Stado Lwiej Ziemi

Stado Lwiej Ziemi

Nie jesteś zalogowany na forum.

#1 19.06.2013 18:54

Samanva Blirit
Niebieski koteł zagłady
Lokalizacja: Gdzieś w innym świecie...
Data rejestracji: 29.04.2013
Liczba postów: 1,039

Historia Marty

Wiem, że miałam tu już "swoją historię", ale od ostatniego posta w tamtym temacie już ze 20 razy mi się historia zmieniła. Tamten temat został zamknięty na moją prośbę. A teraz zabierzmy się już do TEJ historii...

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

WSTĘP
Czyli "co i jak".

Przyszłam na świat w Ogromnej Dżungli - dżungli oddalonej od Lwiej Ziemi o wiele mil, ale za to tak pięknej, że z trudem opuściłam to miejsce. Moi rodzice byli... no, takimi jakby "władcami", ale tak naprawdę, w naszym stadzie... każdy działał na własną łapę. Co prawda koty były posłuszne "królom", ale nie byliśmy tak wspaniałym stadem, jak Stado Lwiej Ziemi.
Każdy z naszej rodziny miał znamię. Ja mam Serce. Mój starszy o parę tygodni brat miał Łapę, a mama i tata... huh, nie pamiętam. W ogóle nie pamiętam swoich rodziców! Brat miał na imię Damu*. Był czerwony, tylko łapy, czubek ogona, lewe ucho, pysk, brzuch i znamię miał czarne. No, to jak już wiecie "co i jak", to przejdźmy do historii...

*Damu - w języku suahili znaczy "krew".

//Chcę zobaczyć, jak zareagujecie na wstęp, potem dopiszę rozdział 1... i postaram się robić długie rozdziały. XD//


Wielka fanka Warrior Cats!
Postacie: Waveforce (normalne wątki), Samanva Blirit(schizy)
commisions_for_samanvablirit_by_kreszer-d80csao.png
Sygnaturka by Kreszer

Offline

#2 19.06.2013 19:01

Ognik
Fan TLK
Lokalizacja: Stargard/Szczecin
Data rejestracji: 12.03.2013
Liczba postów: 5,544
WWW

Odp: Historia Marty

No nawet ciekawie się zapowiada. Tylko trochę szkoda, że przerwałaś tamtą, bo była jeszcze ciekawsza.


banerit2.png
Gram w FH, IW, DD, LM, IT PL, WS pod nickiem Ognik
Animashe i inne filmy związane z Królem Lwem - http://youtube.pl/user/klfantlk

Offline

#3 19.06.2013 20:13

Roxi Muto
Użytkownik
Lokalizacja: Lwia Ziemia
Data rejestracji: 27.05.2013
Liczba postów: 68
WWW

Odp: Historia Marty

Bardzo fajną masz historię Marto. Czekam na więcej ;)


"Przyjaciel twój rękę poda Ci,pomoże gdy miewasz gorsze dni"~Twilight Sparkle
2742630296_1.gifYuGiOh.jpgyamiyugi012.jpg
Kocham MLP-FIM i Yu-Gi-Oh!  :good:
[you] pamiętaj! Lwia Rainbow Dash zawsze cię namierzy :chytry:

Offline

#4 19.06.2013 21:11

Samanva Blirit
Niebieski koteł zagłady
Lokalizacja: Gdzieś w innym świecie...
Data rejestracji: 29.04.2013
Liczba postów: 1,039

Odp: Historia Marty

Fantlk, jak mówiłam, historia mi się już zmieniła i myślę, że ta będzie ciekawsza, bo będzie więcej "przygód". A rozdział 1 napiszę jutro ok. 9.00.


Wielka fanka Warrior Cats!
Postacie: Waveforce (normalne wątki), Samanva Blirit(schizy)
commisions_for_samanvablirit_by_kreszer-d80csao.png
Sygnaturka by Kreszer

Offline

#5 19.06.2013 21:13

Ognik
Fan TLK
Lokalizacja: Stargard/Szczecin
Data rejestracji: 12.03.2013
Liczba postów: 5,544
WWW

Odp: Historia Marty

Więc ja czekam z niecierpliwością.


banerit2.png
Gram w FH, IW, DD, LM, IT PL, WS pod nickiem Ognik
Animashe i inne filmy związane z Królem Lwem - http://youtube.pl/user/klfantlk

Offline

#6 20.06.2013 08:34

Samanva Blirit
Niebieski koteł zagłady
Lokalizacja: Gdzieś w innym świecie...
Data rejestracji: 29.04.2013
Liczba postów: 1,039

Odp: Historia Marty

Rozdział 1
Czyli jak dowiedziałam się, że Damu mnie nie chciał w SWOIM domu

Był wspaniały, ciepły wieczór, a w naszej jaskini panowało spore zamieszanie, bo właśnie wtedy kolejna istota zaczynała swoją przygodę. Przygodę zwaną życiem. To oczywiście byłam ja. Cieszyli się chyba wszyscy... z wyjątkiem jednej osoby - mojego "kochanego" brata! Ehh... Byłam wtedy tylko małym, nierozumnym kociątkiem, ale gdy podrosłam, rodzice opowiadali mi, co się działo, kiedy byłam malutka. Kiedy otworzyłam oczka i zaczęłam biegać... cóż, wszystko mnie interesowało. Nawet mój własny ogonek. Tak, kochałam bawić się ogonkiem, ale nie tylko swoim. Mamie i tacie też rzucałam się na ogony. Damowi się to już mniej podobało, ale nie mówię, że się ze mną w ogóle nie bawił. Bawił się, owszem, ale rzadko i tylko przy rodzicach, aby myśleli, że mnie lubi, kocha. Ale gdy rodzice wychodzili z jaskini... Damu odchodził w kąt i w ogóle się mną nie przejmował. I tak było przez kolejne tygodnie, miesiące... Mój brat był uczony, jak dobrze rządzić w tym stadzie, ale wątpię, czy czegokolwiek się nauczył. Może tylko tego, że jak zostanie "władcą"... będzie mógł... ehh... wygnać kogo chce... Ale wracając do mnie, to miałam już kilka miesięcy, chyba sześć i już wiedziałam, że brat mnie nienawidzi. Pewnego dnia usłyszałam, jak Damu sam ze sobą rozmawiał. Wyglądało to mniej-więcej tak:
- Tak, tak. Będziesz królem. Nie, nie będziesz musiał dzielić domu z Martą. Tak! Wygnasz ją! I sam będziesz rządził! Hahahahaha! - i w tym momencie się załamałam. Nie wiadomo było, kiedy Damu zostanie królem... i kiedy mnie wygna. A nie wiedząc tego, bałam się jeszcze bardziej. To było naprawdę straszne uczucie. "Więc... ehh... myślałam, że on tylko udaje, a to prawda! Nienawidzi mnie!" pomyślałam płacząc. Odeszłam od jaskini i poszłam nad Wodospad. Starałam się nie płakać, ale nie potrafiłam. Usiadłam na brzegu małego jeziorka pod wodospadem i... płakałam. Nagle poczułam, że ktoś na mnie patrzy.
- Kto tam?! - krzyknęłam przerażona. - Kim jesteś?! - zapytałam, bo byłam pewna, że to nikt, kogo znam. Wtedy z zarośli wyskoczyła jakaś postać. Na pewno był to kot... najwyraźniej w moim wieku.
- Kim jesteś? - powtórzyłam pytanie.

C.D.N. XD

Ostatnio edytowany przez Marta (20.06.2013 08:37)


Wielka fanka Warrior Cats!
Postacie: Waveforce (normalne wątki), Samanva Blirit(schizy)
commisions_for_samanvablirit_by_kreszer-d80csao.png
Sygnaturka by Kreszer

Offline

#7 20.06.2013 10:48

Madame Carotte
Weteran
Lokalizacja: Poznań
Data rejestracji: 30.05.2012
Liczba postów: 2,177
WWW

Odp: Historia Marty

Wszystko pięknie, ale czemu powielasz motyw pt: "śmierć rodziców?" :3

Ostatnio edytowany przez Madame (01.01.1970 01:00)

Offline

#8 20.06.2013 15:01

Samanva Blirit
Niebieski koteł zagłady
Lokalizacja: Gdzieś w innym świecie...
Data rejestracji: 29.04.2013
Liczba postów: 1,039

Odp: Historia Marty

O co Ci chodzi, Caro?  :co: o_O

Ostatnio edytowany przez Marta (20.06.2013 16:01)


Wielka fanka Warrior Cats!
Postacie: Waveforce (normalne wątki), Samanva Blirit(schizy)
commisions_for_samanvablirit_by_kreszer-d80csao.png
Sygnaturka by Kreszer

Offline

#9 20.06.2013 15:12

Himsi
Weteran
Lokalizacja: Kobyłka
Data rejestracji: 02.05.2013
Liczba postów: 1,138

Odp: Historia Marty

Ta historia jest lepsza niż tamta  ;)

Offline

#10 20.06.2013 15:33

Ognik
Fan TLK
Lokalizacja: Stargard/Szczecin
Data rejestracji: 12.03.2013
Liczba postów: 5,544
WWW

Odp: Historia Marty

Madame Carotte napisał/a:

Wszystko pięknie, ale czemu powielasz motyw pt: "śmierć rodziców?" :3

Ja tu motywu śmierci nie wiedzę.

A historia mi się podoba. Czekam na dalszy ciąg.


banerit2.png
Gram w FH, IW, DD, LM, IT PL, WS pod nickiem Ognik
Animashe i inne filmy związane z Królem Lwem - http://youtube.pl/user/klfantlk

Offline

#11 20.06.2013 17:12

Samanva Blirit
Niebieski koteł zagłady
Lokalizacja: Gdzieś w innym świecie...
Data rejestracji: 29.04.2013
Liczba postów: 1,039

Odp: Historia Marty

Hehe, spoko. Caro pewnie nie doczytała. ;P

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Rozdział 2
Czyli jak poznałam Kirakę

Kim jesteś?! - krzyknęłam znów, a owa postać odsunęła się, jakby się bała. - Hej! Wyjdź z tych krzaków. Kim jesteś? Powiedz. Przecież ci krzywdy nie zrobię - powiedziałam. Postać wyszła z cienia i zobaczyłam, że ten kot nie jest nawet podobny do członków naszego stada.
- Ja... mam na imię Kiraka*. Jestem gepardem - odpowiedziała postać. Gepardzica wyglądała jak wszystkie inne gepardy, ale na tylnej prawej łapie miała czarną łatę. W zasadzie, to cała łapka była czarna. - A... a ty? Jak się nazywasz? - zapytała Kiraka.
- Ja jestem Marta. Nie pytaj, proszę cię, o rasę - sama nie wiem, czym jestem - odpowiedziałam z uśmiechem.
- Aha... Wystraszyłaś mnie - powiedziała gepardzica.
- Ty mnie też - powiedziałam. - Dlaczego chowałaś się w krzakach? Ktoś cię goni? - zapytałam.
- Nie... Zgu... zgubiłam się - wyjąkała Kiraka. - A ty, Marto? Mieszkasz przy jeziorku?
- Huh... Nie. Mieszkam tam - podniosłam łapę i pokazałam małą ścieżkę. - Mieszkam... jeszcze... - szepnęłam.
- Co? - zapytała zdziwiona gepardzica. Opowiedziała jej o tym, co słyszała od brata. Pocieszała mnie, ale to nie wiele dawało. A gdy powiedziałam, że należę do... że tak to nazwę... "Rodu Królewskiego", Kiraka od razu spoważniała i zaczęła mi się kłaniać. Musiałam jakoś jej wyjaśnić, że to nie ma znaczenia, czy jestem tą "królewną", czy nie, bo i tak to brat jest pierworodnym potomkiem moich rodziców.
- Kiedy on zostanie królem? - zapytała moja nowa przyjaciółka.
- Nie mam zielonego pojęcia - powiedziałam. - I to mnie najbardziej denerwuje.
- Oh! Nie przejmuj się tym tak! W końcu będziesz mogła zamieszkać ze mną i z moją mamą - powiedziała Kiraka.
- Myślisz, że twoja mama mnie polubi?
- Oczywiście! - odpowiedziała. - To wspaniała gepardzica. Naprawdę! - krzyknęła, a ja się zasmuciłam.
- Chciałabym, żeby moi rodzice tez tacy byli. Interesuje ich tylko Damu! - krzyknęłam, wstałam, kiwnęłam do Kiraki głową i poszłam do siebie.
- Trzymaj się! - krzyknęła gepardzica.
- Ty też! - rzuciłam przez ramię i poszłam. Zastanawiałam się, czy nie powinnam pomóc Kirace. W końcu się zgubiła się, tak? Już miałam zawracać, ale usłyszałam coś typu: "O, mamo! Jak dobrze, że jesteś! Wiesz, poznałam taką jedną kotkę i..." i dalej nie usłyszałam. Wróciłam więc do siebie, a był już późny wieczór. To co miała robić? Wróciła do jaskini i poszłam spać, ale zanim zasnęłam, poczułam, że ktoś wchodzi do jaskini. Nie chciało mi się już otwierać oczu, więc bez świadomości kto to... po prostu zasnęłam.


C.D.N. ;)


*Kiraka - w języku suahili znaczy "łata".
//Literówka poprawiona. ~ Goldi//
//Dziękuję. XD //

Ostatnio edytowany przez Marta (20.06.2013 19:46)


Wielka fanka Warrior Cats!
Postacie: Waveforce (normalne wątki), Samanva Blirit(schizy)
commisions_for_samanvablirit_by_kreszer-d80csao.png
Sygnaturka by Kreszer

Offline

#12 20.06.2013 17:56

Himsi
Weteran
Lokalizacja: Kobyłka
Data rejestracji: 02.05.2013
Liczba postów: 1,138

Odp: Historia Marty

No musze przyznać dobra historyjka ;) chcę wiecej ;3

Offline

#13 20.06.2013 18:24

Samanva Blirit
Niebieski koteł zagłady
Lokalizacja: Gdzieś w innym świecie...
Data rejestracji: 29.04.2013
Liczba postów: 1,039

Odp: Historia Marty

Nie ma "chcę więcej". XD Jutro po szkole będzie. :)


Wielka fanka Warrior Cats!
Postacie: Waveforce (normalne wątki), Samanva Blirit(schizy)
commisions_for_samanvablirit_by_kreszer-d80csao.png
Sygnaturka by Kreszer

Offline

#14 20.06.2013 18:27

Ognik
Fan TLK
Lokalizacja: Stargard/Szczecin
Data rejestracji: 12.03.2013
Liczba postów: 5,544
WWW

Odp: Historia Marty

Marta napisał/a:

Nie ma "chcę więcej". XD Jutro po szkole będzie. :)

Ja czekam na kolejną część.


banerit2.png
Gram w FH, IW, DD, LM, IT PL, WS pod nickiem Ognik
Animashe i inne filmy związane z Królem Lwem - http://youtube.pl/user/klfantlk

Offline

#15 20.06.2013 19:00

Samanva Blirit
Niebieski koteł zagłady
Lokalizacja: Gdzieś w innym świecie...
Data rejestracji: 29.04.2013
Liczba postów: 1,039

Odp: Historia Marty

Serio się wam to, chłopaki, podoba?


Wielka fanka Warrior Cats!
Postacie: Waveforce (normalne wątki), Samanva Blirit(schizy)
commisions_for_samanvablirit_by_kreszer-d80csao.png
Sygnaturka by Kreszer

Offline

#16 20.06.2013 19:10

Ognik
Fan TLK
Lokalizacja: Stargard/Szczecin
Data rejestracji: 12.03.2013
Liczba postów: 5,544
WWW

Odp: Historia Marty

Marta napisał/a:

Serio się wam to, chłopaki, podoba?

Mi się podoba.


banerit2.png
Gram w FH, IW, DD, LM, IT PL, WS pod nickiem Ognik
Animashe i inne filmy związane z Królem Lwem - http://youtube.pl/user/klfantlk

Offline

#17 20.06.2013 20:35

Madame Carotte
Weteran
Lokalizacja: Poznań
Data rejestracji: 30.05.2012
Liczba postów: 2,177
WWW

Odp: Historia Marty

Marta napisał/a:

Każdy z naszej rodziny miał znamię. Ja mam Serce. Mój starszy o parę tygodni brat miał Łapę, a mama i tata... huh, nie pamiętam. W ogóle nie pamiętam swoich rodziców!

Mogłam się pomylić, ale to mi zasugerowało ten watek :D ''

Offline

#18 21.06.2013 11:40

Himsi
Weteran
Lokalizacja: Kobyłka
Data rejestracji: 02.05.2013
Liczba postów: 1,138

Odp: Historia Marty

Mi się podoba i dlatego chce więcej ;3

Offline

#19 21.06.2013 12:44

Samanva Blirit
Niebieski koteł zagłady
Lokalizacja: Gdzieś w innym świecie...
Data rejestracji: 29.04.2013
Liczba postów: 1,039

Odp: Historia Marty

Rozdział 3
Czyli jak poznałam mamę Kiraki - Kasi

Obudziłam się nad ranem. Było jeszcze ciemno. Obok mnie leżała mama i Damu. Jeszcze spali. Powoli i delikatnie podniosłam głowę, a potem wstałam. Mama otworzyła jedno oko i gdy podeszłam do wyjścia skoczyła na równe łapy i mnie złapała. Wystraszona zapytałam "Co się dzieje?!".
- W okolicy stada kręcił się jakiś gepard. Ojciec poszedł na zwiady - powiedziała mama. - Nie bój się. Jeśli tata go znajdzie - zabije go.
- Co?! Ten gepard to mama mojej nowej przyjaciółki! - krzyknęłam przerażona.
- Widziałaś geparda niedaleko naszego domu i nic nie mówiłaś?! I jak to "przyjaciółka"?! O co chodzi?! - krzyczała mama. Wiadomo, że przy takim krzyku spać się nie da. Damu obudził się, jak tylko mama się poderwała i cały czas nas obserwował. Nie zwracając na niego uwagi... wyjaśniłam mamie wszystko.
- Oj, Marta, Marta... - powiedziała mama, gdy już się wszystkiego dowiedziała. Nie powiedziałam, oczywiście, o tym, co słyszałam od Damiego. - ...wiesz, że nie wolo ufać gepardom, tygrysom, lwom... ufać możesz tylko nam i sobie samej.
- Co masz na myśli... mówiąc "możesz ufać sobie samej"? - zapytałam.
- To znaczy, że, np.: ty zawsze wiesz, co będzie dla ciebie najlepsze - rzekła mama.
- W takim razie... - nie dokończyłam zdania, bo do jaskini wbiegł jeden z członków stada, najwyraźniej z ważną i pilną wiadomością.
- Pani! Król jest ciężko ranny! Spadł z urwiska! Musimy wezwać pomoc, sami nie damy rady mu pomóc! - krzyknął. Matka wybiegła pędem z jaskini zostawiając mnie i Damu. Ale brat też wyszedł. Najwyraźniej  nie chciał ze mną przebywać. Ah! Gbur jeden! No, ale ja zostałam sama i nie wiedziałam... czy iść szukać pomocy, czy zostać tu i dygotać jak galareta. "Idę! Znajdę pomoc!" pomyślałam i wybiegłam z jaskini. Ruszyłam w stronę wodospadu. Gdy już doszłam, krzyknęłam:
- Halo! Kiraka! Jesteś tu? Potrzebuję pomocy! - i w tym momencie z krzaków wyszła dorosła gepardzica, a za nią wyskoczyła Kiraka.
- Co się stało? - zapytała gepardziczka.
- M-mój tata. Potrzebuje pomocy. Spadł z urwiska - wyjąkałam i spojrzałam na mamę Kiraki.
- Jeśli jakoś namówisz swoje stado, żeby nas nie atakowało, oczywiście, pomożemy - powiedziała gepardzica. - Boisz się mnie?
- Trochę - powiedziałam. Gepardzica zaśmiała się i powiedziała, że nazywa się Kasi*. Ja za to powiedziałam, żeby tu zaczekały, a ja spróbuję coś zrobić ze stadem, a potem po nie wrócę. Zgodziły się, więc pobiegłam. Stadu powiedziałam, że jeśli nie mają nic przeciwko - sprowadzę pomoc. "Oczywiście! Oczywiście, sprowadź pomoc! Szybko!" krzyczeli. Wróciłam do gepardzic i powiedziałam:
- Możemy iść, ale nie wiem, jak zareagują osoby ze stada.


C.D.N.


*Kasi - w języku suahili znaczy "Szybkość".

PS Wiem - za dużo dialogów. XD

Ostatnio edytowany przez Marta (12.07.2013 01:21)


Wielka fanka Warrior Cats!
Postacie: Waveforce (normalne wątki), Samanva Blirit(schizy)
commisions_for_samanvablirit_by_kreszer-d80csao.png
Sygnaturka by Kreszer

Offline

#20 21.06.2013 16:40

Roxi Muto
Użytkownik
Lokalizacja: Lwia Ziemia
Data rejestracji: 27.05.2013
Liczba postów: 68
WWW

Odp: Historia Marty

Wspaniała historia :D Czekam na więcej rozdziałów z niecierpliwością :D


"Przyjaciel twój rękę poda Ci,pomoże gdy miewasz gorsze dni"~Twilight Sparkle
2742630296_1.gifYuGiOh.jpgyamiyugi012.jpg
Kocham MLP-FIM i Yu-Gi-Oh!  :good:
[you] pamiętaj! Lwia Rainbow Dash zawsze cię namierzy :chytry:

Offline

#21 26.06.2013 17:58

Samanva Blirit
Niebieski koteł zagłady
Lokalizacja: Gdzieś w innym świecie...
Data rejestracji: 29.04.2013
Liczba postów: 1,039

Odp: Historia Marty

Cieszę się, że się podoba. :D Przepraszam za tą pięciodniową przerwę. Już piszę! XD
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Rozdział 4
Czyli jak tata "nie chciał" pomocy.

- Co masz na myśli? - zapytała Kasi.
- Ughh... Powiedziałam, że sprowadzę pomoc... nie powiedziałam - kogo - odpowiedziałam. Kasi i Kiraka najwyraźniej zrozumiały, o co mi chodziło. Kasi powiedziała, żebym się nie martwiła i, żebyśmy już poszły. Poszłyśmy więc. Ja szłam z przodu, kilka metrów przed gepardzicami i  bałam się. Bałam się reakcji mojego stada. Gdy byłyśmy już blisko zobaczył mnie jeden ze członków stada. Nie zobaczył jeszcze gepardzic, bo były schowane za krzakiem.
- Marta! Gdzie ta pomoc? Gdzie?! - krzyknął. "Tu." odpowiedziałam. W tym momencie gepardzice wyszły zza krzaka i do mnie podeszły.
- Gepardy?! To jest ta "pomoc"?! Chyba sobie żartujesz! - krzyknął inny kot. - Tak! Gepardy to zdrajcy! - wrzasnął inny. Łza zakręciła mi się w oku.
- Wy naprawdę tak myślicie?! - krzyknęłam i wszyscy umilkli. - O co wam chodzi? To poczciwe koty. Pomogą nam! Ale wy tej pomocy nie chcecie! To wy jesteście zdrajcami, jeśli tak wam zależy, żeby mój tata nie wyzdrowiał! Czy gepardy kiedykolwiek zrobiły nam coś złego? - zapytałam. Wszyscy spuścili głowy.
- Tak... - szepnął ten, który stał najbliżej mnie. - Kiedyś, trzy gepardy okradły nas z zapasów żywności podczas pory su... - nie dokończył.
- Kiedyś?! Trzy gepardy?! To nie znaczy, że wszystkie są złe! Jesteście naprawdę głupi! - zdenerwowałam się. Nie powinna byłam tak się unosić, zwłaszcza, że miałam wtedy tylko sześć miesięcy. Ale mimo moich "odzywek", wszystkie koty zgodziły się, żeby zaprowadzić gepardy do ojca. Kasi dostała zioła, które były jej potrzebne, a potem poszłyśmy. Oczywiście, ja weszłam pierwsza do jaskini, w której był. Rzeczywiście był ciężko ranny. Aż trudno mi było patrzeć, ale mimo to powiedziałam "Tato, idzie pomoc." i spojrzałam mu w oczy. Odwzajemnił to spojrzenie jedynie nikłym uśmiechem. Widać było, że czuje ból... a jednocześnie ulgę. Strach... i pewność siebie. Wtedy do jaskini weszły gepardy. Mój ojciec przestraszył się, zaczął rzucać obraźliwe, a niekiedy nawet straszne słowa do Kasi. Nie dało się go uspokoić, bo nie mogłam przytrzymać mu łap. To by go tylko bardziej bolało, przez co byłby jeszcze bardziej zdenerwowany. Ani Kasi, ani Kiraka nie mogły podejść, bo ojciec machał łapami chcąc podrapać gepardzice. Kasi nie miała wyboru. Nie mogła mu pomóc, więc rzuciła garstkę jakichś ziółek w jego stronę, tak, żeby wpadły do rany. Potem gepardy wyszły. Ja z nimi.
- Co to za zioła? - zapytałam. - Co się stanie z tatą?
- Spokojnie. Za jakiś czas, może dwa miesiące, wyzdrowieje. Te ziółka sprawią, że przez jakiś czas nie będzie czuł takiego potwornego bólu - odpowiedziała Kasi. - Bardziej... nie da się mu pomóc - dodała, a ja mimo wszystko poczułam ulgę. Pomyślałam, że to dobrze, że chociaż tyle dało się zrobić. Ale potem do głowy przyszła mi straszna myśli. Przecież teraz, przez te dwa miesiące, królem będzie... Damu!!! "Już po mnie! To już na pewno koniec mojego mieszkania w tym stadzie!*" pomyślałam przerażona. Zapytałam gepardzice, czy nie zmieniły zdania. Na szczęście nie... "Już niedługo, będę mieszkać z gepardami..." szepnęłam sama do siebie tak cicho, że nawet ja słabo się usłyszałam...

C.D.N.

*Tak, wiem. Jestem pesymistką. XD

Ostatnio edytowany przez Marta (26.06.2013 17:59)


Wielka fanka Warrior Cats!
Postacie: Waveforce (normalne wątki), Samanva Blirit(schizy)
commisions_for_samanvablirit_by_kreszer-d80csao.png
Sygnaturka by Kreszer

Offline

#22 26.06.2013 19:24

Ognik
Fan TLK
Lokalizacja: Stargard/Szczecin
Data rejestracji: 12.03.2013
Liczba postów: 5,544
WWW

Odp: Historia Marty

Mi się jak zwykle podoba. Szkoda tylko, że tak długo trzeba było czekać.


banerit2.png
Gram w FH, IW, DD, LM, IT PL, WS pod nickiem Ognik
Animashe i inne filmy związane z Królem Lwem - http://youtube.pl/user/klfantlk

Offline

#23 26.06.2013 21:02

Samanva Blirit
Niebieski koteł zagłady
Lokalizacja: Gdzieś w innym świecie...
Data rejestracji: 29.04.2013
Liczba postów: 1,039

Odp: Historia Marty

No przepraszam. XD Zaczęłam grać w naprawdę fajną grę i nie miałam czasu tego napisać. :3


Wielka fanka Warrior Cats!
Postacie: Waveforce (normalne wątki), Samanva Blirit(schizy)
commisions_for_samanvablirit_by_kreszer-d80csao.png
Sygnaturka by Kreszer

Offline

#24 27.06.2013 07:17

Roxi Muto
Użytkownik
Lokalizacja: Lwia Ziemia
Data rejestracji: 27.05.2013
Liczba postów: 68
WWW

Odp: Historia Marty

Fajną masz historię Marto. Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału ^^


"Przyjaciel twój rękę poda Ci,pomoże gdy miewasz gorsze dni"~Twilight Sparkle
2742630296_1.gifYuGiOh.jpgyamiyugi012.jpg
Kocham MLP-FIM i Yu-Gi-Oh!  :good:
[you] pamiętaj! Lwia Rainbow Dash zawsze cię namierzy :chytry:

Offline

#25 27.06.2013 08:09

Samanva Blirit
Niebieski koteł zagłady
Lokalizacja: Gdzieś w innym świecie...
Data rejestracji: 29.04.2013
Liczba postów: 1,039

Odp: Historia Marty

Miło. :) Ale i tak trochę mi smutno, że regularnie zaglądają tu tylko Fantlk i Astrit.


Wielka fanka Warrior Cats!
Postacie: Waveforce (normalne wątki), Samanva Blirit(schizy)
commisions_for_samanvablirit_by_kreszer-d80csao.png
Sygnaturka by Kreszer

Offline

#26 27.06.2013 10:02

Ognik
Fan TLK
Lokalizacja: Stargard/Szczecin
Data rejestracji: 12.03.2013
Liczba postów: 5,544
WWW

Odp: Historia Marty

Marta napisał/a:

Ale i tak trochę mi smutno, że regularnie zaglądają tu tylko Fantlk i Astrit.

To, że inni nie piszą, nie oznacza, że nie zaglądają.


banerit2.png
Gram w FH, IW, DD, LM, IT PL, WS pod nickiem Ognik
Animashe i inne filmy związane z Królem Lwem - http://youtube.pl/user/klfantlk

Offline

#27 27.06.2013 14:05

Samanva Blirit
Niebieski koteł zagłady
Lokalizacja: Gdzieś w innym świecie...
Data rejestracji: 29.04.2013
Liczba postów: 1,039

Odp: Historia Marty

Fantlk napisał/a:
Marta napisał/a:

Ale i tak trochę mi smutno, że regularnie zaglądają tu tylko Fantlk i Astrit.

To, że inni nie piszą, nie oznacza, że nie zaglądają.

A mogliby, bo to bardzo motywuje. :)


Wielka fanka Warrior Cats!
Postacie: Waveforce (normalne wątki), Samanva Blirit(schizy)
commisions_for_samanvablirit_by_kreszer-d80csao.png
Sygnaturka by Kreszer

Offline

#28 27.06.2013 14:18

Ognik
Fan TLK
Lokalizacja: Stargard/Szczecin
Data rejestracji: 12.03.2013
Liczba postów: 5,544
WWW

Odp: Historia Marty

Marta napisał/a:

bo to bardzo motywuje.

Właśnie dlatego ja piszę. :)


banerit2.png
Gram w FH, IW, DD, LM, IT PL, WS pod nickiem Ognik
Animashe i inne filmy związane z Królem Lwem - http://youtube.pl/user/klfantlk

Offline

#29 02.07.2013 15:13

Samanva Blirit
Niebieski koteł zagłady
Lokalizacja: Gdzieś w innym świecie...
Data rejestracji: 29.04.2013
Liczba postów: 1,039

Odp: Historia Marty

Rozdział 5
Czyli jak Damu został królem.

Był ciepły, słoneczny poranek. Gdy się obudziłam, w naszej jaskini byłam tylko ja i mama, która jeszcze spała. Zastanawiała się, gdzie wcięło Damu. Wyszłam go poszukać, a gdy przekonałam się, że nie ma go nigdzie w pobliżu, poszłam odwiedzić ojca, który leżał w Głównej Jaskini. Główna Jaskinia to jaskinia, do której mają wstęp tylko ja, Damu, ojciec, mama i członkowie stada, którzy mają jakąś pilną wiadomość lub są ranni.
Byłam już przy wejściu, kiedy usłyszałam głosy dochodzące ze środka. Zaczaiłam się więc przy wejściu i słuchałam.
- Synu... Teraz nadszedł twój czas... - rzekł ojciec.
- Czy to znaczy, że... chcesz powiedzieć, że nie wyzdrowiejesz, ojcze? - zapytał mój brat.
- Nie wiem... Nie wiem, synu. Ale jedno jest pewne - teraz ty będziesz królem - odpowiedział tata.
- Ale jeśli jednak wyzdrowiejesz... ty dalej będziesz królem? Powiedz, że tak! Proszę! - Damu najwyraźniej płakał. Zależało mu, aby to nasz ojciec był królem. Ja też płakałam. Od dawna. Nie z powodu ojca - wiedziałam, że wyzdrowieje. Płakałam, bo wiedziałam, że... huh... wiecie co.
- To dobrze tato! Do zobaczenia! - z jaskini dobiegł mnie głos Damu. Musiałam, szybko uciekać, żeby nie wiedział, że go podsłuchiwałam! Odbiegła i schowałam się za krzakiem. W ostatniej chwili, bo brat właśnie wyszedł. I chyba nie mnie nie zauważył. Zza krzaków obserwowałam, co się dzieje. Damu poszedł do naszej jaskini, a po chwili wyszła z niej mama i udała się do Głównej Jaskini. Gdy upewniła się, że nikt mnie nie widzi, wyszłam z krzaków i poszłam do naszej jaskini. Gdy weszłam, brat spojrzał na mnie i uśmiechnął się. Nie był to taki wredny uśmieszek, typowy dla niego, tylko... czuły uśmiech. Podszedł do mnie i mnie przytulił. Czy coś się w nim zmieniło? A może chciał zrobić na mnie miłe wrażenie, żebym potem się załamała, gdy mnie wygna? Wiedziałam, że w końcu mnie wygna. To było pewne. Gdy tak rozmyślałam, nagle do jaskini weszła mama.
- Chodźcie - powiedziała. Poszliśmy więc za nią. Zaprowadziła nas na polankę, na której panowało niemałe zamieszanie. Byli tam wszyscy ze stada. No... oprócz taty.
- Damu, idziesz ze mną - powiedziała. - A ty, Marto, zostań tu - dodała, a ja poczułam się jakbym jej nie obchodziła. Ona i mój brat weszli na pobliski głaz i mama krzyknęła:
- Proszę o ciszę! Moi drodzy. Ponieważ król jest chory i nie wiadomo czy wyzdrowieje, ja i on postanowiliśmy, że teraz władzę przejmie nasz pierworodny syn - Damu!
I w tym momencie już się całkiem załamałam. Brat stanął tak, żeby go wszyscy widzieli i spojrzał na mnie... już nie czule. W jego oczach widać było zadowolenie i okrucieństwo. Nie mogłam już na niego patrzeć. Spuściłam głowę i próbowałam się "wycofać z imprezy", ale mi się nie udało. Gdy mama to zobaczyła powiedziała:
- Marta! Chodź tu do nas!
Musiałam się posłuchać. Weszłam na głaz i stanęłam obok mamy.
- Cieszysz się, że twój brat będzie królem? - zapytała.
- Tak... Tak, bardzo! - odpowiedziałam, bo co miałam powiedzieć? "Nie mamusiu. Uważam, ze to wredne kocisko zasługuje jedynie na siedzenie w kącie jaskini!"?
- Tak... Ta szczęściara jest siostrą naszego króla! - krzyknęła mama. Nie wytrzymałam. Spojrzałam na brata. A Damu wiedział, o co mi chodzi, gdy tak na niego patrzyłam...

C.D.N.


PS Dłuższe niż zwykle. ;P
//Wyeliminowałam powtórzenie. "Kąt" jest w pomieszczeniu i w figurze, a "konto" możesz mieć w banku. ~ Goldi//
// Aj tam, czepiasz się. XD //

Ostatnio edytowany przez Marta (12.07.2013 01:30)


Wielka fanka Warrior Cats!
Postacie: Waveforce (normalne wątki), Samanva Blirit(schizy)
commisions_for_samanvablirit_by_kreszer-d80csao.png
Sygnaturka by Kreszer

Offline

#30 02.07.2013 15:32

Himsi
Weteran
Lokalizacja: Kobyłka
Data rejestracji: 02.05.2013
Liczba postów: 1,138

Odp: Historia Marty

Długa historia i fajna :) mam nadzieje że kolejna bedzie lepsza :P

Offline

Zalogowani użytkownicy przeglądający ten wątek: 0, goście: 1
[Bot] CCBot

Stopka

Forum oparte na FluxBB
Modified by Visman