Stado Lwiej Ziemi

Stado Lwiej Ziemi

Nie jesteś zalogowany na forum.

#151 16.09.2016 10:28

Kifu
Użytkownik
Lokalizacja: Dolny Śląsk, Oława
Data rejestracji: 21.08.2016
Liczba postów: 75

Odp: Nasi pupile - zdjęcia

Zdjęcie Tofika prosto ze spacerku. Wredny i zadziorny, ale kochany. :3
N845R5R.jpg

Offline

#152 29.09.2016 19:34

Kiara 0
Administrator
Lokalizacja: Stado L.Z. v. 3.0
Data rejestracji: 04.02.2007
Liczba postów: 6,718
WWW

Odp: Nasi pupile - zdjęcia

Całkiem sympatyczny, choć wolę inne kolory. Strzyżesz go czasem?


793wMmt.gif R11oDMXt.jpg
Refreshed Queen has returned!

Offline

#153 12.12.2016 14:36

Huri
Użytkownik
Lokalizacja: Osmańska Ziemia
Data rejestracji: 04.05.2016
Liczba postów: 162
WWW

Odp: Nasi pupile - zdjęcia

Ostatnio do mojej rodziny dołączył 2 miesięczny szczeniak Mal :)
7ztbuwoz.jpg


Refka|Głos|Anthro
CluelessSpotlessClownanemonefish-small.giftumblr_inline_mw6k4wqh5E1sr7m82.gif5b24f8ac220a5f310d1746d1.png?a=3383941765b24fa3a220a5fb10d1746d1.png?a=1159824830
~Fanka Wspaniałego Stulecia,Totalnej Porażki,Harry'ego Pottera,YGO,FMA,Miraculous,Króla Lwa,JWS i MLP

Online

#154 12.12.2016 22:25

Pinky Panda
Użytkownik
Lokalizacja: IKEA
Data rejestracji: 15.07.2012
Liczba postów: 370

Odp: Nasi pupile - zdjęcia

Ojeju, ojeju, jaki przystojniak! <3 <3 <3


tumblr_mgip6stizo1rwaj6jo1_500.gif

「彼が死んだ時、私の心も死にました。」

Offline

#155 12.12.2016 22:52

Ibilis
Administrator
Lokalizacja: Za grupą lwic ;P
Data rejestracji: 16.10.2010
Liczba postów: 6,395

Odp: Nasi pupile - zdjęcia

Muszka mu pasuje ;).


Grywałem w FH pod nickiem Ibilis używając presetu.
Avatar by  KujonekZombiVitri madkakerlaken.png

Offline

#156 15.02.2017 00:13

Kowu
Użytkownik
Lokalizacja: Poznań
Data rejestracji: 13.10.2007
Liczba postów: 574
WWW

Odp: Nasi pupile - zdjęcia

Dobra to może ja wstawię swoje gnojki :)
Na zdjęciu hakubi i oksanka :)
83b273a4d84f89d3med.jpg

Ostatnio edytowany przez Kowu (15.02.2017 00:14)


Lew bogiem, ryk nałogiem, psoty zabawą, a plowanie podstawą XD
www.dwastada.pun.pl/forums.php
www.myspace.com/truechimera
www.myspace.com/elementofeternity
WIELKI POWRÓT.

Offline

#157 13.05.2017 14:04

Ashera
Użytkownik
Data rejestracji: 15.04.2015
Liczba postów: 159

Odp: Nasi pupile - zdjęcia

Najmłodsze maluszki, mają dopiero trzy tygodnie. Czarno-biała kicia to Luna, natomiast jaśniejszy kocurek nie ma jeszcze imienia - może jakieś pomysły? ;)
IW1bJsf.jpg
CWuIHkJ.jpg

Offline

#158 13.05.2017 20:48

Nit
Administrator
Data rejestracji: 31.12.2008
Liczba postów: 10,085
WWW

Odp: Nasi pupile - zdjęcia

Awww, słodziaki. :D

Może Puma? :D


Nie ma niewinnych (u)serów! ~Sam

Offline

#159 27.05.2017 19:26

Kifu
Użytkownik
Lokalizacja: Dolny Śląsk, Oława
Data rejestracji: 21.08.2016
Liczba postów: 75

Odp: Nasi pupile - zdjęcia

Kiara 0 napisał/a:

Całkiem sympatyczny, choć wolę inne kolory. Strzyżesz go czasem?

Na tym zdjęciu akurat był przed strzyżeniem. Za kilka dni będę z nim szedł do fryzjera, więc postaram się nie zapomnieć i zrobić zdjęcie.

Offline

#160 13.08.2018 11:09

Huri
Użytkownik
Lokalizacja: Osmańska Ziemia
Data rejestracji: 04.05.2016
Liczba postów: 162
WWW

Odp: Nasi pupile - zdjęcia

Wstawiałam kiedyś mojego szatana, który miał wtedy 2 miesiące. Dziś w wieku 1 roku i 11 miesięcy prezentuje się tak :P
36704642_1759267964187170_8593639898940964864_n_by_rokita77-dch0hd2.jpg


Refka|Głos|Anthro
CluelessSpotlessClownanemonefish-small.giftumblr_inline_mw6k4wqh5E1sr7m82.gif5b24f8ac220a5f310d1746d1.png?a=3383941765b24fa3a220a5fb10d1746d1.png?a=1159824830
~Fanka Wspaniałego Stulecia,Totalnej Porażki,Harry'ego Pottera,YGO,FMA,Miraculous,Króla Lwa,JWS i MLP

Online

#161 13.08.2018 11:52

Pinky Panda
Użytkownik
Lokalizacja: IKEA
Data rejestracji: 15.07.2012
Liczba postów: 370

Odp: Nasi pupile - zdjęcia

Ojojojojoj, jakie piękności! <3 Zauroczyłam się. :-D


tumblr_mgip6stizo1rwaj6jo1_500.gif

「彼が死んだ時、私の心も死にました。」

Offline

#162 13.08.2018 13:50

Kamui
Użytkownik
Data rejestracji: 26.07.2018
Liczba postów: 46

Odp: Nasi pupile - zdjęcia

Jaki ryjaszek pocieszny ^^
To też się pochwalę moimi młodymi. Zakładam koci gang. Tris vel Krysia i Rudy vel Karmel :D
out.php?i=1229503_received-561981930866099.jpeg
out.php?i=1229504_img-20180810-144527.jpg

Ostatnio edytowany przez Kamui (13.08.2018 13:52)

Online

#163 08.09.2018 23:35

Samburu
Użytkownik
Lokalizacja: dln/grn Śląsk
Data rejestracji: 12.01.2012
Liczba postów: 314

Odp: Nasi pupile - zdjęcia

Zdj_cie-0188.jpg

To czworonóg mieszkający na wsi z moim ojcem. Zdjęcie trochę stare bo niedawno został przystrzyżony i nie za bardzo wygląda. Jak znajdę nowsze to wrzucę ^^.

EDIT!

A i jeszcze Bambo:

Zdj_cie-0216.jpg

Zdjęcie też ze starszego okresu bo jemu to akurat się trochę przytyło (albo sierść mu zgrubiała... albo po prostu urósł).

Nie mam nowszych zdjęć na komputerze, ale może kiedyś zrobię aktualizację.

Ostatnio edytowany przez Samburu (08.09.2018 23:39)

Offline

#164 09.09.2018 00:19

Nit
Administrator
Data rejestracji: 31.12.2008
Liczba postów: 10,085
WWW

Odp: Nasi pupile - zdjęcia

Awww, słodziaki ^^


Nie ma niewinnych (u)serów! ~Sam

Offline

#165 09.09.2018 18:37

Samburu
Użytkownik
Lokalizacja: dln/grn Śląsk
Data rejestracji: 12.01.2012
Liczba postów: 314

Odp: Nasi pupile - zdjęcia

Ops, nie napisałem jak się nazywa.

Tak więc dziękuję w imieniu Reksia ;].

Offline

#166 10.09.2018 09:17

Kamui
Użytkownik
Data rejestracji: 26.07.2018
Liczba postów: 46

Odp: Nasi pupile - zdjęcia

Jaki piękny kot! Wygląda jak Salem z "Sabriny" ^^ I psiak też świetny :D

Online

#167 10.09.2018 21:14

Samburu
Użytkownik
Lokalizacja: dln/grn Śląsk
Data rejestracji: 12.01.2012
Liczba postów: 314

Odp: Nasi pupile - zdjęcia

Hehe, jestem pewien że sprawdziłby się w tej roli, on pewnie też nie miałby nic przeciwko. Powiem, że kolor sierści oddaje w 100% jego charakter. Co prawda jest bardzo mocno przywiązany i przyjacielski, ale np. obcy muszą sobie wypracować u niego zaufanie. Po drugie jeśli chodzi o zajęcia to jest to typowy rasowy drapieżca - lubi jak zabawa wymaga użycia pazurów, pojawia się motyw ofiary i tak dalej. Stąd też chyba tak naprawdę ja potrafię się nim przez chwilę zająć, ale potem wychodzę z tego niestety lekko porysowany (ale zaznaczam, że on to robi z czuciem, nigdy nie zdarzyło mu się przesadzić). A i napisałem "przez chwilę", bo większość czasu spędza na "łowach" choć potem i tak zazwyczaj okazuje się że leży gdzieś w stogu siana ;D.

Widzę, że masz dwa koty - szczerze to zazdroszczę, bo ja na stałe nie mam ani jednego (mieszkam w mieście). Mimo, że zwierzęta ogólnie lubię wszystkie, to jednak jest grupka takich których lubię obserwować zachowania i należą do niej m.in. właśnie koty. A oglądać harce dwóch naraz to już naprawdę można chyba zapomnieć o nudzie ;].

Offline

#168 11.09.2018 10:08

Kamui
Użytkownik
Data rejestracji: 26.07.2018
Liczba postów: 46

Odp: Nasi pupile - zdjęcia

A w jakim wieku masz kocura?

Teraz mam akurat jednego, Rudy był u mnie tylko na bardzo długich koloniach ;] Ale jego siostra została i jak tak opisujesz swojego, to kropka w kropkę jak ona! Chyba przewaga tej szatańskiej czerni na futerku robi swoje ^^ I jak byli oboje, zwłaszcza malutcy (teraz trochę leniwe dupska im się zrobiły) to nie potrzebowałam odpalać tv, bo rozrywki to mi dostarczali na poziomie Top Geara ^^

Ale akurat uważam, że mieszkanie w mieście to nie jest najważniejsza przeszkoda, z psem byłby pod tym względem większy problem. Problem jest, niestety, kiedy trzeba wyjechać i sierściucha komuś zostawić pod opiekę... Poza tym koty wychowane w mieszkaniu są baaaardzo atencyjne, więc teoretycznie masz silnego i niezależnego pchlarza a praktycznie opiekujesz się małym dzieckiem, które drze ryjka jak tylko coś mu nie pasuje xD

Tu mam jeszcze bardziej aktualne foto, jak wymyśliła sobie, że od teraz tak będzie leżała. Tylko mój tablet ma koszmarną jakość, niestety ^^
IMG201808_qeappra.jpg

Ostatnio edytowany przez Kamui (11.09.2018 10:09)

Online

#169 11.09.2018 22:25

Samburu
Użytkownik
Lokalizacja: dln/grn Śląsk
Data rejestracji: 12.01.2012
Liczba postów: 314

Odp: Nasi pupile - zdjęcia

Bambo ma teraz ma 7 lat zdaje się (zdjęcie jest starsze, bo chyba sprzed 3-4 lat).
Co do tych leniwych czterech liter to właśnie to w kotach jest fajne i intrygujące - nie dość że robią to co chcą to jeszcze wtedy kiedy im się chce. A z posiadaniem kota w mieście to też nie mam nic przeciwko. Człowiek jak kocha zwierzęta to podporządkuje dużo rzeczy pod niego i postara się stworzyć mu optymalne warunki, bez względu na to gdzie jest. Ja natomiast jestem taki, że przejmuje się wieloma rzeczami i gdybym miał trzymać kota w mieszkaniu to wiem, że ciężko byłoby mi się przyzwyczaić właśnie do tego, że on jest tam sam, nawet gdyby miało to trwać te 8h. Z kolei wieś ma to do siebie, że kotek wtedy dosłownie chodzi swoimi ścieżkami a ty praktycznie nie zawracasz sobie tym głowy jak ciebie nie ma. Zresztą fajne to uczucie jak wracasz do chałupy, nikogo nie ma, ale wiesz, że rutyna zrobi swoje i zaraz zjawi się przyjaciel.

Twoja kotka fajnie się wyróżnia swoim umaszczeniem, te białe rękawiczki... xD. Może przypominasz sobie z nią jakieś śmieszne akcje? Ja pamiętam jak Bambo pewnego razu upolował przelatującą frywolnie (wręcz bezczelnie) przed jego oczami ćmę obiema łapkami. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że jedno oko miał akurat chore, opuchnięte i cały czas przymrużone. On to jednak zrobił jak gdyby nigdy nic - chaps i ćma w jego przednich łapach. Zrobił to jakby od niechcenia, na siedząco, kompletnie się przy tym nie wysilając. I jeszcze ten efekt z jednym okiem. To było coś!

Ostatnio edytowany przez Samburu (11.09.2018 22:26)

Offline

#170 12.09.2018 09:57

Kamui
Użytkownik
Data rejestracji: 26.07.2018
Liczba postów: 46

Odp: Nasi pupile - zdjęcia

Muszę się zgodzić - nie ma nic lepszego niż wrócić do siebie i być przywitanym histerycznym miauczeniem, pełnym wyrzutów ^^ Jeszcze moja Krycha to swoją drogą, ale dodatkowo, kiedy odwiedzam mamę, mam jeszcze dwie grubaśne przylepy (psa i kota), więc wiem o co chodzi z powrotami po jakimś czasie i radością ;] No i rzeczywiście, tamte obie pchlary mają duże podwórko, wolny wybieg, a kotka wręcz całą dzielnicę pod swoim panowaniem. Kot w mniejszym mieszkaniu, pozostawiony sam sobie, zazwyczaj po prostu kładzie się i śpi...

Ogólnie Twój Bambo wygląda jak postrach okolicznych zarośli xD Gdyby mój kot odwalił taką majestatyczną akcję z ćmą z jednym okiem, to myślę, że samoistnie przechrzciłby się na Odyna, albo Cyklopa! Ale jest piękny, może dlatego, że po prostu uwielbiam czarne koty... Mają w sobie jakiś demoniczny magnetyzm ;]
Krystyna też miała akcję z ćmą. Sama jest raczej małym kotkiem, chuda i długie łapki, taka wersja sportowa, ale jak poluje to z rozmachem ;P Obserwowałam sobie kątem, jak szalała za tą ćmą, demolując pół mieszkania, aż w którymś momencie zatrzymała się z takim zdziwieniem po środku pokoju. Patrzę na nią uważniej, ona na mnie, z oczami jak monety, po czym otwiera pyszczek... A z pyszczka wylatuje ćma, nietknięta.
Tak zszokowanego kota nie widziałam nigdy O.o
Umie też aportować. I to lepiej niż każdy mój pies, bo posłusznie przynosi rzucane rzeczy i waruje obok. I może tak cały wieczór...

Online

#171 12.09.2018 21:29

Samburu
Użytkownik
Lokalizacja: dln/grn Śląsk
Data rejestracji: 12.01.2012
Liczba postów: 314

Odp: Nasi pupile - zdjęcia

Ha, pisz mi jeszcze więcej o tych powrotach ;p;p;p! Jak ja chciałbym mieć tak na stałe! Niestety doświadczam tego tylko wtedy kiedy jestem u ojca na wsi a wychodzi tego obecnie już tylko ze kilka razy przez parę dni w roku. Dawniej jak jeździłem to bywały to nawet całe wakacje (szkoła, studia i te sprawy…).

I idealne określenie na tego spryciarza, chyba lepszego przydomka bym dla niego nie wymyślił xD. Już odchodząc od tego, że zapewne często śpi w zaroślach to jednak dam głowę uciąć, że jak szwenda się po krzakach to wszystkie okoliczne żyjątka zwiewają gdzie pieprz rośnie. Na potwierdzenie tego faktu mogę przytoczyć historię jak to Bambo, jeszcze bardzo młodziutki, wparował do domu – do pokoju (podkreślam – do pokoju!) z … przepiórką w paszczy. Warto przy tym zaznaczyć że wzrostowo przepiórka jest niewiele niższa od młodego kota. A tak to zazwyczaj przynosi myszy, krety, nornice ale już pod dom. Nie wiem co mu wtedy odbiło, żeby wleźć z tym ptakiem do chałupy i porozrzucać wszędzie pióra dookoła. I też lubię czarne koty, być może właśnie ze względu na to, że ten kolor dodaje im tej tajemniczość i demonizmu, oraz to, że ludzie zazwyczaj negatywnie kojarzą te zwierzęta z takim umaszczeniem, co dodaje im tej wyjątkowości.  Ja mam nawet często takie wrażenie, że to kot się bawi z nami a nie my z nim xD.

To w takim razie szczęśliwe zakończenie z tą ćmą u twojej kotki, wbrew pozorom ćma też pożyć sobie by chciała ;]. A jeśli  jesteśmy przy temacie ciał obcych w pyskach czworonogów to nigdy nie zapomnę jak Reks przyszedł z dworu do mnie do pokoju z lekkim popiskiwaniem. Nie wiedziałem kompletnie co mu jest, aż w pewnym momencie wypluł dorodną mysz z pyska, upolowaną przez dzielnego Bambę. To tak nie żeby obrzydzić, ale żeby oznajmić taką lekką wyższość w moim mniemaniu kotów nad psami. Choć do samych piesków nic nie mam to twoja praktyka z aportowaniem też zdawałaby się  potwierdzać moją tezę. Mój kot zresztą też gania za piłeczkami jak się mu rzuci, ale niestety bez efektów końcowych ;[ :DD.

Offline

#172 13.09.2018 11:05

Kamui
Użytkownik
Data rejestracji: 26.07.2018
Liczba postów: 46

Odp: Nasi pupile - zdjęcia

A wiesz co, wydaje mi się, że jak jeszcze trochę tak powypisuję, to w końcu się zdecydujesz na kocura ^^ Chociaż z drugiej strony myślę, że Pan Postrach mógłby to źle odebrać. Obraziłby się i tyle byś zobaczył więcej z jego trofeów... Zapomnij! A muszę przyznać, że trofea ma niezłe, nie dziwne, że chciał się pochwalić tą przepiórką! Krystyna ze swoimi komarami i muszkami może się schować... Chociaż ostatnio przyniosła pod balkon na wpół wysuszoną żabkę! Skąd tylko żabka na zabudowanym osiedlu, i to na piętrze - to akurat nie wiem. Za to jak po mieszkaniu łaził gigantyczny świerszcz, to kocina mało zawału nie dostała. Przez pól wieczoru łaziła za nim i patrzyła bezradnie...

A z tym aportowaniem, to Bambo przecież nie jest głupi. Pyszczek mały a piłeczka pewnie nieco większa ;P Krysia przynosi do zabawy głównie gwoździe, trytytki i druciki do wiązania kabli. A już jak zobaczy wykałaczkę to jest wniebowzięta! ONA przynosi, ONA zawsze zaczyna zabawę jako pierwsza, co chyba potwierdza Twoją teorię... Na początku cieszyłam się jak dziecko z tresowanego kota, ale po jakimś czasie zorientowałam się, że to ja jestem tą wytresowaną stroną xD

To właściwie też można uznać za jakąś "wyższość" kotów nad psami, chociaż moim zdaniem psy są po prostu totalnie na drugim gatunkowym biegunie i nie ma co ich porównywać. Koty kocham i właśnie myślę nad adopcją jeszcze jednego (I nie omieszkam wstawić zdjęcia!)... Ale czasem brakuje mi powodu, żeby wstać rano (w każdym razie innego niż "trzeba do pracy").
Pobudka na małą przebieżkę z psem byłaby na pewno milsza ^^ Ale pies to tysiąc razy większa odpowiedzialność i więcej obowiązków, i jeśli ktoś ma naturę podróżnika i ceni niezależność, to kot jest znacznie lepszym wyborem. Psa masz pod opieką, a dorosłego kota chyba bardziej w partnerstwie ;]

Tak czy inaczej twoja historia z myszą przypomniała mi, jak któregoś pięknego dnia do domu mamy wparowała nasza sunia (mieszanka owczarka belgijskiego z wilkiem), ze zdechłym gołębiem w pysku. Okazało się, że jakimś cudem upolowała go kocica (kot domowy, 7kg żywej wagi, paskudny charakter), a pies po prostu ukradł jej tego gołębia. Stwierdziła, że pokaże nam go, że to niby ona, i na pewno ją pochwalimy xD

Online

#173 13.09.2018 20:37

Samburu
Użytkownik
Lokalizacja: dln/grn Śląsk
Data rejestracji: 12.01.2012
Liczba postów: 314

Odp: Nasi pupile - zdjęcia

O tak koty wyczuwają zdrajców! ;D. Ale tak na poważnie to jest w tym niestety trochę przykry dla mnie wątek – nie ulega wątpliwości że jeśli chodzi o aspekt posiadania zwierząt na stałe to trochę marnuję to życie. Choć co prawda mieliśmy jakiś czas temu w mieszkaniu dwie papużki faliste - tak więc byli dodatkowi lokatorzy i jak jeszcze za dziecka mieszkałem na wsi to oczywiście był standard; pies + kot, no ale właśnie - liczy się teraz. Czas musi pokazać ;]

Kamui napisał/a:

Chociaż ostatnio przyniosła pod balkon na wpół wysuszoną żabkę!

E, na wpół wysuszoną? Czyżby druga połowa trafiła do żołądka jako sushi? xD


Wiesz być może faktycznie powinienem mu coś mniejszego rzucać, ale podejrzewam, że jest już trochę za późno na zmienienie nawyku. Tak jak wspominałem - jego domeną są łapy i pazury i to jest jego podstawowe narzędzie pracy. Ale z tego co wiem koty jak się przyzwyczają to równie sprawnie potrafią operować zębami i w ten sposób bawić się różnymi rzeczami (tak jak chyba najwidoczniej twoja Krysia ^^). No i z tymi wykałaczkami czy  gwoździami to naprawdę twarda z niej sztuka (przy okazji: pies mojej siostry i szwagra – labrador – jak był mniejszy to wyobraź sobie przeżuwał igłę w pysku. Siostra patrzy a ona coś mieli w paszczy, otwiera ją a tam igła na języku <facepalm> – to tak po raz kolejny apropos objawów lekkiego nieogarnięcia wśród psów, ale to tak gwoli wojny na zasadzie stosunek człowieka do psa i człowieka do kota, a nie jako coś międzygatunkowego bo racja – to dwa odrębne światy ^^).

A i wiesz jeszcze co ja myślę co na to koty z tą sytuacją z podkradaniem przez psy ich zdobyczy? Jestem pewien że mają to… gdzieś! ;p;p Choć pewnie co poniektórzy naiwni nabiorą się na te sztuczki psów. Ale nie my ;p. Jeszcze żeby tak coś dodać i nadać tragizmu tej mojej historii to poprawię, że reks nie miał jej w pysku tylko w przełyku (musiała być jeszcze żywa i mu się tam wsunęła). Na szczęście jakimś cudem się nie dusił i w miarę szybko (chyba) wypluj mi ją pod nogami… ;/ Nie wiedziałem co mam myśleć… x

W ogóle ciekawi mnie czy mieszkasz na parterze czy na jakimś piętrze bo jak np. kwestia z wypuszczaniem – masz balkon i kotka sobie z niego hops, czy przez okno, czy mieszkasz wyżej i robisz jej transport na dwór? Zawsze się nad tym zastanawiam bo ja mieszkam na 3-cim piętrze i co prawda nie widzę problemu w nauczeniu kota życia w takich warunkach ale zazwyczaj raczej dąży się do zapewnienia mu tych najlepszych.



Trytytka ;D Dzięki, nie wiedziałem, że ta pospolita rzecz ma taki śmieszny synonim  ;D..

Ostatnio edytowany przez Samburu (13.09.2018 20:40)

Offline

#174 14.09.2018 15:43

Kamui
Użytkownik
Data rejestracji: 26.07.2018
Liczba postów: 46

Odp: Nasi pupile - zdjęcia

Nie ma za co xDD

A mieszkam niby na pierwszym piętrze, ale bloki są połączone zabudową z garażem, na której jest plac zieleni i ogródki :) Także mam i ogródek i balkon, więc kot posiada wszelkie wygody ;p Tyle, że trzeba jej pilnować, bo łazi do sąsiednich ogródków i lubi zaglądać ludziom przez balkony. Jeśli nagle znika, to jest prawie pewne, że siedzi gdzieś przy czyimś oknie i obserwuje. A to jest jednak trochę źle odbierane, zwłaszcza, że w półmroku wygląda jak sowa ze wścieklizną. Straszy sąsiadów O.o

Natomiast "marnuje" to strasznie mocne słowo, ale kwestia podejścia. Chociaż nie powiem, posiadanie mieszkających piętro wyżej znajomych, którzy w razie czego zajmą się sierściuchami jest dość wygodne i chyba nie mam prawa mówić o dużym poświęceniu dla zwierzaka.
Na pewno nie pochwalam trzymania większych zwierząt w blokach. Zawsze mnie serce boli, jak wracam z pracy i widzę zwieszone z balkonu łapy owczarka. I co z tego, że taki pies wychodzi na dwór dwa-trzy razy dziennie, skoro przez pozostałą część dnia jego świat zamyka się na jakimś śmiesznym metrażu...
Koty to trochę inna sprawa, jeśli człowieka nie ma w pobliżu, większość po prostu zajmuje się sobą. Ważne, żeby jakoś zapewnić im jedzenie i względną czystość dookoła i dadzą sobie radę przez kilka dni. Ja osobiście nie wyobrażam sobie życia bez planowania i urzeczywistniania podróży i na psa nie mogę sobie pozwolić, ale kot jak najbardziej!

Z drugiej strony - jest tak, jak napisałeś, adopcja zwierzaka to albo kwestia czasu, albo jakiegoś bodźca. U mnie pojawienie się każdego kota, czy innego stwora, to był taki impuls. Ktoś szukał domów dla miotu, gdzieś pojawiło się zdjęcie, albo po prostu, wolny dzień i krótkie hasło "jedziemy po zwierzaka". I tyle! Praktycznie nigdy nie było planów ani przygotowań. Chociaż nie wiem, czy poleciłabym komukolwiek taki sposób ;p Myślę, że raczej nie...
Krycha na przykład była najsłabszym kocięciem w ostatnim miocie kotki i nikt jej zbyt dużych szans na przeżycie nie dawał. A tu proszę, ma już półtora roku, jest zdrowa i silna, choć może trochę... Specyficzna O.o Ale... jest!
A Bambo i Reks? Skąd się wzięli? ^^

Online

#175 18.09.2018 22:04

Samburu
Użytkownik
Lokalizacja: dln/grn Śląsk
Data rejestracji: 12.01.2012
Liczba postów: 314

Odp: Nasi pupile - zdjęcia

No to twoje warunki do pozazdroszczenia ;].

No dokładnie - psy inaczej przywiązują się do właściciela i inaczej odczuwają jego brak. Z to oczywiście się je podziwia, bo ich wierność i uległość są niemalże bezgraniczne. Natomiast podejście do kota musi być zgoła inne i chyba nie każdy do końca dobrze rozumie te zwierzęta.
No a co do tymczasowych rozstań ze zwierzętami to na pierwszy rzut oka z psami też w zasadzie nie ma problemu, ale jeśli głębiej się temu przyjrzeć to na pewno cierpi na swój sposób gdy np. jest oddany pod czyjąś opiekę. Koty się m.in. lubi za tą ich niezależność; wiele razy ojciec musiał wyjechać ze wsi - kot zostawał na kilka dni sam z "zapasem jedzenia", a psa brał do miasta. Ciut większy problem - wiadomo z kim.
A jeśli chodzi o przygarnięcie przeze mnie zwierzęcia to faktycznie - poza czasem musi pojawić się odpowiedni czynnik; w moim przypadku musiałoby być to mieszkanie na parterze lub na wsi ;].


Kamui napisał/a:

Natomiast "marnuje" to strasznie mocne słowo, ale kwestia podejścia.

Nie no - mojego żywota to ja nie marnuję ;D (przynajmniej takie mam wrażenie bo się bardzo mocno staram). miałem na myśli tylko część tego życia, którą mógłbym poświęcić na posiadanie jakiegoś zwierzęcia.


Kamui napisał/a:

A Bambo i Reks? Skąd się wzięli? ^^

Nie wiem ;p;p. Nie no szczerze to Reksio chyba z innej wsi, jakieś 50km od miejsca za mieszkania, a Bambo to się narodził na działce w mieście. Wszyscy od znajomych kogoś tam.

Offline

Zalogowani użytkownicy przeglądający ten wątek: 0, goście: 1
[Bot] CCBot

Stopka

Forum oparte na FluxBB
Modified by Visman