Stado Lwiej Ziemi

Stado Lwiej Ziemi

Nie jesteś zalogowany na forum.

#1 12.04.2019 22:07

Kiara 0
Administrator
Lokalizacja: Stado L.Z. v. 3.0
Data rejestracji: 04.02.2007
Liczba postów: 6,765
WWW

KRÓL LEW 2019

620?cb=20190313230214&path-prefix=pl


ZWIASTUNY
TEASER Po angielsku | Po polsku
ZWIASTUN 1 Po angielsku | Po polsku


Wybrałam taki tytuł, bo widzę, że w internecie tak właśnie jest rozpoznawana nowa, "realistyczna" wersja KL.

Jest to niewątpliwie ciekawy eksperyment i z pewnością pójdę go obejrzeć w kinie, ale jednocześnie mam mieszane uczucia, czy realistyczna wizja reżysera na pewno wyjdzie historii na dobre...

Zapraszam w tym temacie do dyskusji o nadchodzącym wydaniu Króla Lwa. ::)


Nawet nie wiedziałam, że nasza wikia ma już artykuł na ten temat :P - https://tlk.fandom.com/pl/wiki/Król_Lew_(film_2019)


793wMmt.gif R11oDMXt.jpg
Refreshed Queen has returned!

Offline

#2 13.04.2019 20:05

Tib
Użytkownik
Data rejestracji: 12.04.2019
Liczba postów: 4

Odp: KRÓL LEW 2019

Po obejrzeniu trailerów obawiam się, że reżyser chciał przedstawić postacie zbyt realistycznie, przez co mnie osobiście ciężko było odróżnić Nalę od pozostałych lwic. I w ten oto sposób przechodzimy do czegoś co zasmuciło mnie najmocniej a mianowicie do wyglądu Skazy. Fakt, w bajcie był gorzej zbudowany niż taki Mufasa, jednak zdecydowanie nie wyglądał na takiego, który zostaje dopuszczony do posiłku dopiero jak lwice z młodymi skończą jeść xD
Słyszałem też plotki (i nie wiem na ile są one prawdziwe), że podobno w filmie ma zabraknąć "Be Prepared", które jakby nie było jest moją ulubioną piosenką z Króla Lwa.

Offline

#3 15.04.2019 11:20

Maro
Moderator
Data rejestracji: 06.02.2007
Liczba postów: 398
WWW

Odp: KRÓL LEW 2019

Też jestem rozczarowana. Nie mam pojęcia po co aż tyle realizmu w tym filmie. Dlaczego postacie nie mogą być tak ekspresyjne jak zawsze w filmach disneya? Ja naprawdę miałam nadzieję na to:
maxresdefault.jpg


Ten filmik pokazuje to co mnie najbardziej rozczarowuje
link

Simba po usłyszeniu słów "idź i nigdy nie wracaj" wyglądał kiedyś tak:
1691615_1532241462961_full.jpg

Teraz wygląda tak

12098066-6907337-Frightening_Simba_is_seen_being_confronted_by_hyenas_Ed_Shenzi_a-a-176_1554903000054.jpg

Poza tym:

HMMq6gw.png Nn6uwFA.png HC9Pe50.png

W tym filmie będzie zero emocji i charakterystycznych cech.

Biegnące lwy w trailerze wyglądały niesamowicie, ale to tyle...

Widziałam gdzieś zdanie, że robią Króla Lwa w ten sposób aby dorośli sie nie wstydzili iść na bajkę o zwierzątkach do kina, bo film jest kierowany do osób, które dorastały na lewkach, jak my.
No ale bez przesady, ten mały simba to będzie jakiś albo socjopata albo głupkowaty lewek, który nie wie co się wokół niego dzieje xD

----- Edit nastepnego dnia ---------

Efekt mojego rozczarowania tym brakiem emocji potęguje fakt, że prawdziwe lwy w naturze mają baaardzo ekspresyjne pyszczki

D4BCWh3WkAAA62z.jpg:large

4SaO3au.png

Więcej pod tym linkiem: https://twitter.com/Velo_cira/status/11 … 32864?s=09

Ostatnio edytowany przez Maro (16.04.2019 13:57)

Offline

#4 18.04.2019 09:16

Kamui
Użytkownik
Data rejestracji: 26.07.2018
Liczba postów: 81

Odp: KRÓL LEW 2019

Maro napisał/a:

Widziałam gdzieś zdanie, że robią Króla Lwa w ten sposób aby dorośli sie nie wstydzili iść na bajkę o zwierzątkach do kina, bo film jest kierowany do osób, które dorastały na lewkach, jak my.

Ja tak przewiduję, że kilka razy poczuję w kinie ukłucie zażenowania z powodu animacji, czy właśnie tej glinianej mimiki. To klasycznej animacji nigdy nie powinno się wstydzić, bo nie ma ona wcale za zadanie pokazywać prawdy, czy realnego wyglądu (a jakie ma zadanie - to już każdy ma swoją opinię na ten temat).

Mimo wszystko zamierzam iść, może nawet nie raz. Głównie dla głosu Pana Zborowskiego ^^ Choć nawet on w polskim trailerze brzmi jakoś płasko i od niechcenia.

A jeśli chodzi o postać Skazy... xD Ja już sama nie wiem, ludzie, jak decydujecie się na animację lwa o charakterystycznym wyglądzie, to albo całkowicie mu zabierzcie tę charakterystyczność, żeby mógł się wpasować w resztę postaci, albo zróbcie go porządnie na miłość boską!

I to nie jest tak, że buuuu i pełne rozczarowanie i bida z nędzą, tylko po prostu myślę, że dla większości naszego pokolenia Król Lew jest tak wielką i jaśniejącą legendą, że chcielibyśmy, aby ten film, jeśli już ma powstać, był totalnym pokazem fajerwerków i płynnym złotem i nie wiem, czym jeszcze. Tymczasem, niestety, ale szykuje się kolejna spłaszczona wylinka po próbie nekromancji dzieł Disneya.

Offline

#5 29.04.2019 20:02

Ignis123
Użytkownik
Lokalizacja: Lwia Skała, Afryka
Data rejestracji: 14.10.2017
Liczba postów: 57
WWW

Odp: KRÓL LEW 2019

Wszystko da się przetrawić, ale jak ja zobaczyłam tego Skazę... Masakra! On wygląda jak jakiś niedorozwój...  :F  Ewentualnie można by było przedstawić tak Nukę, ale nie legendarnego, inteligentnego, dostojnego złoczyńcę!  :[  Tak w ogóle... Myślicie, że powstanie też nowy KL2?


,,Hakuna Matata!'' :D
,,Patrz poza tym, co widać''

Offline

#6 30.04.2019 08:15

Kamui
Użytkownik
Data rejestracji: 26.07.2018
Liczba postów: 81

Odp: KRÓL LEW 2019

Ignis123 napisał/a:

On wygląda jak jakiś niedorozwój... 

XD

Ignis123 napisał/a:

Myślicie, że powstanie też nowy KL2?

Nie sądzę. Znaczy nie jest to niemożliwe, ale pewnie najpierw zatoczą pełne koło z rekonstrukcjami tych podstawowych klasyków, a potem jak fama ostygnie to dopiero zabiorą się za sequele. Tak mi się wydaje najlogiczniej.

Offline

#7 30.04.2019 14:53

Samburu
Użytkownik
Lokalizacja: dln/grn Śląsk
Data rejestracji: 12.01.2012
Liczba postów: 338

Odp: KRÓL LEW 2019

Ignis123 napisał/a:

Tak w ogóle... Myślicie, że powstanie też nowy KL2?

Nie no bez przesady ;p. No chyba, że w 2098...;p

Co do wyglądów postaci, braku u nich ekspresji i emocji...: nie sądzicie, że jeśliby odzwierciedlono te elementy w 100% to wyszła by dokładnie ta sama bajka, z tym że w wersji komputerowej 3d? Oczywiście - sens, fabuła - wszystko będzie takie samo, ale chyba jednak chodzi o to aby było to takie nowsze wcielenie pod względem odbioru. Aby jednak oglądało się trochę inaczej niż wersję rysunkową. Przecież coś musiało się zmienić aby wyszło coś nowego. Tu nie chodzi o to aby zrobić wierną kopię w 3D bo paradoksalnie wręcz moim zdaniem tak ma nawet nie być. Dlatego chyba za wcześnie ta chłodna, ale w sumie też dobrze uzasadniona krytyka, poczekajmy jednak na premierę. Można oczywiście pospekulować, odnieść się do innych filmów live action - tu trzeba zaznaczyć, że nie da się ukryć, że Król Lew jest trudnym kawałkiem do tego typu przedsięwzięć, trzeba to na wstępnie docenić. Np. moim skromnym zdaniem zwierzęta nie posiadają ekspresji na pyskach (bo nie posiadają uczuć i nie umieją ich wyrażać, mają tylko stany umysłu) więc mi to wsio ryba czy ten film będzie posiadał tego typu elementy czy nie. Tak samo z wyglądem postaci, z tym, że Skaza... on chyba ostanie się wyjątkiem, bo też nie mogę przełknąć jego oblicza. Ale pisałem już o wiernym odtwarzaniu wyglądów postaci, pozostaje to zaakceptować (przy okazji znalazłem kiedyś arta Nali w wersji komputerowej, który mógłby dalej pociągnąć ten temat: https://i.pinimg.com/originals/dc/cd/f4 … 46e31a.jpg ale już pisałem, że trudno...). Nie chcę też napisać, że się obawiam tego filmu tylko, raczej że jestem po prostu go ciekaw. Disney nie byłby sobą gdyby nas nie zaskoczył.

Oczywiście - ciężko na chwilę obecną wyobrazić sobie wiele scen (które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się komiczne przy tym realizmie) ale może właśnie ten realizm ma być podstawą, być może produkcja jeszcze bardziej odda tą dzikość afryki, atmosferę sawanny, piękno a zarazem okrutność natury. Tu nie ma się co śmiać, że do kina pójdą głównie 20 i 30 latkowie bo to najprawdziwsza prawda. Ci jednak zabiorą swoje dzieci, te obejrzą to dzieło i poznają je - i krąg życia się wówczas dokona ;dd ;p

Offline

#8 02.05.2019 10:47

Kamui
Użytkownik
Data rejestracji: 26.07.2018
Liczba postów: 81

Odp: KRÓL LEW 2019

Samburu napisał/a:

moim skromnym zdaniem zwierzęta nie posiadają ekspresji na pyskach

Masz zwierzęta i uważasz, że nie posiadają ekspresji? Toż właśnie kotowate mają to do siebie, potrafią się wyrazić ^^ Z resztą post @Maro uważam za piękną wizualizację. Zwierzęta to nie Kristen Stewart, żeby mieć jedną "twarz" przez całe życie xD Ale poważnie, może nie posiadają tak skomplikowanych uczuć, jak ludzie, i jest to u nich kierowane wyłącznie instynktem, ale cieszą się, smucą, generuje się u nich jakieś instynktowne poczucie winy i dumy, kiedy się je chwali... Czują nawet zazdrość. Także tu się z Tobą nie zgadzam.

Zgadzam się natomiast co do ogólnego sensu wypowiedzi - poczekamy, zobaczymy, w końcu to też jest kawałek historii kinematografii i to bardzo bliski naszemu dzieciństwu, także bądźmy dziećmi i zaufajmy Disneyowi xD

Offline

#9 02.05.2019 12:54

Maro
Moderator
Data rejestracji: 06.02.2007
Liczba postów: 398
WWW

Odp: KRÓL LEW 2019

Samburu napisał/a:

  Np. moim skromnym zdaniem zwierzęta nie posiadają ekspresji na pyskach (bo nie posiadają uczuć i nie umieją ich wyrażać, mają tylko stany umysłu)

Słucham?
Zwierzęta posiadają uczucia, a czasem odnoszę wrażenie, że mają ich więcej niż niejeden człowiek.
Zwierzęta potrafią być smutne, wesołe, mieć nadzieję, czuć miłość, a niektóre nawet mogą wpaść w stany depresyjne a nawet w psychozę, zupełnie jak człowiek. 
Zwierzęta mają i emocje, i uczucia, i stany umysłu, a jak ktoś uważa inaczej to chyba nigdy żadnego nie miał...
Obejrzyj sobie choćby film przyrodniczy o lwach. Obejrzyj co robi lwica kiedy jej potomek zostanie zabity, jak cierpi.
Do tej pory wydawało mi się, że takie słowa jak Twoje można uświadczyć tylko u ludzi, którzy traktują zwierzęta jak narzędzia (pies na łancuchu trzymany tylko po to by szczekać jak ktos nieznajomy wejdzie na posesję).

Zresztą, nawet nie wgłębiając się w jakieś emocje wyższe, na pyskach zwierząt i w ich oczach mozna zaobserwować całą gamę emocji keidy się z nimi obcuje.
Jak to jest, że kiedy moja papuga jest chora, ale absolutnie nic po sobie nie pokazuje, to ja od razu widzę w oczach coś na kształt bólu/smutku?
A kiedy ją głaszczę to widzę doskonale że jest jej miło i przynosi jej to relaks, choć dziobem żadnej miny nie zrobi.

W zwierzętach jest masa uczuć i mają one masę ekspresji, w ich sercach się dzieje dokładnie to co w naszych, choć wiadomo, że nie zaplanuja one sobie za coś zemstyitp. gdyz nie posiadają one myślenia abstrakcyjnego, nie planują i nie znają konsekwencji swoich działań. Poza tym jestesmy uderzająco podobni.

Ostatnio edytowany przez Maro (02.05.2019 12:56)

Offline

#10 02.05.2019 16:56

Samburu
Użytkownik
Lokalizacja: dln/grn Śląsk
Data rejestracji: 12.01.2012
Liczba postów: 338

Odp: KRÓL LEW 2019

Kamui napisał/a:

Masz zwierzęta i uważasz, że nie posiadają ekspresji?

Niestety Kamui, tak uważam. Wyjaśniam, że swego rodzaju ekspresję może i mają, ale jest ona swego rodzaju i prawdopodobnie inna niż ludzka, a my głupolce przypisujemy im własne wzorce z naszego świata. W tym miejscu się poprawię bo chciałem przez to powiedzieć, że nie ma związku pomiędzy ekspresją pyska u zwierząt i wyrażaniem za jej pomocą zwierzęcych uczuć, bo tych po prostu nie mają, przynajmniej nie zostało to do tej pory naukowo udowodnione. Mają tylko takie stany umysłu, które my ludzie interpretujemy jako uczucia. Obrazki które prezentują miny zrobione przez zwierzęta to albo dobrze uchwycone w odpowiednim momencie zdjęcia, albo nawet fotomontaż i niewiele wskazują na to, że one faktycznie przeżywają w danym momencie taki stan jaki my widzimy i interpretujemy. Np. kiedy zwierzę kładzie się nam w nogach to nie okazuje nam miłości i wierności - bardziej jest to dla niego stan odpoczynku podczas którego włącza mu się kontrolka "jestem tu bezpieczny". Zresztą weźmy takie bydło - konie, krowy - czy one mają w ogóle szansę na jakąś ekspresyjną mimikę? (no dobra - szczerzenie zębów i rżenie konia można uznać za śmiech ;D). Dlatego one mimikę/eskpresję może i w jakimś stopniu tam mają - ale ograniczoną i na swój sposób, a to że my jako ludzie przypisujemy im wzorce z naszych zachowań to już nasze widzimisię ;]. I podkreślam że wcale nie uważam to za coś złego !!! ;] Po prostu ot taka antropomorfizacja na każdym kroku wszystkiego co się rusza ;]. Ale, ale - przecież istotą filmu live action jest jego urealnienie a nie zrobienie kolejnej bajki.
Taki mały przykład:
jest sobie kot:
https://newstracker.ru/attachments/1718 … 5c87/1.jpg

Wesja nasza: rozmarzony, wzdycha, może jest trochę smutny.
Wersja kota: opiera głowę o łapę i patrzy na coś (może myśli o tym czymś co siedzi na firance?)

Można zrobić małe przyrównanie: wersja nasza to KL z 94, a kota KL z 19, ale to już byłaby chyba lekka przesada - w końcu realizm ma być tylko tym dodatkowym elementem a nie podstawowym.

Maro napisał/a:

Do tej pory wydawało mi się, że takie słowa jak Twoje można uświadczyć tylko u ludzi, którzy traktują zwierzęta jak narzędzia (pies na łancuchu trzymany tylko po to by szczekać jak ktos nieznajomy wejdzie na posesję).

Mam nadzieję, że nic mi nie sugerujesz bo bardzo bym się obraził, a to zdanie traktuję jednoznacznie. Ale mnie ciężko poznać, tak więc wybaczam jakby co ;p.

Mi musisz natomiast wybaczyć to stwierdzenie że jest dla mnie śmiesznym traktowanie zwierząt jak ludzi. Bo mają uczucia, tak? A po pierwsze nasuwa się - czy to jest w ogóle naukowo udowodnione? Są eksperymenty, które na razie tylko podważają tą tezę. Przytaczam ci fragment, krótkiego artykułu z gazety:

[...]Pierwsze ze wspomnianych badań dotyczyło psiego spojrzenia. Znają je wszyscy właściciele psów i jest ono charakterystyczne dla szczeniaków, lecz posługują się nim także dorosłe osobniki. To spojrzenie wyraża w naszym odczuciu wierność, oddanie i pewien smutek. Lekko wysunięty język i uniesienie brwi powiększające oczy budzą nasze opiekuńcze uczucia i trafiają wprost do serca. Ale czy rzeczywiście ta mina jest próbą komunikacji i czy kryje się za nią interesowność, na przykład na otrzymanie przysmaku?
Szukając odpowiedzi na to pytanie, Bridget Waller, profesor psychologii ewolucyjnej w brytyjskim Univeristy of Portsmouth, wymyśliła następujący eksperyment. Podchodziła do badanych psów (w sumie było ich 24) na cztery sposoby - twarzą do psa, lecz bez jedzenia w ręku, twarzą do psa z psim smakołykiem w ręku, tyłem bez oferowanej zakąski bądź tyłem z zakąską - a kamery rejestrowały wyraz psich pysków. Konkluzja była jednoznaczna: zwierzęta reagowały szczenięcym spojrzeniem na kontakt z człowiekiem, a nie na obietnicę jedzenia. Drugi z eksperymentów - nieco bardziej skomplikowany - miał na celu sprawdzenie, czy psy rzeczywiście potrafią odkryć węchem ludzki zapach świadczący o strachu i czy reagują na niego agresją. Badanie zostało przeprowadzone przez międzynarodowy zespół naukowców. Zapach ludzkiego strachu (a także, jako kontrolę, spokojnego zadowolenia) uzyskano w Lizbonie, pokazując ochotnikom mrożące krew w żyłach lub kojące filmy, a następnie pobierając próbki ich potu. Próbki trafiły do Neapolu. gdzie inicjator badania, neurobiolog Biagio D'Aniello, podał je w laboratorium do powąchania 40 psom w obecności innego człowieka.
I co się okazało? Psy wąchające pot wystraszonych ludzi przejawiały wyraźne objawy stresu (m.in. przyspieszenie tętna), lecz nie zachowywały się agresywnie wobec osób obecnych przy eksperymencie. Choć ten brak agresji mógł być związany z rasą psów - były to labradory i setery znane z przyjaznego usposobienia[...].

Wniosków w tym krótkim artykule nie ma ale nasuwa się jedno - zwierzęta nie starają się nam wyrazić niczego emocjonalnego a jedynie ukazują stany psychiki związane z zaistnieniem danego bodźca.

Wracając do traktowania zwierząt jak ludzi. Mam jedną sąsiadkę, która non stop gada do swojego yorka, bawi się z nim w ganianego na parkingu przed blokiem, a na osiedlu ponadto jest masa ludzi którzy zostawiają przywiązane psy przed sklepem. Nie muszę dodawać że skutkuje to ciągłym wyciem lub szczekaniem, czasem nawet przez pół godziny. To jest spowodowane złym traktowaniem i krzywdzeniem zwierzaka. Sorry ale ja traktuje zwierzęta jak zwierzęta a nie jak ludzi. Fakt - musimy je dostosować do naszego życia, ale z zachowaniem pewnych granic - one były są i będą zwierzętami, musimy je przede wszystkim zrozumieć. Zachowują się tak jak my im pozwalamy, - to okej, w porządku ale nie zapominajmy, że one przecież mają swoją naturę. Dla mnie jak zwierzak jest chory to nie rozczulam się nad tym czy on jest "smutny" czy "przygnębiony", tylko przede wszystkim staram się znaleźć przyczynę stanu choroby bo pewnie popełniłem błąd przy opiece. Traktowanie naszych pupili jak ludzi jest dla mnie upośledzeniem i chorobą, a już skrajnością jest traktowanie ich jak przedmioty, co jest zwyrodnialstwem, okrucieństwem i bestialstwem czego mam nadzieję, że mi nie zarzuciłaś. Owszem - jest takie coś jak "przygnębienie", "smutek" u psa czy kota jak np. sytuacja gdy właściciela nie ma w domu przez długi czas (albo ten przypadek z lwicą który przytoczyłaś) - jest to jednak dla mnie raczej stan depresyjny (a depresja nie jest uczuciem tylko chorobą), z kolei np. uciecha z wyjścia na spacer, nie jest ukazaniem nam swojej radości tylko bardziej takim stanem euforii i podekscytowania. Spojrzenie psich oczu - uległość. I tak dalej.... Jeszcze raz powtarzam się - wszystkie cechy które im przypisujemy to są cechy człowieka, nie zostało udowodnione naukowo, że one myślą i czują podobnie jak ludzie, że rozumieją coś się do niego mówi i że one odpowiadają do nas z sensem. Absurdalne myślenie jak dla mnie.

Nie lubię bełkotać i nie wiadomo jak się tłumaczyć, ale żeby źle mnie nie kojarzono - kocham zwierzęta (tak, kocham - ja je tak a one mnie - niech sobie myślą co tam chcą, ich sprawa), i to czasami nawet bardziej niż ludzi, fascynuje mnie ich świat i uwielbiam przebywać w ich towarzystwie (czasami nawet bardziej niż z ludźmi). Dlatego też z tego powodu moje odczucia co do filmu są takie, że będzie bardzo szkoda jak okaże się być on jałowy i pozbawiony charakteru, no ale z drugiej strony halo - coś innego, coś co na pewno nabierze jakiegoś nadzwyczajnego wydźwięku, a czy ogółem będzie fajny czy nie to się okaże. Disney na pewno się postarał ;].

Ostatnio edytowany przez Samburu (02.05.2019 17:00)

Offline

#11 03.05.2019 13:08

Kamui
Użytkownik
Data rejestracji: 26.07.2018
Liczba postów: 81

Odp: KRÓL LEW 2019

Samburu napisał/a:

Mają tylko takie stany umysłu, które my ludzie interpretujemy jako uczucia.

Okej, tu ze świadomością wchodzę już na offtop, ale obiecuję, że tylko powiem co myślę i koniec ;p O takich rzeczach ogólnie raczej nie dyskutuje się publicznie, ale no muszę zapytać xD
A jaka jest interpretacja uczuć u ludzi? xD

Z resztą nawet nie do końca offtop, bo na dobrą sprawę akurat w Królu Lwie wiele razy jest puszczane oczko w kwestiach "uczuć postaci i ich zgodności z naturą". Sama sztandarowa piosenka mówi o "Kręgu życia", fabuła to tak naprawdę przedstawiony nieco po ludzku proces zdobywania pozycji lidera stada na najbardziej urodzajnych ziemiach w okolicy. Teraz tak z głowy piszę, ale na pewno znalazłoby się tego więcej... Aż poszukam z ciekawości ;p

O właśnie, jeszcze piosenki... Tego też jestem ciekawa w nowym KL O.o

Ostatnio edytowany przez Kamui (03.05.2019 13:11)

Offline

#12 06.05.2019 09:36

Cynka
Użytkownik
Data rejestracji: 07.08.2010
Liczba postów: 189
WWW

Odp: KRÓL LEW 2019

Samburu napisał/a:

zwierzęta nie starają się nam wyrazić niczego emocjonalnego a jedynie ukazują stany psychiki związane z zaistnieniem danego bodźca.

Idąc tym samym tropem, to, co czujemy, to reakcja organizmu na bodźce, wpływ hormonów, neuroprzekaźników etc. Co de facto jest prawdą.


sarryxscar_zpsaugz3wbi.png tamaxmalka_zpsjfa5i7yl.png

Offline

#13 06.05.2019 21:17

Maro
Moderator
Data rejestracji: 06.02.2007
Liczba postów: 398
WWW

Odp: KRÓL LEW 2019

Samburu:
Nie, nie sugerowałam Ci nic tym przykładem z psem na łańcuchu, ani nie łączyłam Cię z takimi zachowaniami. Chodziło mi bardziej o to że wydawało mi się, że tylko tacy ludzie mówią tak o uczuciach zwierząt.

Tak, zgadzam się, zwierzaki (oprócz człekokształtnych) nie potrafią okazywać pyskiem konkretnych ekspresji, nie mają mimiki takiej jak my, która ma u nas konkretne cele społeczne (tak jak również płacz). Nie mają potrzeby pokazywać swoimi mordkami, że jest im smutno lub wesoło. Ale to nic nie znaczy w kwestii samej obecności uczuć lub nie.

I ja nie mówię, że postrzegam uczucia psów czy lwów identycznie jak nasze...Ani, że interpretuję je po swojemu jak rżenie konia jako śmiech- bo to juz dziecinne. A juz tym bardziej nie traktuję ich identycznie jak ludzi, choć kiedy są chore to nic mi nie szkodzi im współczuć oprócz szukania pomocy. Kto powiedział że trzeba wybrać tylko 1 z tych rzeczy?

Wiadomo, że na smutek człowieka składa się więcej czynników, jest on głębszy, smuci nas wiele perspektyw i przejsc a pies aż tak myślami nie wybiega, ale nadal jest to ta sama emocja którą czujemy, tylko nieco inaczej. Eh, nie mam jak szukać badań naukowych, posilam sie tym co wiem z audiobooków, prelekcji i czegoś kiedys wyczytanego, źródeł nie mam.

Bardzo polecam książkę pt "Duchowe życie zwierząt"

Peter Wohlleben, leśnik i miłośnik przyrody, korzystając z najnowszych badań i własnych obserwacji, udowadnia, że zwierzęta i ludzie w sferze uczuć i doznań są do siebie podobni. Odkrywa przed nami niesamowite historie zwierząt, w których możemy zaobserwować ich mądrość, współczucie, troskę czy przyjaźń.

Ale żeby nie offtopować, nawiążę także do Króla Lwa.

Rozgadalismy się o emocjach i o tym czy prawdziwe lwy pokazują je mordkami...Ale tak naprawdę to powinniśmy się rozgadać czy powinni przedtawic te emocje w filmie mimo skrajnego realizmu w jaki ida.
Moim zdaniem nadal tak, w końcu mają gadac i myśleć jak ludzie, prawda?

Zupełnie inna sprawa jest taka, że zauwazyłam, że na fejsie dawni użytkownicy Forum Lwiej Ziemi, które juz chyba nie istnieje, zgadują się na wspólny seans. Pomyślałam, że może jacyś stadowicze byliby chętni na takie coś.
Ja juz kiedys rozmawiałam z Nitem że chciałabym obejrzeć tego Króla Lwa razem z nim. Nie wiem czy pamięta.

Offline

#14 09.05.2019 20:42

Samburu
Użytkownik
Lokalizacja: dln/grn Śląsk
Data rejestracji: 12.01.2012
Liczba postów: 338

Odp: KRÓL LEW 2019

Maro napisał/a:

Samburu:
Nie, nie sugerowałam Ci nic tym przykładem z psem na łańcuchu, ani nie łączyłam Cię z takimi zachowaniami. Chodziło mi bardziej o to że wydawało mi się, że tylko tacy ludzie mówią tak o uczuciach zwierząt.

Spoko mam jedną z wad że zdarza mi się nadinterpretować, przeinterpretować, inaczej zinterpretować -jak zwał tak zwał - czasami jakieś sprawy.

Maro napisał/a:

Ale to nic nie znaczy w kwestii samej obecności uczuć lub nie.

Ale czym jest uczucie w takim razie? I przekazywanie tych uczuć (bo samo to że w danej chwili coś czuję to drugiej osobie nic nie mówi dopóki w jakiś sposób jej tego nie pokażę/powiem)? Nie chcesz mi powiedzieć, że pies potrafi przeprosić? ;p Dlatego ja będę się bronił - mimo iż niewiele możemy wiedzieć co tam zwierzętom siedzi w mózgoczaszkach to i tak żyję w przekonaniu że one uczuć (takich jak nasze, bo tylko takie znamy) nie mają (patrz badania naukowe ;]). Bo uczucie jest czymś co się przekazuje... Bo czym jest uczucie które istnieje samo w sobie i nie wygląda na światło dzienne? Czymś niemożliwym chyba. One dają nam informację w swoim charakterystycznym dla siebie języku, który my dopiero potem interpretujemy.

Natomiast inną sprawą jest i się z nią zgodzę - nasze odnoszenie się do zwierząt i kontaktu z nimi, bo chyba my wszyscy miłośnicy zwierząt tak mamy, że traktujemy je z ogromną miłością, jak coś o co należy dbać, troszczyć się i okazywać uwagę oraz przywiązanie (myślicie, że ja nie gadam do swoich pupili jak u nich jestem? ;p, mógłbym komentować ich zachowanie bez przerwy i mówić co mi się u nich podoba a co nie ;p, już o przytulaniu czy drapaniu nie wspominając). Z drugiej strony jeszcze raz, ale ameryki chyba nie odkryję - chodzi mi generalnie o to że po prostu mózgi zwierząt nie są na tyle rozwinięte aby świadomie nam ukazywać to co my nazywamy uczuciem, tym bardziej przez jakąś ekspresyjną mimikę. Już bardziej przychyliłbym się do tego jak to @Kamui określiła na czacie - mają stany emocjonalne jako reakcje na bodźce, za pomocą których do nas nie przemawiają a jedynie informują i dopiero my tą informację przetwarzamy na nasze. (inaczej tą reakcję nazwałbym jakimś zwierzęcym instynktem, reakcją wrodzoną/nabytą).

Czytałem w gazecie opis do tej książki, którą przytaczałaś i co prawda może być ciekawa i pouczająca ale posiada dla mnie właśnie ten podtekst o którym tu piszemy ("[...]Autor na podstawie obserwacji winduje duchowo zwierzęta, przypisując im cnoty uchodzące za typowo ludzkie. Taki zabieg bywa z różnych punktów widzenia krytykowany jako antropomorfizacja świata ożywionego; [...]"). Powiem, że tak: antropomorfizacja owszem - ale z dystansem i z wyobraźnią (bardziej taka zabawa niż na poważnie - z tą zabawą to jest u mnie nawet bardzo często, tak jak pisałem lubię obserwować i komentować i przekładać życie zwierząt na nasze ale generalnie to właśnie chyba my wszyscy tak robimy), albo jeśli nie to, to bajki, opowiadania, filmy, książki itd...



Żeby ja również nie robić Off Topu to może przytoczę jeden komentarz ze społeczności, za którym również bym podążył: jeśli zabraknie w filmie Rafikiego wymachującego laską w walce z hienami albo Timona tańczącego hula to wychodzę z kina! ;p;p;p;p;p;p

I odnośnie tego wspólnego seansu to - zwątpiłem w powodzenie zlotu, którego temat ponownie był poruszany z jakiś rok temu, dlatego z dystansem podszedłbym do wspólnego seansu ale byłbym zainterere...

Ostatnio edytowany przez Samburu (09.05.2019 20:49)

Offline

#15 10.05.2019 08:48

Kamui
Użytkownik
Data rejestracji: 26.07.2018
Liczba postów: 81

Odp: KRÓL LEW 2019

Samburu napisał/a:

I odnośnie tego wspólnego seansu to - zwątpiłem w powodzenie zlotu, którego temat ponownie był poruszany z jakiś rok temu, dlatego z dystansem podszedłbym do wspólnego seansu ale byłbym zainterere...

O tym samym myślałam, zważywszy, że kiedy wspominam znajomym, że trzeba iść na Króla Lwa to napotykam ścianę pod tytułem "Naprawdę chcesz iść na bajkę? Weź, ej, nie, idziemy na Johna Wicka 3!" -_- Jeśli jest wśród nas więcej chętnych, to uważam, że to będzie fajny pretekst do zlotu ^^

Offline

#16 11.05.2019 17:25

Nit
Administrator
Data rejestracji: 31.12.2008
Liczba postów: 10,105
WWW

Odp: KRÓL LEW 2019

Zlot Stada na film? Jestem na tak :D


Nie ma niewinnych (u)serów! ~Sam

Offline

#17 12.05.2019 23:01

Samburu
Użytkownik
Lokalizacja: dln/grn Śląsk
Data rejestracji: 12.01.2012
Liczba postów: 338

Odp: KRÓL LEW 2019

Kamui napisał/a:

O tym samym myślałam, zważywszy, że kiedy wspominam znajomym, że trzeba iść na Króla Lwa to napotykam ścianę pod tytułem "Naprawdę chcesz iść na bajkę? Weź, ej, nie, idziemy na Johna Wicka 3!" -_- Jeśli jest wśród nas więcej chętnych, to uważam, że to będzie fajny pretekst do zlotu ^^

Hehe mam tak samo ;]. To znaczy, znam ludzi którzy lubią tę bajkę ale niestety na tym się kończy. Można co prawda przymusić pewne osoby, nawet skądś je wytrzasnąć albo i nawet iść samemu samemu ale najlepiej chyba umówić się tutaj, bo lepiej kiedy coś się dzieje i jak jest jakaś okazja niż myśleć o tym w momencie gdy lud znowu wyparuje, albo zapadnie w hibernację czy cuś

Offline

#18 13.05.2019 07:36

Kamui
Użytkownik
Data rejestracji: 26.07.2018
Liczba postów: 81

Odp: KRÓL LEW 2019

No myślę, że jak nie znajdziemy chętnych tu, to już nigdzie xd

Nit, kierowniku złoty, to może jako admin rzuć wątek i wtedy się dowiemy, ile osób będzie chętnych i skąd, żeby wybrać miasto, bo na ten tu już chyba ludzie za bardzo nie zaglądają ^^

Offline

Zalogowani użytkownicy przeglądający ten wątek: 0, goście: 2
[Bot] CCBot

Stopka

Forum oparte na FluxBB
Modified by Visman