Stado Lwiej Ziemi

Stado Lwiej Ziemi

Nie jesteś zalogowany na forum.

#1 09.06.2013 12:21

Nit
Administrator
Data rejestracji: 31.12.2008
Liczba postów: 10,089
WWW

Czy Król Lew jako film aktorski podbiłby serca widzów? [kopia]

Golden Lion napisał/a:

W tym temacie możecie pisać swoje przypuszczenia i poglądy na podany wyżej temat. Myślę, że taki wątek Was zaciekawi i zachęci do pisania. :D
Król Lew w ludzkim świecie? Moim zdaniem jest kilka możliwości. Najbardziej prawdopodobne jest to, że nie byłby miło przyjęty przez widzów. Tego typu historie o wiele lepiej można przedstawić w formie filmu z udziałem zwierząt. Zawsze stare bajki Disney'a kojarzą się z przesłaniami, prawdami, którymi powinniśmy kierować się w życiu. W filmie aktorskim takie wydarzenia, jak te w Królu Lwie nie byłoby aż tak trudno przedstawić. Przykładowo: bieg wąwozem - bieg przez bardzo ruchliwą ulicę. Jednak przedstawienie w taki sposób tego filmu nie byłoby strzałem w dziesiątkę. :| Zdecydowanie bardziej wolę taką wersję, która powstała, film aktorski byłby ciut dziwaczny. Żaden film nie jest idealny, nawet w Królu Lwie pojawiają się widoczne błędy, lecz gdyby ów film animowany nie powstał, nikt nie kojarzyłby lwów z pozytywnymi postaciami, szybciej z bezwzględnymi zabójcami bez uczuć. :(

fantlk napisał/a:

Ja uważam, że film aktorski na pewno nie podbiłby serc widzów. Ale chętnie bym zobaczył tą historię jako film aktorski.

Pinky Panda napisał/a:

Na początku chciałabym zaznaczyć, że ten temat jest jak szukanie dziury w całym. Taki na siłę i bez sensu. Jak gdybanie nad dalszymi losami bohaterów - bezowocny.
No, opierniczyłam temat,  TO SIĘ TERAZ WYPOWIEM. : D



Po pierwsze, nikt nie podjąłby się napisania scenariusza, ani realizacji filmu. Wszyscy uznaliby pomysł za chory i popukaliby się w czoło.

Golden Lion napisał/a:

Tego typu historie o wiele lepiej można przedstawić w formie filmu z udziałem zwierząt. Zawsze stare bajki Disney'a kojarzą się z przesłaniami, prawdami, którymi powinniśmy kierować się w życiu. W filmie aktorskim takie wydarzenia, jak te w Królu Lwie nie byłoby aż tak trudno przedstawić.

Tego typu historię napisał se pan Szekspir dawno temu, a adaptacji filmowych Hamleta wg cioci Wikipedii doliczyłam się dziewięciu. Nie wiem w jakim stopiu TLK powiela schematy z dramatu, bo nie czytałam go, ale nawet gdybyśmy chcieli zrobić film "dla morału i przesłania" to jest to bez sensu tak bardzo, że nie wiem jak to ująć słowami. Wygrzebanie myśli sprzed kilku stuleci, która i tak już została wynaciągana we wszystkie strony.

(...)nikt nie kojarzyłby lwów z pozytywnymi postaciami, szybciej z bezwzględnymi zabójcami bez uczuć.

Tego kawałka totalnie nie rozumiem. TLK zmienił opinię o lwach? To, że zostały nadane im cechy ludzkie, sprawili, iż ludzie je pokochali? A może należy zadać pytanie czy wcześniej ludzie kojarzyli je jedynie z zabójcami bez uczuć? Bo lwy jak i przed premierą jak i po premierze filmu zabijać swoje papu zabijają i chyba się mają z tym dobrze, bo o żadnych lwich głodówkach w celu ukazania uczuć wewnętrznych nie słyszałam. Z resztą, wszystkie drapieżniki powinniśmy nazywać bezwzględnymi zabójcami bez uczuć, idąc tym tokiem rozumowania. W prawach natury nie ma nic złego.

Nit napisał/a:

Po pierwsze - KL jest bardziej kopią historii "Sundiata: An Epic of Old Mali" niż Hamleta.

Po pierwsze, nikt nie podjąłby się napisania scenariusza, ani realizacji filmu. Wszyscy uznaliby pomysł za chory i popukaliby się w czoło.

Wiesz, tak mówili właśnie o Królu Lwie. Z tego powodu Disney pokładał olbrzymie nadzieje w Pocahontas, a nie KL. ;P

A adaptacja filmowa wyżej wymienionej historii dobrze wyreżyserowana mogłaby moim skromnym zdaniem odnieść sukces. ;)

Pinky Panda napisał/a:

Po pierwsze - KL jest bardziej kopią historii "Sundiata: An Epic of Old Mali" niż Hamleta.

Oh, my bad, szczyt zainteresowania TLK miałam 5 lat temu, a takich informacji nie dogrzebałam się wówczas w śmietniku zwanym internetem. Jedynie wiadomo mi było o Hamlecie. Cóż, kopia kopią pozostaje, a schematy i tak zapewne wytrzepane ze wszystkie strony. (: Chociaż w dzisiejszym świecie ciężko znaleźć cokolwiek nowego i tak.

A adaptacja filmowa wyżej wymienionej historii dobrze wyreżyserowana mogłaby moim skromnym zdaniem odnieść sukces.

A może jakieś argumenty za, dlaczego miałoby tak być? ((; Bo to, że ludzie porwaliby się do kin, by obejrzeć film z czystej ciekawości jest pewne. Niemniej, wciąż uważam, że nie powstałaby z tego dobra produkcja. Z resztą przenosząc historię do ludzkich realiów otrzymalibyśmy coś, co tylko w niewielkim stopniu przypominało TLK, bo odzwierciedlanie każdej sytuacji byłoby po prostu nie możliwe. I zapewne, gdyby ludzie nie zostaliby poinformowani, iż jest to film na podstawie TLK, nie skojarzyliby go akurat z naszymi futrzanymi bohaterami, a z historiami, które już zapewnie widzieli, czy może, o których czytali lub słyszeli. Jedno wielkie TO JUŻ BYŁO. Kino potrzebuje świeżości, a nie w koło Macieju jedno i to samo.

Nit napisał/a:

No oczywiście, ale taki TLKoB, czyli KL w formie teatralnej od kilkunastu lat wciąż i wciąż jest jedną z ważniejszych pozycji na Broadwayu i raczej szybko się to nie zmieni. ;)

Pinky Panda napisał/a:

Więc można byłoby po prostu sfilmować ten musical, zamiast tworzyć coś niepotrzebnego i z góry spisanego na porażkę.

Nit napisał/a:

Musical rządzi się swoimi prawami. Inne oczekiwania mają ludzie idąc do teatru, a inne włączając film.
Trzeba by stworzyć jakiś kompromis: wykorzystać zalety aktorskie z broadwayu i filmowe z wersji animowanej. ;)

Ale... wydaje mi się, że w wersji filmowej byłby to raczej BRUTALNY film.

Nie chodziło mi o stworzenie filmu-musicalu, a o sfilmowanie musicalu. Siadam przed telewizorem, by obejrzeć musical, którego obejrzenie na żywo nigdy nie będzie mi dane.
A tworzenie kompromisu doprowadziłoby tylko do katastrofy.
Lecz zastanówmy się również czy w ogóle tworzenie takiego filmu jest potrzebne? Bo jak dla mnie mogłoby to tylko zniszczyć cały obraz TLK.

Harikana napisał/a:

Wiecie, może i to trochę chory pomysł, ale chyba można by przedstawić historię z KL w filmie gangsterskim... Bo chyba to dobrze by oddało klimat? Oczywiście, Niciu, masz racje, to byłby film brutalny jak diabli, ale jakby miał już być przedstawiony w wersji aktorskiej to właśnie tak moim skromnym zdaniem, na klimat lat 40, coś w tym guście z pewnością.

Na przyszłość proszę modów o przenoszenie tematów do kosza, a nie usuwanie ich.

Ostatnio edytowany przez Nit (10.06.2013 18:12)


Nie ma niewinnych (u)serów! ~Sam

Offline

#2 10.06.2013 16:36

Ognik
Fan TLK
Lokalizacja: Stargard/Szczecin
Data rejestracji: 12.03.2013
Liczba postów: 5,544
WWW

Odp: Czy Król Lew jako film aktorski podbiłby serca widzów? [kopia]

Pinky Panda napisał/a:

Po pierwsze, nikt nie podjąłby się napisania scenariusza, ani realizacji filmu. Wszyscy uznaliby pomysł za chory i popukaliby się w czoło.

fantlk napisał/a:

Tego typu historie o wiele lepiej można przedstawić w formie filmu z udziałem zwierząt. Zawsze stare bajki Disney'a kojarzą się z przesłaniami, prawdami, którymi powinniśmy kierować się w życiu. W filmie aktorskim takie wydarzenia, jak te w Królu Lwie nie byłoby aż tak trudno przedstawić.

Tego typu historię napisał se pan Szekspir dawno temu, a adaptacji filmowych Hamleta wg cioci Wikipedii doliczyłam się dziewięciu. Nie wiem w jakim stopiu TLK powiela schematy z dramatu, bo nie czytałam go, ale nawet gdybyśmy chcieli zrobić film "dla morału i przesłania" to jest to bez sensu tak bardzo, że nie wiem jak to ująć słowami. Wygrzebanie myśli sprzed kilku stuleci, która i tak już została wynaciągana we wszystkie strony.

(...)nikt nie kojarzyłby lwów z pozytywnymi postaciami, szybciej z bezwzględnymi zabójcami bez uczuć.

Tego kawałka totalnie nie rozumiem. TLK zmienił opinię o lwach? To, że zostały nadane im cechy ludzkie, sprawili, iż ludzie je pokochali? A może należy zadać pytanie czy wcześniej ludzie kojarzyli je jedynie z zabójcami bez uczuć? Bo lwy jak i przed premierą jak i po premierze filmu zabijać swoje papu zabijają i chyba się mają z tym dobrze, bo o żadnych lwich głodówkach w celu ukazania uczuć wewnętrznych nie słyszałam. Z resztą, wszystkie drapieżniki powinniśmy nazywać bezwzględnymi zabójcami bez uczuć, idąc tym tokiem rozumowania. W prawach natury nie ma nic złego.

Chciałbym sprostować, że ten cytat użyty przez Pinky Panda, to nie jest fragment mojej wypowiedzi, tylko GoldenLion.


banerit2.png
Gram w FH, IW, DD, LM, IT PL, WS pod nickiem Ognik
Animashe i inne filmy związane z Królem Lwem - http://youtube.pl/user/klfantlk

Offline

#3 10.06.2013 18:12

Nit
Administrator
Data rejestracji: 31.12.2008
Liczba postów: 10,089
WWW

Odp: Czy Król Lew jako film aktorski podbiłby serca widzów? [kopia]

Naprawione. :)


Nie ma niewinnych (u)serów! ~Sam

Offline

#4 26.07.2013 13:03

Ognik
Fan TLK
Lokalizacja: Stargard/Szczecin
Data rejestracji: 12.03.2013
Liczba postów: 5,544
WWW

Odp: Czy Król Lew jako film aktorski podbiłby serca widzów? [kopia]

Nie wiem, czy można w tym temacie pisać, bo skoro został usunięty, to pewnie był jakiś powód.

Ale może napiszę jednak:

PinkyPanda napisał/a:

Tego typu historię napisał se pan Szekspir dawno temu, a adaptacji filmowych Hamleta wg cioci Wikipedii doliczyłam się dziewięciu. Nie wiem w jakim stopiu TLK powiela schematy z dramatu, bo nie czytałam go, ale nawet gdybyśmy chcieli zrobić film "dla morału i przesłania" to jest to bez sensu tak bardzo, że nie wiem jak to ująć słowami. Wygrzebanie myśli sprzed kilku stuleci, która i tak już została wynaciągana we wszystkie strony.

Nit napisał/a:

Po pierwsze - KL jest bardziej kopią historii "Sundiata: An Epic of Old Mali" niż Hamleta.

Nie wiem, czy wszyscy wiedzą, ale KL nie jest w 100% kopią żadnego filmu. Jest wzorowany na:
Hamlecie, Makbecie, Kimbie. Nit jeszcze pisze o Sundiata.
Więc gdyby powstał film aktorski, to nie byłaby kopia żadnego innego filmu.

PinkyPanda napisał/a:
GoldenLion napisał/a:

nikt nie kojarzyłby lwów z pozytywnymi postaciami, szybciej z bezwzględnymi zabójcami bez uczuć.

Tego kawałka totalnie nie rozumiem. TLK zmienił opinię o lwach?

Może nie u wszystkich, ale u niektórych tak.

PinkyPanda napisał/a:

Więc można byłoby po prostu sfilmować ten musical, zamiast tworzyć coś niepotrzebnego i z góry spisanego na porażkę.

1. Nie wiem, czy zauważyłaś, ale w tym musicalu ludzie są przebrani za zwierzęta i grają zwierzęta. A gdyby był to film aktorski, to ludzie byliby ludźmi i grali ludzi.
2. Musical bardzie przypomina teatr niż kino. Gdy jest wystawiana sztuka w teatrze i w tym samym czasie jest puszczany film w kinie, a chcesz obejrzeć film, to czy idziesz do teatru i nagrywasz tą inscenizację i oglądasz w domu na telewizorze?

Nit napisał/a:

Ale... wydaje mi się, że w wersji filmowej byłby to raczej BRUTALNY film.

W 150% zgadzam się z tym. Ale jest bardzo dużo ludzi, którzy lubią właśnie brutalne filmy.

Harikana napisał/a:

Wiecie, może i to trochę chory pomysł, ale chyba można by przedstawić historię z KL w filmie gangsterskim... Bo chyba to dobrze by oddało klimat? Oczywiście, Niciu, masz racje, to byłby film brutalny jak diabli, ale jakby miał już być przedstawiony w wersji aktorskiej to właśnie tak moim skromnym zdaniem, na klimat lat 40, coś w tym guście z pewnością.

Ciekawa wizja.
Chociaż mi to skojarzyłoby się bardziej ze średniowieczem, albo nowożytnością.
Skojarzyło mi się to z historią króla polskiego, Mieszka Lamberta. Gdy on był królem to jego brat dogadał się z cesarzem Niemiec i książętami ruskimi i najechał na tereny Polski i zrzucił Mieszka z tronu i został księciem. Jego rządy zakończyły się tym, że został zamordowany "przez swoich".

Ostatnio edytowany przez Fantlk (26.07.2013 13:06)


banerit2.png
Gram w FH, IW, DD, LM, IT PL, WS pod nickiem Ognik
Animashe i inne filmy związane z Królem Lwem - http://youtube.pl/user/klfantlk

Offline

Zalogowani użytkownicy przeglądający ten wątek: 0, goście: 1
[Bot] CCBot

Stopka

Forum oparte na FluxBB
Modified by Visman