastapiła taka konieczność. Amini zrobiła zdecydowany krok naprzód a trzy Zmiennoskrzydłe zawarczały na nią równocześnie. Smoczyca jednak nie przejęła się tym, nie bała się ich ryków. Zwinnie chwyciła swym długim jęzorem szyję jednego ze Zmiennoskrzydłych i nie chciała go wypuścić. Dwa pozostałe smoki były zdezorientowane, nie miały pojęcia jak ratować kolegę. Maro czekała kiedy ISkra wyląduje. Miała nadzieję, że wystraszą smoki i obejdzie się bez rozlewu krwi.

Offline

#8 2014-07-13 12:34

Samanva Blirit
Niebieski koteł zagłady
Lokalizacja: Gdzieś w innym świecie...
Data rejestracji: 2013-04-29
Liczba postów: 1,039

Odp: » (RP) Drakon

- Dobra, Iskra - kolce! - krzyknęła Meilin, a jej smoczyca machnęła ogonem. Kolce wbiły się w ziemię tuż przed jednym z atakujących Zmiennoskrzydłych, który wystraszony cofnął się o kilka kroków. Po ataku Iskra szybko wylądowała obok Maro i Amini.


Wielka fanka Warrior Cats!
Postacie: Waveforce (normalne wątki), Samanva Blirit(schizy)
commisions_for_samanvablirit_by_kreszer-d80csao.png
Sygnaturka by Kreszer

Offline

#9 2014-07-13 12:49

Swahili
Użytkownik
Data rejestracji: 2011-07-20
Liczba postów: 603
WWW

Odp: » (RP) Drakon

Dalla siedziała w swoim domu, obserwując jak Rozzy skacze dookoła, goniąc jakiegoś owada. Po chwili wyciągnęła swój szkicownik i zaczęła uważniej przypatrywać się swojemu Stormcutterowi. Naszkicowała parę obrazków, po czym odłożyła szkicownik i wstała.
-No, Rozzy. Idziemy gdzieś na spacer?
Smok przestał gonić owada i odwrócił się do swojej opiekunki. Wskoczył jej na ramię. Dalla otworzyła drzwi od domu i rozglądnęła się dookoła. Jej wzrok zatrzymał się na lesie, widocznym w oddali. Dziewczyna ruszyła żwawym krokiem w kierunku drzew. Rozzy zeskoczył z jej ramienia i w podskokach ruszył za Dallą.
Kilka minut później Dalla i Rozzy doszli do lasu. Dziewczyna wciągnęła świeże powietrze nosem i wskoczyła na pień przewróconego drzewa. Jej smok jednak zaczął nerwowo rozglądać się dookoła. Dalla już miała usiąść na przewróconym pniu, mimo to zachowanie Rozzy'ego nieco ją zdziwiło. Postanowiła również bacznie patrzeć dookoła. Może jej smok wyczuł jakieś zagrożenie?


hydra_by_goldennove-d9lmufy.png

They all will know I bring
the joy of creation

Offline

#10 2014-07-13 12:50

Shup
[class=r][b]Motywator[/b][/class]
Lokalizacja: Mazowsze
Data rejestracji: 2012-01-11
Liczba postów: 6,233

Odp: » (RP) Drakon

Wędrując po lesie zabrał się do zbierania drewna, po uzbieraniu dużą stertę drewna dosiadł smoka i głaskając go po głowie zapytał. -To co dasz radę zabrać tyle drewna do wioski? Smok głośno ryknął po czym wzbił się do góry jednym machnięciem ogromnymi skrzydłami i i w swe szpony zabrał drewno i odleciał z jeźdźcem do wioski. -No druhu dasz radę, drewno nam się kończy w kuźni zatem lećmy. Oradd krótkim gwizdem dał znać by Lurk przyspieszył, smok rozpoznając znak zaczął szybciej poruszać skrzydłami i po chwili znaleźli się nad wioską, bezpiecznie odstawili drewno naprzeciwko kuźni, wiking zeskoczył ze smoka i szybko założył skórzany fartuch i udał się do kuźni  z drewnem, smok również wszedł do środka i położył się w kącie.

Offline

#11 2014-07-13 13:06

Maro
Użytkownik
Data rejestracji: 2007-02-06
Liczba postów: 317
WWW

Odp: » (RP) Drakon

Tymczasem w lesie nadal trwała smocza walka. Zmiennoskrzydłe zaczęły się wycofywać, były niepewne. Maro rozkazała Amini znów buchnąć niewielkimi iskrami i smoczyca grzecznie wykonała polcenie. Iskry oraz kolce Śmiertnika wystraszyły wrogie smoki na dobre. Zmiennoskrzydłe uciekły wgłąb lasu.
-Dzięki, Mei-odezwała się Maro-pięknie by było zaprzyjaźnić się ze wszystkimi smokami na wyspie ale tak się chyba nie da...

Offline

#12 2014-07-13 13:21

Samanva Blirit
Niebieski koteł zagłady
Lokalizacja: Gdzieś w innym świecie...
Data rejestracji: 2013-04-29
Liczba postów: 1,039

Odp: » (RP) Drakon

- Racja... - powiedziała po czym zwróciła się do Iskry. - Świetnie ci poszło, mała - odezwała się do smoczycy i pogłaskała ją nad nozdrzami. Potem znów spojrzała na Maro i jej smoka.
- A właściwie, to co tu robicie? - zapytała. - Jakiś trening... czy znów nic? - Mei uśmiechnęła się do przyjaciółki.


Wielka fanka Warrior Cats!
Postacie: Waveforce (normalne wątki), Samanva Blirit(schizy)
commisions_for_samanvablirit_by_kreszer-d80csao.png
Sygnaturka by Kreszer

Offline

#13 2014-07-13 13:30

Sambirani
Optymistyczna optymistka
Data rejestracji: 2009-09-08
Liczba postów: 3,290

Odp: » (RP) Drakon

No pięknie... Wybaczcie, że nie zareagowałam w porę ale zawsze jak łatwo mnie obudzić, to tym razem usnęłam na dobre... *Rzekła, idąc w stronę Maro, bez pośpiechu przeczesując palcami kosmyki włosów, które zdążyły poplątać się już na wietrze. Zaraz obok spokojnie kroczył Joka, wywijając swym naszpikowanym kolcami, długim ogonem.* Nikomu nic się nie stało, prawda? *W jej głosie słychać było nutkę troski.*


Moderator globalny
e9yzkl.jpg

Offline

#14 2014-07-13 13:49

Swahili
Użytkownik
Data rejestracji: 2011-07-20
Liczba postów: 603
WWW

Odp: » (RP) Drakon

Dalla usiadła na pniu, wciąż patrząc dookoła. Po chwili stwierdziła, że nie ma czego się obawiać. Zeskoczyła z przewróconego drzewa i podeszła do swojego smoka. Kucnęła przy nim i pogłaskała go.
-Już spokojnie, nie ma się czego bać. - powiedziała do niego, po czym wstała.
Usłyszała strzępki rozmów, dobiegały one z dość daleka. Dziewczyna postanowiła nie wtrącać się i odpocząć trochę na łonie natury. Podniosła Rozzy'ego i przytuliła go do siebie. Był coraz większy, jednak wciąż widziała w nim tego małego, zagubionego smoczka z ich pierwszego spotkania. Odłożyła go i usiadła na ziemi, opierając się o pień drzewa. Mały Stormcutter od razu znalazł się przy niej, ocierając się o jej ręce i mrucząc z radością.


hydra_by_goldennove-d9lmufy.png

They all will know I bring
the joy of creation

Offline

#15 2014-07-13 13:55

Carissime
Pomocna Dłoń
Data rejestracji: 2013-09-01
Liczba postów: 1,978
WWW

Odp: » (RP) Drakon

*W końcu wstała.* - Chodź, pójdziemy na spacer do lasu. *Powiedziała, po czym ruszyli. Kiedy dotarli do lasu, Szpon zauważył małego Stormcuttera, więc powoli podszedł do niego. Vivian usiadła nieopodal na jakimś kamieniu.*


377_by_lereeth-dag7mgi.gif

Offline

#16 2014-07-13 14:11

Maro
Użytkownik
Data rejestracji: 2007-02-06
Liczba postów: 317
WWW

Odp: » (RP) Drakon

- Ależ trenowałyśmy i to bardzo ostro! -odpowiedziała Maro na pytanie Mei. Amini przechyliła głowę zdziwiona. -Uh, ona zawsze mnie wyda. Dobra, nie robiliśmy nic sensownego. Skoro jest nas tutaj tyle, to może zwiedzimy trochę lasu? Odkąd osiedliliśmy się na wyspie nie zwiedzaliśmy za wiele. Tyle nieodkrytych gatunków smoków może tutaj mieszkać! Co Wy na to? -widać było po Maro, że jest bardzo podekscytowana tym pomysłem.

Offline

#17 2014-07-13 14:33

Samanva Blirit
Niebieski koteł zagłady
Lokalizacja: Gdzieś w innym świecie...
Data rejestracji: 2013-04-29
Liczba postów: 1,039

Odp: » (RP) Drakon

Meilin uśmiechnęła się do Maro po czym spojrzała na Iskrę.
- My sobie chyba odpuścimy. Już kilka godzin tak latamy. Myślę, że dla nas jest już pora na powrót do wioski i odpoczynek - powiedziała, a smoczyca szturchnęła ją lekko i warknęła przyjaźnie. Mei odwzajemniła to i podrapała ją pod brodą.
- To co, lecimy? - zapytała towarzyszki. Iskra jednak pokręciła głową i warknęła. - Hah... Czyli jeszcze się nie zmęczyłaś? No... w sumie leżenie w trawie nie zalicza się do latania, nie? Hyhy! - parsknęła Mei, po czym zwróciła się znów do Maro i Sam.
- Dobra, my się na to piszemy!


Wielka fanka Warrior Cats!
Postacie: Waveforce (normalne wątki), Samanva Blirit(schizy)
commisions_for_samanvablirit_by_kreszer-d80csao.png
Sygnaturka by Kreszer

Offline

#18 2014-07-13 14:51

Maro
Użytkownik
Data rejestracji: 2007-02-06
Liczba postów: 317
WWW

Odp: » (RP) Drakon

Maro wydała z siebie okrzyk radości i siadła na głowie swej smoczycy. -Chodźmy więc!
Trzy dziewczyny na smokach przemierzały gęsty las. Odkryły gniazdo Zmiennoskrzydłej mamy i zrozumiały dlaczego wczesniej smoki zaatakowały Maro i Amini. Po prostu bały się, że są groźnymi intruzami. Dalej natknęły się na wodospad i niewielki staw, w którym taplał się mały wrzeniec. nagle ich wzrok przykuła jaskinia, z której dobiegały jakieś dziwne dźwięki. Brzmiały trochę jak wycie rannego smoka. -sprawdzamy to?- spytała zaniepokojona Maro.

Offline

#19 2014-07-13 14:59

Samanva Blirit
Niebieski koteł zagłady
Lokalizacja: Gdzieś w innym świecie...
Data rejestracji: 2013-04-29
Liczba postów: 1,039

Odp: » (RP) Drakon

- Jasne! Jeśli to naprawdę jest ranny smok, to mamy wręcz obowiązek coś zrobić...! - odpowiedziała Meilin. Po chwili jednak dodała, szeptem:
- Mam tylko nadzieję, że to nie łupieżcy... albo łowcy smoków... - a gdy to powiedziała, Iskra cicho warknęła. Obydwie nienawidziły ludzi krzywdzących smoki, Mei miała więc nadzieję, że to nie ludzie spowodowali ból u tamtego smoka.

Ostatnio edytowany przez Samanva (2014-07-13 15:00)


Wielka fanka Warrior Cats!
Postacie: Waveforce (normalne wątki), Samanva Blirit(schizy)
commisions_for_samanvablirit_by_kreszer-d80csao.png
Sygnaturka by Kreszer

Offline

#20 2014-07-13 15:22

Maro
Użytkownik
Data rejestracji: 2007-02-06
Liczba postów: 317
WWW

Odp: » (RP) Drakon

Ostrożnie zajrzały do jaskini. Nie było nic widać w ciemnościach, ale kiedy Amini zrobiła kilka zdecydowanych kroków naprzód, jej świecące ciało rozświetliło pomieszczenie. Przy ścianie leżał ranny smok, który wpatrywał się w nieznajomych z przerażeniem. Amini  bardzo przejęła się biednym stworzeniem i podeszła do niego powoli mrucząc coś cichutko. Maro rozpoznała młodego drzewokosa. Widać było, że stoczył ciężką walkę. Na jego szyi znajdowały się liczne ugryzienia a jedno skrzydło było postrzępione.
-Tak mi go szkoda!-przejęła się Maro.- może można by mu to posmarować jakąś leczniczą maścią...

Ostatnio edytowany przez Maro (2014-07-13 16:58)

Offline

#21 2014-07-13 16:10

Shup
[class=r][b]Motywator[/b][/class]
Lokalizacja: Mazowsze
Data rejestracji: 2012-01-11
Liczba postów: 6,233

Odp: » (RP) Drakon

Wesoło pogwizdując usprawniał swoje siodło i co jakiś czas spoglądał na Likura gdy ten spał po całym dniu latania. -Teraz będziemy szybsi i przy okazji gdy będziesz przyciągał pioruny, nie przysmażysz mi tyłka. Zaśmiał się pod nosem, odstawił siodło na miejsce przy kominku, chwycił miotłę i zaczął zamiatać. Skończywszy porządki wyjrzał przez okno z kuźni. -Hmm coś cicho dzisiaj i nie zanosi się na burze, Thor jest dla nas łaskawy dziś, chwała mu! Przysiadł przy smoku i oparł się o niego powoli przymykając oczy i usnął niczym małe dziecko. Smok katem swego oka dostrzegł Oradda i uniósł skrzydło po czym przykrył nim swego przyjaciela.

Offline

#22 2014-07-13 16:12

Samanva Blirit
Niebieski koteł zagłady
Lokalizacja: Gdzieś w innym świecie...
Data rejestracji: 2013-04-29
Liczba postów: 1,039

Odp: » (RP) Drakon

Mei zeszła ze smoka i podeszła do Maro. Przykucnęła przy małym smoku i delikatnie wyciągnęła doń dłoń. Smoczek spojrzał na nią z przestrachem, ale dał się dotknąć. Meilin pogłaskała go z wyjątkową delikatnością, a Drzewokos się trochę uspokoił, wiedząc, że dziewczyny nie mają złych zamiarów. Mei odsunęła się kawałek i zerknęła na Maro.
- Zastanawiam się, kto go tak urządził... - powiedziała cicho, tak, żeby nie przestraszyć smoka.


Wielka fanka Warrior Cats!
Postacie: Waveforce (normalne wątki), Samanva Blirit(schizy)
commisions_for_samanvablirit_by_kreszer-d80csao.png
Sygnaturka by Kreszer

Offline

#23 2014-07-13 17:21

Maro
Użytkownik
Data rejestracji: 2007-02-06
Liczba postów: 317
WWW

Odp: » (RP) Drakon

-Smoki mają przeróżne porachunki między sobą. Możliwe, że jakaś walka o terytorium..Prawdopodobnie nigdy się tego nie dowiemy. -Odpowiedziała Maro poczym zastanowiła się dłuższą chwilę. -Sam zna się na ziołach więc może wymysli mu jakąś maść na te rany, a Oradd może mu jakoś załata to skrzydło...może tam gdzie ma rozdarte wstawi mu jakieś skórzane łaty? Dalej, spróbujmy go jakoś wziąć! -podeszła do smoka zbyt gwałtownie, więc zaniepokojony stwór zawarczał cicho. -No już, malutki, współpracuj z nami! Może ty go weź, Mei, chyba cię polubił!

Ostatnio edytowany przez Maro (2014-07-13 17:55)

Offline

#24 2014-07-13 17:37

Samanva Blirit
Niebieski koteł zagłady
Lokalizacja: Gdzieś w innym świecie...
Data rejestracji: 2013-04-29
Liczba postów: 1,039

Odp: » (RP) Drakon

Meilin kiwnęła do Maro i spojrzała na smoka, ciągle klęcząc.
- Już spokojnie, mały, wszystko będzie dobrze... - powiedziała najłagodniej, jak potrafiła. Wyciągnęła dłoń, a smok otarł się o nią z zaufaniem. Mei uśmiechnęła się do siebie.
- Chodź do mnie... - powiedziała i umiejętnie podniosła smoka. Wstała, ten zaś się do niej przytulił.
- Zaraz będziemy w wiosce i wszystko będzie dobrze... Tylko się nie bój - Meilin ciągle mówiła do smoczka, potem zwróciła się do Maro.
- Nie sądzę, żeby podróż na smoku była teraz dobrym rozwiązaniem. Nie jesteśmy aż tak daleko od wioski, żeby nie dotrzeć tam przed zmierzchem. Może poleć do wioski i powiadom Oradda, co? Iskra, ty też powinnaś wracać. Ten maluch chyba się ciebie boi... - powiedziała. Iskra warknęła i wzbiła się w powietrze. Meilin spojrzała na Maro.

Ostatnio edytowany przez Samanva (2014-07-13 17:58)


Wielka fanka Warrior Cats!
Postacie: Waveforce (normalne wątki), Samanva Blirit(schizy)
commisions_for_samanvablirit_by_kreszer-d80csao.png
Sygnaturka by Kreszer

Offline

#25 2014-07-13 17:55

Maro
Użytkownik
Data rejestracji: 2007-02-06
Liczba postów: 317
WWW

Odp: » (RP) Drakon

Maro wskoczyła na łeb swojej lśniącej bestii i przywołała gestem smoczycę Mei. Iskra zrozumiała, żeby lecieć za Amini. -Czekamy na Was w wiosce! Uważajcie na siebie! -krzyknęła do przyjaciółki poczym odleciała.
Chwilę później Maro wylądowała na pustym placu po środku wioski. Pobiegła zaraz do kuźni Oradda wołając go. Szukała także Sam, która zniknęła już zanim weszły z Mei do jaskini. Odnalazła chłopaka śpiącego razem ze swoim Wandersmokiem. Potrząsnęła Oraddem by go obudzić a bestia gwałtownie wstała i warknęła myśląc, że Maro chce coś zrobić jej panu.

Offline

#26 2014-07-13 18:06

Samanva Blirit
Niebieski koteł zagłady
Lokalizacja: Gdzieś w innym świecie...
Data rejestracji: 2013-04-29
Liczba postów: 1,039

Odp: » (RP) Drakon

Meilin i mały Drzewokos już od parunastu minut byli w drodze. Mały smok usnął, a dziewczyna przyśpieszyła kroku. Byli już blisko wioski, a niektóre domy już było widać. Mei mimowolnie  poczuła ulgę. Znów zwolniła kroku i bez obaw ruszyła w stronę kuźni Oradda, którą ciągle przysłaniały drzewa i budynki.


Wielka fanka Warrior Cats!
Postacie: Waveforce (normalne wątki), Samanva Blirit(schizy)
commisions_for_samanvablirit_by_kreszer-d80csao.png
Sygnaturka by Kreszer

Offline

#27 2014-07-13 18:07

Shup
[class=r][b]Motywator[/b][/class]
Lokalizacja: Mazowsze
Data rejestracji: 2012-01-11
Liczba postów: 6,233

Odp: » (RP) Drakon

Zerwał się gwałtownie ze snu. -Co się dzieje kto kogo zabił czym co i jak? Zobaczył Maro i podrapał się po głowię i próbował uspokoić swego smoka. -Cóż się stało?

Offline

#28 2014-07-13 18:12

Maro
Użytkownik
Data rejestracji: 2007-02-06
Liczba postów: 317
WWW

Odp: » (RP) Drakon

-Mamy dla ciebie zadanie!-odrzekła podekscytowana Maro-mamy biednego smoka któremu ktoś jakiś czas temu poszarpał skrzydło. Pomyśleliśmy, że może załatasz mu je jakoś, może uda ci się zrobić mu jakąś skórzaną nakładkę na skrzydło? Trzeba też odnaleźć Sam bo jego rany na szyi wyglądają nieciekawie...

Offline

#29 2014-07-13 18:19

Samanva Blirit
Niebieski koteł zagłady
Lokalizacja: Gdzieś w innym świecie...
Data rejestracji: 2013-04-29
Liczba postów: 1,039

Odp: » (RP) Drakon

Wyszła zza rogu z małym, śpiącym smokiem na rękach. Gdy tylko zobaczyła Maro i Oradda znów odetchnęła. Rozejrzała się i ujrzała również i swoją smoczycę odpoczywającą w jej "domku" obok domu Mei. Podeszła do przyjaciół i pogłaskała smoka po głowie.


Wielka fanka Warrior Cats!
Postacie: Waveforce (normalne wątki), Samanva Blirit(schizy)
commisions_for_samanvablirit_by_kreszer-d80csao.png
Sygnaturka by Kreszer

Offline

#30 2014-07-13 18:19

Shup
[class=r][b]Motywator[/b][/class]
Lokalizacja: Mazowsze
Data rejestracji: 2012-01-11
Liczba postów: 6,233

Odp: » (RP) Drakon

-Cóż moja droga skrzydło mogę zszyć lecz też będzie potrzebny ktoś kto zna się na zielarstwie i zdobędzie odpowiednie zioła by mogły one przyspieszyć gojenie ran. Nie traćmy czasu. Zabrał z kuźni małą torbę którą zarzucił na plecy w pośpiechu potknął się upadając na ziemię  i po chwili ujrzał Meilin. -Witaj Meilin jak widzisz, śpieszymy się na pomoc smokom, każda para rąk i para smoczych skrzydeł nam się przyda, pomożesz? Szybko wstał i wskoczył na Wandersmoka.

Ostatnio edytowany przez Shup (2014-07-13 18:31)

Offline

Zalogowani użytkownicy przeglądający ten wątek: 0, goście: 1
[Bot] CCBot

Stopka

Forum oparte na FluxBB
Modified by Visman