Stado Lwiej Ziemi

Stado Lwiej Ziemi

Nie jesteś zalogowany na forum.

Ogłoszenie


Zapraszamy do dyskusji o nowej wersji w temacie KRÓL LEW 2019.
Mamy także cały dział poświęcony temu wydaniu. :)

Umarł 2020. Niech żyje 2021!!

Wszystkiego Dobrego i normalności w 2021 życzy administracja Stada Lwiej Ziemii!

#121 29.09.2010 19:15

Nhemea
Użytkownik
Data rejestracji: 14.09.2010
Liczba postów: 502

Odp: Dokańczanie historyjki

ROZDZIAŁ II
Czarna dziura wspomnień

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W zwiazku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noz zabijał dechami.


'Nie jestem katem do wynajęcia, ani obrońcą sierot. Jestem wiedźminem'
' Rzygam swoim życiem. Rzygam swoim wstydem i poniżeniem. Rzygam swoim zaangażowaniem i odrzuceniem. Rzygam brakiem odwagi i nadgorliwością. Wyrzyguje siebie na świat'

Offline

#122 30.09.2010 05:53

Nit
Administrator
Data rejestracji: 31.12.2008
Liczba postów: 10,130
WWW

Odp: Dokańczanie historyjki

ROZDZIAŁ II
Czarna dziura wspomnień

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W zwiazku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w

Offline

#123 30.09.2010 15:37

Lorise
[center][img]http://i44.tinypic.com/fkyzo8.png[/im
Lokalizacja: Odwróć się powoli :>
Data rejestracji: 20.07.2010
Liczba postów: 3,697

Odp: Dokańczanie historyjki

ROZDZIAŁ II
Czarna dziura wspomnień

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W zwiazku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w


Sygn by Laura-comics

"Va'esse deireádh aep eigean..."

"Jutro ruszę tam, w obcą stronę
Bojąc się, że znów zgubiłem cel.
Może wszystko jest już stracone
A może nie... A może nie..."

303h7ck.png

"Jutro ruszę tam, w inną stronę
Z wiarą, że choć raz nagrodzi mnie los.
I odzyskam myśli stracone
I jeszcze coś... Jeszcze to coś."

                                                           ~Dżem

Offline

#124 30.09.2010 21:01

Kiara 0
Administrator
Lokalizacja: Stado L.Z. v. 3.0
Data rejestracji: 04.02.2007
Liczba postów: 6,817
WWW

Odp: Dokańczanie historyjki

ROZDZIAŁ II
Czarna dziura wspomnień

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W zwiazku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...


793wMmt.gif R11oDMXt.jpg
Refreshed Queen has returned!

Offline

#125 04.12.2010 10:40

Nhemea
Użytkownik
Data rejestracji: 14.09.2010
Liczba postów: 502

Odp: Dokańczanie historyjki

ROZDZIAŁ II
Czarna dziura wspomnień

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W zwiazku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam...


'Nie jestem katem do wynajęcia, ani obrońcą sierot. Jestem wiedźminem'
' Rzygam swoim życiem. Rzygam swoim wstydem i poniżeniem. Rzygam swoim zaangażowaniem i odrzuceniem. Rzygam brakiem odwagi i nadgorliwością. Wyrzyguje siebie na świat'

Offline

#126 12.12.2010 02:43

Satra
Użytkownik
Lokalizacja: Z daleka... :)
Data rejestracji: 11.12.2010
Liczba postów: 150
WWW

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W zwiazku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi".


"Trzeba dać z siebie wszystko i chcieć czegoś bardzo. Inaczej na pewno się nie uda..."

Zapraszam na www.lew--simba.blog.onet.pl !

Kiedy dorosnę... Chcę zmienić avatar!!! Kiara_Free_Avatar_by_DarthRegina125.gif

Offline

#127 23.02.2011 17:51

Nhemea
Użytkownik
Data rejestracji: 14.09.2010
Liczba postów: 502

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W zwiazku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijająć jednocześnie niebieską lemoniadę.


'Nie jestem katem do wynajęcia, ani obrońcą sierot. Jestem wiedźminem'
' Rzygam swoim życiem. Rzygam swoim wstydem i poniżeniem. Rzygam swoim zaangażowaniem i odrzuceniem. Rzygam brakiem odwagi i nadgorliwością. Wyrzyguje siebie na świat'

Offline

#128 05.04.2011 10:29

Sachara
[img]http://i51.tinypic.com/2hmzomq.gif[/img]
Lokalizacja: czołg
Data rejestracji: 02.02.2011
Liczba postów: 1,072
WWW

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W zwiazku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijająć jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał...


SACHARA OD SACHAROZY NIE OD PUSTYNI! NA MIŁOŚĆ BOSKĄ

Offline

#129 05.04.2011 21:32

Kiara 0
Administrator
Lokalizacja: Stado L.Z. v. 3.0
Data rejestracji: 04.02.2007
Liczba postów: 6,817
WWW

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W zwiazku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór


793wMmt.gif R11oDMXt.jpg
Refreshed Queen has returned!

Offline

#130 19.07.2011 23:14

samuel
Użytkownik
Lokalizacja: sawana
Data rejestracji: 19.07.2011
Liczba postów: 215

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W zwiazku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center wtedy to wielki kawałek gruzu go uderzył i wtedy

Ostatnio edytowany przez samuel (26.08.2011 23:48)


Nie wiem czy postąpiłem właściwie, pewnie nigdy się nie dowiem... Ale udało mi się i z tego chyba powinienem się cieszyć. Striełok Stalker nad Stalkerów   

Awatar zrobiła http://laura-comics.deviantart.com/

Offline

#131 08.12.2011 23:07

Kiara 0
Administrator
Lokalizacja: Stado L.Z. v. 3.0
Data rejestracji: 04.02.2007
Liczba postów: 6,817
WWW

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W zwiazku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia...


793wMmt.gif R11oDMXt.jpg
Refreshed Queen has returned!

Offline

#132 08.12.2011 23:30

Nit
Administrator
Data rejestracji: 31.12.2008
Liczba postów: 10,130
WWW

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W zwiazku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku

Offline

#133 18.12.2011 17:22

Vita
Virus Szczęścia
Lokalizacja: Lwia Ziemia
Data rejestracji: 31.07.2011
Liczba postów: 1,248

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W zwiazku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było ...


ocztavici.gifVita
But lovers always come and lovers always go...™›‹™›››‹™‹


Š™‰˜ŒŠŠŠŠ˜‹™Œ                                     
˜Œ˜šŒ˜Œ˜Œ

Offline

#134 18.12.2011 23:39

Kiara 0
Administrator
Lokalizacja: Stado L.Z. v. 3.0
Data rejestracji: 04.02.2007
Liczba postów: 6,817
WWW

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - ...


793wMmt.gif R11oDMXt.jpg
Refreshed Queen has returned!

Offline

#135 19.12.2011 16:30

Ibilis
Administrator
Lokalizacja: Za grupą lwic ;P
Data rejestracji: 16.10.2010
Liczba postów: 6,510

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.


Grywałem w FH pod nickiem Ibilis używając presetu.
Avatar by  KujonekZombiVitri madkakerlaken.png

Offline

#136 19.12.2011 21:14

Kiara 0
Administrator
Lokalizacja: Stado L.Z. v. 3.0
Data rejestracji: 04.02.2007
Liczba postów: 6,817
WWW

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.

Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok...


793wMmt.gif R11oDMXt.jpg
Refreshed Queen has returned!

Offline

#137 20.12.2011 17:14

Ibilis
Administrator
Lokalizacja: Za grupą lwic ;P
Data rejestracji: 16.10.2010
Liczba postów: 6,510

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.

Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi...


Grywałem w FH pod nickiem Ibilis używając presetu.
Avatar by  KujonekZombiVitri madkakerlaken.png

Offline

#138 27.01.2012 12:07

Des
Weteran
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Data rejestracji: 06.11.2011
Liczba postów: 1,375

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.

Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w...


tumblr_nb3g390x5b1t4y72uo1_500.gif
To the stars who listen — and the dreams that are answered.
Sarah J. Maas – A Court of Mist and Fury

scar_fan_stamp_by_konyhyuga_sama-d4ffmmf.gif
deviantArt    Tumbrl

Offline

#139 27.01.2012 18:53

Koy
Użytkownik
Lokalizacja: Magiczna Ziemia
Data rejestracji: 05.11.2011
Liczba postów: 1,241
WWW

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.

Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ...

Ostatnio edytowany przez Koy (27.01.2012 18:53)


46714.png
27xkrbc.jpg ZAPRASZAM!
Życie to ciągłe zmiany...

Offline

#140 27.01.2012 19:13

Shup
[class=r][b]Motywator[/b][/class]
Lokalizacja: Mazowsze
Data rejestracji: 11.01.2012
Liczba postów: 6,234

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.

Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić gdy otworzył drzwi...

Ostatnio edytowany przez Shupavu (27.01.2012 19:17)

Offline

#141 27.01.2012 21:12

Koy
Użytkownik
Lokalizacja: Magiczna Ziemia
Data rejestracji: 05.11.2011
Liczba postów: 1,241
WWW

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.

Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który...

Ostatnio edytowany przez Koy (27.01.2012 21:14)


46714.png
27xkrbc.jpg ZAPRASZAM!
Życie to ciągłe zmiany...

Offline

#142 27.01.2012 23:31

Kiara 0
Administrator
Lokalizacja: Stado L.Z. v. 3.0
Data rejestracji: 04.02.2007
Liczba postów: 6,817
WWW

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.

Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone...


793wMmt.gif R11oDMXt.jpg
Refreshed Queen has returned!

Offline

#143 27.01.2012 23:31

Nit
Administrator
Data rejestracji: 31.12.2008
Liczba postów: 10,130
WWW

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.

Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki...

Offline

#144 27.01.2012 23:37

Kiara 0
Administrator
Lokalizacja: Stado L.Z. v. 3.0
Data rejestracji: 04.02.2007
Liczba postów: 6,817
WWW

Odp: Dokańczanie historyjki

/ Dla M. :
:szczena:...    :oh:...   :awesomecat: !          :ucieszny: :good:    :Nati:  :dusi:  :bigsmile:...  :diabelek:  /
Przepraszam za chwilowy off.


Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.

Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na...


793wMmt.gif R11oDMXt.jpg
Refreshed Queen has returned!

Offline

#145 04.02.2012 15:15

Vita
Virus Szczęścia
Lokalizacja: Lwia Ziemia
Data rejestracji: 31.07.2011
Liczba postów: 1,248

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.

Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą...


ocztavici.gifVita
But lovers always come and lovers always go...™›‹™›››‹™‹


Š™‰˜ŒŠŠŠŠ˜‹™Œ                                     
˜Œ˜šŒ˜Œ˜Œ

Offline

#146 04.02.2012 15:46

Shup
[class=r][b]Motywator[/b][/class]
Lokalizacja: Mazowsze
Data rejestracji: 11.01.2012
Liczba postów: 6,234

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.

Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna...

Offline

#147 04.02.2012 16:37

Koy
Użytkownik
Lokalizacja: Magiczna Ziemia
Data rejestracji: 05.11.2011
Liczba postów: 1,241
WWW

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.

Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje...


46714.png
27xkrbc.jpg ZAPRASZAM!
Życie to ciągłe zmiany...

Offline

#148 04.02.2012 17:41

Shup
[class=r][b]Motywator[/b][/class]
Lokalizacja: Mazowsze
Data rejestracji: 11.01.2012
Liczba postów: 6,234

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.

Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek....

Offline

#149 10.02.2012 15:12

Camille
Weteran
Lokalizacja: Za siedmioma rzekami...
Data rejestracji: 31.12.2010
Liczba postów: 2,872
WWW

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.

Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże ...


avatar by Kravariss <3
:dusi:  Samiii! Kocham Cię za TO :dusi:
A tutaj galeryjka:
x X x X

Offline

#150 20.02.2012 12:14

Kiara 0
Administrator
Lokalizacja: Stado L.Z. v. 3.0
Data rejestracji: 04.02.2007
Liczba postów: 6,817
WWW

Odp: Dokańczanie historyjki

Tak - wydaje się, że to już koniec, jednak rzeczywistość nie jest taka prosta, gdyż bardziej jest nie-rzeczywistością niż rzeczywistością, ale to tylko jest początek prawdziwej historii naszych bohaterów, historii, która skończy się jak każda inna - wyjadą do Szwecji i się pożenią. Nie mniej jednak mogą również pozabijać się nawzajem z powodu magicznego kamienia, który wart jest tyle co 2 paczki chipsów w przecenie w markecie Mszyca. Lecz mogą też poznać wilkołaka, który nie zje Kapturka lub złej macochy, która nie jest macochą ani tym bardziej złą czarownicą która zamieniła kopciuszka w buta z "Kota w butach", ani jedną z trzech świnek, którym wilk nie zdmuchnął domku. Jest więc sierotką Marysią lub Jasiem Fasolą, który wraca z wakacji.

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.

Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który...


793wMmt.gif R11oDMXt.jpg
Refreshed Queen has returned!

Offline

Zalogowani użytkownicy przeglądający ten wątek: 0, goście: 1
[Bot] CCBot

Stopka

Forum oparte na FluxBB
Modified by Visman