Stado Lwiej Ziemi

Stado Lwiej Ziemi

Nie jesteś zalogowany na forum.

Ogłoszenie


Stado Lwiej Ziemii w trybie awaryjnym. Prace nad przywróceniem forum do stanu używalności trwają. Administracja SLZ

#181 2013-06-24 14:54

Ognik
Fan TLK
Lokalizacja: Stargard/Szczecin
Data rejestracji: 2013-03-12
Liczba postów: 5,507
WWW

Odp: Dokańczanie historyjki

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.
Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał smak tapety Biebera, kiedy ten miał koncert i rzucano w niego warzywami  z porcelany, więc Bieber  był zawiedziony bo uważał że jego piosenka "Baby'' wywoła omdlenia. Dlatego zrzucał ze sceny wazony z Biedronki za 2.50. Fanki w odwecie rzucały na scenę swoje staniki i figi. Ochrona i tancerze także zaczęli rzucać swoją bieliznę, przez co staruszki i mohery uznali, że muszą połączyć siły w walce z kanarami, ochroniarzami, tancerzami i BIEBIEREM. I tak oto powstał zespół najlepszych i najgłupszych zwanych "Super Hiper Extra i Tak Dalej Herosów". Justin zobaczył po raz pierwszy w życiu mysz, którą okazała się jednak według niego niezwykłym przepięknym włochatym stworzeniem. Ale mysz zamieniła się w księżniczkę i poszła do Media Markt po kupno laptopa z etykietką "Nie dla idiotów". Chciała go dać Justinowi, ale przeszkodził jej w tym nijaki Edward Cullen, który przypominał wampira, ale nim nie był. Edward zabrał mysz na wycieczkę po sklepie, ale tam natknęli się na jego żonę Belle, wraz z Jacobem i Robinsonem Cruzoe, który przyszedł tam po to, by zobaczyć kogoś zacofanego, kim jest Justin Bieber. Blond dziewczynka, jak nazywają Biebera inni, została zaatakowała przez Jacoba zamienionego w zielonego muchomora. Biebier po transformacji poszedł do całodobowego po butelkę przeterminowanego soku z gumijagód. Zdziwiona sprzedawczyni Spojrzała na niego swymi wielkimi zielonymi oczyma i powiedziała:
- Bieberom wstęp wzbroniony.
Więc Justin wszedł do pobliskiego Toi-toi'a i przemalował sobie włosy na blond. Do tego założył na siebie sukienkę. Gdy się okazało, że go za bardzo uciska, chciał ją ściągnąć, ale nie potrafił-była za ciasna. Wpadł do sklepu  i wychrypiał pomocy, co dla sprzedawczyni było zrozumiałe jako śpiew piosenki "Baby". W tej sytuacji sprzedawczyni wzięła najcięższą rzecz, jaką miała w sklepie i uderzyła nią Biebera. Do sklepu przyjechało pogotowie. Niestety, nie można było już go uratować. W tym czasie, nasi kochankowie, czyli trójkącik Belli, Edwarda i Jacoba poszli na lody. Gdy kupili lody i skończyli je jeść, okazało się
//Nie piszemy naprzemiennie w Forumowych grach. REGULAMIN tego działu: "Zasady "Forumowych gier"" ~ Goldi//

Ostatnio edytowany przez GoldenLion (2013-06-24 16:52)


banerit.png
Gram w FH, IW, DD, LM, IT PL, WS pod nickiem Ognik
Animashe i inne filmy związane z Królem Lwem - http://youtube.pl/user/klfantlk

Offline

#182 2013-06-24 16:44

GoldenLion
[center][size=12][b][color=green]Moderator[/color]
Data rejestracji: 2012-04-07
Liczba postów: 6,100

Odp: Dokańczanie historyjki

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.
Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał smak tapety Biebera, kiedy ten miał koncert i rzucano w niego warzywami  z porcelany, więc Bieber  był zawiedziony bo uważał że jego piosenka "Baby'' wywoła omdlenia. Dlatego zrzucał ze sceny wazony z Biedronki za 2.50. Fanki w odwecie rzucały na scenę swoje staniki i figi. Ochrona i tancerze także zaczęli rzucać swoją bieliznę, przez co staruszki i mohery uznali, że muszą połączyć siły w walce z kanarami, ochroniarzami, tancerzami i BIEBIEREM. I tak oto powstał zespół najlepszych i najgłupszych zwanych "Super Hiper Extra i Tak Dalej Herosów". Justin zobaczył po raz pierwszy w życiu mysz, którą okazała się jednak według niego niezwykłym przepięknym włochatym stworzeniem. Ale mysz zamieniła się w księżniczkę i poszła do Media Markt po kupno laptopa z etykietką "Nie dla idiotów". Chciała go dać Justinowi, ale przeszkodził jej w tym nijaki Edward Cullen, który przypominał wampira, ale nim nie był. Edward zabrał mysz na wycieczkę po sklepie, ale tam natknęli się na jego żonę Belle, wraz z Jacobem i Robinsonem Cruzoe, który przyszedł tam po to, by zobaczyć kogoś zacofanego, kim jest Justin Bieber. Blond dziewczynka, jak nazywają Biebera inni, została zaatakowała przez Jacoba zamienionego w zielonego muchomora. Biebier po transformacji poszedł do całodobowego po butelkę przeterminowanego soku z gumijagód. Zdziwiona sprzedawczyni Spojrzała na niego swymi wielkimi zielonymi oczyma i powiedziała:
- Bieberom wstęp wzbroniony.
Więc Justin wszedł do pobliskiego Toi-toi'a i przemalował sobie włosy na blond. Do tego założył na siebie sukienkę. Gdy się okazało, że go za bardzo uciska, chciał ją ściągnąć, ale nie potrafił-była za ciasna. Wpadł do sklepu  i wychrypiał pomocy, co dla sprzedawczyni było zrozumiałe jako śpiew piosenki "Baby". W tej sytuacji sprzedawczyni wzięła najcięższą rzecz, jaką miała w sklepie i uderzyła nią Biebera. Do sklepu przyjechało pogotowie. Niestety, nie można było już go uratować. W tym czasie, nasi kochankowie, czyli trójkącik Belli, Edwarda i Jacoba poszli na lody. Gdy kupili lody i skończyli je jeść, okazało się, że sprzedawca nie oddał im reszty. Wciekły Jacob...


,,Pamiętaj, kim jesteś'' - Ja zawsze będę pamiętała, że jestem złotym fanem TLK! <3
avgoldi.jpg ~ Goldi by Caro  2u7lg8z.jpg ~ Goldi by Sami shining_lion_by_maroko13-d6iz6rk.png ~ Goldi by Maro
Moderatorka w działach: Twórczość, Król Lew, Nasze Lwie Stado i Cała reszta.

Offline

#183 2013-06-28 15:33

Rose
Użytkownik
Lokalizacja: Lwia Skała
Data rejestracji: 2011-04-21
Liczba postów: 1,554

Odp: Dokańczanie historyjki

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.
Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał smak tapety Biebera, kiedy ten miał koncert i rzucano w niego warzywami  z porcelany, więc Bieber  był zawiedziony bo uważał że jego piosenka "Baby'' wywoła omdlenia. Dlatego zrzucał ze sceny wazony z Biedronki za 2.50. Fanki w odwecie rzucały na scenę swoje staniki i figi. Ochrona i tancerze także zaczęli rzucać swoją bieliznę, przez co staruszki i mohery uznali, że muszą połączyć siły w walce z kanarami, ochroniarzami, tancerzami i BIEBIEREM. I tak oto powstał zespół najlepszych i najgłupszych zwanych "Super Hiper Extra i Tak Dalej Herosów". Justin zobaczył po raz pierwszy w życiu mysz, którą okazała się jednak według niego niezwykłym przepięknym włochatym stworzeniem. Ale mysz zamieniła się w księżniczkę i poszła do Media Markt po kupno laptopa z etykietką "Nie dla idiotów". Chciała go dać Justinowi, ale przeszkodził jej w tym nijaki Edward Cullen, który przypominał wampira, ale nim nie był. Edward zabrał mysz na wycieczkę po sklepie, ale tam natknęli się na jego żonę Belle, wraz z Jacobem i Robinsonem Cruzoe, który przyszedł tam po to, by zobaczyć kogoś zacofanego, kim jest Justin Bieber. Blond dziewczynka, jak nazywają Biebera inni, została zaatakowała przez Jacoba zamienionego w zielonego muchomora. Biebier po transformacji poszedł do całodobowego po butelkę przeterminowanego soku z gumijagód. Zdziwiona sprzedawczyni Spojrzała na niego swymi wielkimi zielonymi oczyma i powiedziała:
- Bieberom wstęp wzbroniony.
Więc Justin wszedł do pobliskiego Toi-toi'a i przemalował sobie włosy na blond. Do tego założył na siebie sukienkę. Gdy się okazało, że go za bardzo uciska, chciał ją ściągnąć, ale nie potrafił-była za ciasna. Wpadł do sklepu  i wychrypiał pomocy, co dla sprzedawczyni było zrozumiałe jako śpiew piosenki "Baby". W tej sytuacji sprzedawczyni wzięła najcięższą rzecz, jaką miała w sklepie i uderzyła nią Biebera. Do sklepu przyjechało pogotowie. Niestety, nie można było już go uratować. W tym czasie, nasi kochankowie, czyli trójkącik Belli, Edwarda i Jacoba poszli na lody. Gdy kupili lody i skończyli je jeść, okazało się, że sprzedawca nie oddał im reszty. Wciekły Jacob zamienił się tym razem w groźnego lwa, który..


[you] widzę cię nawet w tedy, gdy mam zamknięte ślepia, więc nie kombinuj
:chytry:

Dawny nick: Sarmina
FH: nimfanati

Offline

#184 2013-06-28 15:35

Ognik
Fan TLK
Lokalizacja: Stargard/Szczecin
Data rejestracji: 2013-03-12
Liczba postów: 5,507
WWW

Odp: Dokańczanie historyjki

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.
Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał smak tapety Biebera, kiedy ten miał koncert i rzucano w niego warzywami  z porcelany, więc Bieber  był zawiedziony bo uważał że jego piosenka "Baby'' wywoła omdlenia. Dlatego zrzucał ze sceny wazony z Biedronki za 2.50. Fanki w odwecie rzucały na scenę swoje staniki i figi. Ochrona i tancerze także zaczęli rzucać swoją bieliznę, przez co staruszki i mohery uznali, że muszą połączyć siły w walce z kanarami, ochroniarzami, tancerzami i BIEBIEREM. I tak oto powstał zespół najlepszych i najgłupszych zwanych "Super Hiper Extra i Tak Dalej Herosów". Justin zobaczył po raz pierwszy w życiu mysz, którą okazała się jednak według niego niezwykłym przepięknym włochatym stworzeniem. Ale mysz zamieniła się w księżniczkę i poszła do Media Markt po kupno laptopa z etykietką "Nie dla idiotów". Chciała go dać Justinowi, ale przeszkodził jej w tym nijaki Edward Cullen, który przypominał wampira, ale nim nie był. Edward zabrał mysz na wycieczkę po sklepie, ale tam natknęli się na jego żonę Belle, wraz z Jacobem i Robinsonem Cruzoe, który przyszedł tam po to, by zobaczyć kogoś zacofanego, kim jest Justin Bieber. Blond dziewczynka, jak nazywają Biebera inni, została zaatakowała przez Jacoba zamienionego w zielonego muchomora. Biebier po transformacji poszedł do całodobowego po butelkę przeterminowanego soku z gumijagód. Zdziwiona sprzedawczyni Spojrzała na niego swymi wielkimi zielonymi oczyma i powiedziała:
- Bieberom wstęp wzbroniony.
Więc Justin wszedł do pobliskiego Toi-toi'a i przemalował sobie włosy na blond. Do tego założył na siebie sukienkę. Gdy się okazało, że go za bardzo uciska, chciał ją ściągnąć, ale nie potrafił-była za ciasna. Wpadł do sklepu  i wychrypiał pomocy, co dla sprzedawczyni było zrozumiałe jako śpiew piosenki "Baby". W tej sytuacji sprzedawczyni wzięła najcięższą rzecz, jaką miała w sklepie i uderzyła nią Biebera. Do sklepu przyjechało pogotowie. Niestety, nie można było już go uratować. W tym czasie, nasi kochankowie, czyli trójkącik Belli, Edwarda i Jacoba poszli na lody. Gdy kupili lody i skończyli je jeść, okazało się, że sprzedawca nie oddał im reszty. Wciekły Jacob zamienił się tym razem w groźnego lwa, który zjadł sprzedawcę lodów. Po skończeniu posiłku


banerit.png
Gram w FH, IW, DD, LM, IT PL, WS pod nickiem Ognik
Animashe i inne filmy związane z Królem Lwem - http://youtube.pl/user/klfantlk

Offline

#185 2013-06-28 20:07

GoldenLion
[center][size=12][b][color=green]Moderator[/color]
Data rejestracji: 2012-04-07
Liczba postów: 6,100

Odp: Dokańczanie historyjki

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.
Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał smak tapety Biebera, kiedy ten miał koncert i rzucano w niego warzywami  z porcelany, więc Bieber  był zawiedziony bo uważał że jego piosenka "Baby'' wywoła omdlenia. Dlatego zrzucał ze sceny wazony z Biedronki za 2.50. Fanki w odwecie rzucały na scenę swoje staniki i figi. Ochrona i tancerze także zaczęli rzucać swoją bieliznę, przez co staruszki i mohery uznali, że muszą połączyć siły w walce z kanarami, ochroniarzami, tancerzami i BIEBIEREM. I tak oto powstał zespół najlepszych i najgłupszych zwanych "Super Hiper Extra i Tak Dalej Herosów". Justin zobaczył po raz pierwszy w życiu mysz, którą okazała się jednak według niego niezwykłym przepięknym włochatym stworzeniem. Ale mysz zamieniła się w księżniczkę i poszła do Media Markt po kupno laptopa z etykietką "Nie dla idiotów". Chciała go dać Justinowi, ale przeszkodził jej w tym nijaki Edward Cullen, który przypominał wampira, ale nim nie był. Edward zabrał mysz na wycieczkę po sklepie, ale tam natknęli się na jego żonę Belle, wraz z Jacobem i Robinsonem Cruzoe, który przyszedł tam po to, by zobaczyć kogoś zacofanego, kim jest Justin Bieber. Blond dziewczynka, jak nazywają Biebera inni, została zaatakowała przez Jacoba zamienionego w zielonego muchomora. Biebier po transformacji poszedł do całodobowego po butelkę przeterminowanego soku z gumijagód. Zdziwiona sprzedawczyni Spojrzała na niego swymi wielkimi zielonymi oczyma i powiedziała:
- Bieberom wstęp wzbroniony.
Więc Justin wszedł do pobliskiego Toi-toi'a i przemalował sobie włosy na blond. Do tego założył na siebie sukienkę. Gdy się okazało, że go za bardzo uciska, chciał ją ściągnąć, ale nie potrafił-była za ciasna. Wpadł do sklepu  i wychrypiał pomocy, co dla sprzedawczyni było zrozumiałe jako śpiew piosenki "Baby". W tej sytuacji sprzedawczyni wzięła najcięższą rzecz, jaką miała w sklepie i uderzyła nią Biebera. Do sklepu przyjechało pogotowie. Niestety, nie można było już go uratować. W tym czasie, nasi kochankowie, czyli trójkącik Belli, Edwarda i Jacoba poszli na lody. Gdy kupili lody i skończyli je jeść, okazało się, że sprzedawca nie oddał im reszty. Wciekły Jacob zamienił się tym razem w groźnego lwa, który zjadł sprzedawcę lodów. Po skończeniu posiłku Bella miała ochotę na jakiegoś drinka. Niestety Edward...


,,Pamiętaj, kim jesteś'' - Ja zawsze będę pamiętała, że jestem złotym fanem TLK! <3
avgoldi.jpg ~ Goldi by Caro  2u7lg8z.jpg ~ Goldi by Sami shining_lion_by_maroko13-d6iz6rk.png ~ Goldi by Maro
Moderatorka w działach: Twórczość, Król Lew, Nasze Lwie Stado i Cała reszta.

Offline

#186 2015-07-03 23:12

Kiara 0
Administrator
Lokalizacja: Stado L.Z. v. 3.0
Data rejestracji: 2007-02-04
Liczba postów: 6,524
WWW

Odp: Dokańczanie historyjki

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.
Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał smak tapety Biebera, kiedy ten miał koncert i rzucano w niego warzywami  z porcelany, więc Bieber  był zawiedziony bo uważał że jego piosenka "Baby'' wywoła omdlenia. Dlatego zrzucał ze sceny wazony z Biedronki za 2.50. Fanki w odwecie rzucały na scenę swoje staniki i figi. Ochrona i tancerze także zaczęli rzucać swoją bieliznę, przez co staruszki i mohery uznali, że muszą połączyć siły w walce z kanarami, ochroniarzami, tancerzami i BIEBIEREM. I tak oto powstał zespół najlepszych i najgłupszych zwanych "Super Hiper Extra i Tak Dalej Herosów". Justin zobaczył po raz pierwszy w życiu mysz, którą okazała się jednak według niego niezwykłym przepięknym włochatym stworzeniem. Ale mysz zamieniła się w księżniczkę i poszła do Media Markt po kupno laptopa z etykietką "Nie dla idiotów". Chciała go dać Justinowi, ale przeszkodził jej w tym nijaki Edward Cullen, który przypominał wampira, ale nim nie był. Edward zabrał mysz na wycieczkę po sklepie, ale tam natknęli się na jego żonę Belle, wraz z Jacobem i Robinsonem Cruzoe, który przyszedł tam po to, by zobaczyć kogoś zacofanego, kim jest Justin Bieber. Blond dziewczynka, jak nazywają Biebera inni, została zaatakowała przez Jacoba zamienionego w zielonego muchomora. Biebier po transformacji poszedł do całodobowego po butelkę przeterminowanego soku z gumijagód. Zdziwiona sprzedawczyni Spojrzała na niego swymi wielkimi zielonymi oczyma i powiedziała:
- Bieberom wstęp wzbroniony.
Więc Justin wszedł do pobliskiego Toi-toi'a i przemalował sobie włosy na blond. Do tego założył na siebie sukienkę. Gdy się okazało, że go za bardzo uciska, chciał ją ściągnąć, ale nie potrafił-była za ciasna. Wpadł do sklepu  i wychrypiał pomocy, co dla sprzedawczyni było zrozumiałe jako śpiew piosenki "Baby". W tej sytuacji sprzedawczyni wzięła najcięższą rzecz, jaką miała w sklepie i uderzyła nią Biebera. Do sklepu przyjechało pogotowie. Niestety, nie można było już go uratować. W tym czasie, nasi kochankowie, czyli trójkącik Belli, Edwarda i Jacoba poszli na lody. Gdy kupili lody i skończyli je jeść, okazało się, że sprzedawca nie oddał im reszty. Wciekły Jacob zamienił się tym razem w groźnego lwa, który zjadł sprzedawcę lodów. Po skończeniu posiłku Bella miała ochotę na jakiegoś drinka. Niestety Edward zarządził, że trzeba już wracać, bo zbliża się czas dobranocki, którą on musi koniecznie obejrzeć. Jacob spojrzał na nich...


793wMmt.gif R11oDMXt.jpg
Refreshed Queen has returned!

Offline

#187 2015-10-30 22:22

Ognik
Fan TLK
Lokalizacja: Stargard/Szczecin
Data rejestracji: 2013-03-12
Liczba postów: 5,507
WWW

Odp: Dokańczanie historyjki

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.
Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał smak tapety Biebera, kiedy ten miał koncert i rzucano w niego warzywami  z porcelany, więc Bieber  był zawiedziony bo uważał że jego piosenka "Baby'' wywoła omdlenia. Dlatego zrzucał ze sceny wazony z Biedronki za 2.50. Fanki w odwecie rzucały na scenę swoje staniki i figi. Ochrona i tancerze także zaczęli rzucać swoją bieliznę, przez co staruszki i mohery uznali, że muszą połączyć siły w walce z kanarami, ochroniarzami, tancerzami i BIEBIEREM. I tak oto powstał zespół najlepszych i najgłupszych zwanych "Super Hiper Extra i Tak Dalej Herosów". Justin zobaczył po raz pierwszy w życiu mysz, którą okazała się jednak według niego niezwykłym przepięknym włochatym stworzeniem. Ale mysz zamieniła się w księżniczkę i poszła do Media Markt po kupno laptopa z etykietką "Nie dla idiotów". Chciała go dać Justinowi, ale przeszkodził jej w tym nijaki Edward Cullen, który przypominał wampira, ale nim nie był. Edward zabrał mysz na wycieczkę po sklepie, ale tam natknęli się na jego żonę Belle, wraz z Jacobem i Robinsonem Cruzoe, który przyszedł tam po to, by zobaczyć kogoś zacofanego, kim jest Justin Bieber. Blond dziewczynka, jak nazywają Biebera inni, została zaatakowała przez Jacoba zamienionego w zielonego muchomora. Biebier po transformacji poszedł do całodobowego po butelkę przeterminowanego soku z gumijagód. Zdziwiona sprzedawczyni Spojrzała na niego swymi wielkimi zielonymi oczyma i powiedziała:
- Bieberom wstęp wzbroniony.
Więc Justin wszedł do pobliskiego Toi-toi'a i przemalował sobie włosy na blond. Do tego założył na siebie sukienkę. Gdy się okazało, że go za bardzo uciska, chciał ją ściągnąć, ale nie potrafił-była za ciasna. Wpadł do sklepu  i wychrypiał pomocy, co dla sprzedawczyni było zrozumiałe jako śpiew piosenki "Baby". W tej sytuacji sprzedawczyni wzięła najcięższą rzecz, jaką miała w sklepie i uderzyła nią Biebera. Do sklepu przyjechało pogotowie. Niestety, nie można było już go uratować. W tym czasie, nasi kochankowie, czyli trójkącik Belli, Edwarda i Jacoba poszli na lody. Gdy kupili lody i skończyli je jeść, okazało się, że sprzedawca nie oddał im reszty. Wciekły Jacob zamienił się tym razem w groźnego lwa, który zjadł sprzedawcę lodów. Po skończeniu posiłku Bella miała ochotę na jakiegoś drinka. Niestety Edward zarządził, że trzeba już wracać, bo zbliża się czas dobranocki, którą on musi koniecznie obejrzeć. Jacob spojrzał na nich i zaczął do nich strzelać z MG-42...


banerit.png
Gram w FH, IW, DD, LM, IT PL, WS pod nickiem Ognik
Animashe i inne filmy związane z Królem Lwem - http://youtube.pl/user/klfantlk

Offline

#188 2015-10-31 16:42

Kiara 0
Administrator
Lokalizacja: Stado L.Z. v. 3.0
Data rejestracji: 2007-02-04
Liczba postów: 6,524
WWW

Odp: Dokańczanie historyjki

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.
Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał smak tapety Biebera, kiedy ten miał koncert i rzucano w niego warzywami  z porcelany, więc Bieber  był zawiedziony bo uważał że jego piosenka "Baby'' wywoła omdlenia. Dlatego zrzucał ze sceny wazony z Biedronki za 2.50. Fanki w odwecie rzucały na scenę swoje staniki i figi. Ochrona i tancerze także zaczęli rzucać swoją bieliznę, przez co staruszki i mohery uznali, że muszą połączyć siły w walce z kanarami, ochroniarzami, tancerzami i BIEBIEREM. I tak oto powstał zespół najlepszych i najgłupszych zwanych "Super Hiper Extra i Tak Dalej Herosów". Justin zobaczył po raz pierwszy w życiu mysz, którą okazała się jednak według niego niezwykłym przepięknym włochatym stworzeniem. Ale mysz zamieniła się w księżniczkę i poszła do Media Markt po kupno laptopa z etykietką "Nie dla idiotów". Chciała go dać Justinowi, ale przeszkodził jej w tym nijaki Edward Cullen, który przypominał wampira, ale nim nie był. Edward zabrał mysz na wycieczkę po sklepie, ale tam natknęli się na jego żonę Belle, wraz z Jacobem i Robinsonem Cruzoe, który przyszedł tam po to, by zobaczyć kogoś zacofanego, kim jest Justin Bieber. Blond dziewczynka, jak nazywają Biebera inni, została zaatakowała przez Jacoba zamienionego w zielonego muchomora. Biebier po transformacji poszedł do całodobowego po butelkę przeterminowanego soku z gumijagód. Zdziwiona sprzedawczyni Spojrzała na niego swymi wielkimi zielonymi oczyma i powiedziała:
- Bieberom wstęp wzbroniony.
Więc Justin wszedł do pobliskiego Toi-toi'a i przemalował sobie włosy na blond. Do tego założył na siebie sukienkę. Gdy się okazało, że go za bardzo uciska, chciał ją ściągnąć, ale nie potrafił-była za ciasna. Wpadł do sklepu  i wychrypiał pomocy, co dla sprzedawczyni było zrozumiałe jako śpiew piosenki "Baby". W tej sytuacji sprzedawczyni wzięła najcięższą rzecz, jaką miała w sklepie i uderzyła nią Biebera. Do sklepu przyjechało pogotowie. Niestety, nie można było już go uratować. W tym czasie, nasi kochankowie, czyli trójkącik Belli, Edwarda i Jacoba poszli na lody. Gdy kupili lody i skończyli je jeść, okazało się, że sprzedawca nie oddał im reszty. Wciekły Jacob zamienił się tym razem w groźnego lwa, który zjadł sprzedawcę lodów. Po skończeniu posiłku Bella miała ochotę na jakiegoś drinka. Niestety Edward zarządził, że trzeba już wracać, bo zbliża się czas dobranocki, którą on musi koniecznie obejrzeć. Jacob spojrzał na nich i zaczął do nich strzelać z MG-42  co okazało  się oczywiście nieskuteczne.

Tymczasem w równoległej rzeczywistości w której ży[ją/li/ły - niepotrzebne skasować XD ]...


793wMmt.gif R11oDMXt.jpg
Refreshed Queen has returned!

Offline

#189 2016-09-06 22:23

Ognik
Fan TLK
Lokalizacja: Stargard/Szczecin
Data rejestracji: 2013-03-12
Liczba postów: 5,507
WWW

Odp: Dokańczanie historyjki

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.
Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał smak tapety Biebera, kiedy ten miał koncert i rzucano w niego warzywami  z porcelany, więc Bieber  był zawiedziony bo uważał że jego piosenka "Baby'' wywoła omdlenia. Dlatego zrzucał ze sceny wazony z Biedronki za 2.50. Fanki w odwecie rzucały na scenę swoje staniki i figi. Ochrona i tancerze także zaczęli rzucać swoją bieliznę, przez co staruszki i mohery uznali, że muszą połączyć siły w walce z kanarami, ochroniarzami, tancerzami i BIEBIEREM. I tak oto powstał zespół najlepszych i najgłupszych zwanych "Super Hiper Extra i Tak Dalej Herosów". Justin zobaczył po raz pierwszy w życiu mysz, którą okazała się jednak według niego niezwykłym przepięknym włochatym stworzeniem. Ale mysz zamieniła się w księżniczkę i poszła do Media Markt po kupno laptopa z etykietką "Nie dla idiotów". Chciała go dać Justinowi, ale przeszkodził jej w tym nijaki Edward Cullen, który przypominał wampira, ale nim nie był. Edward zabrał mysz na wycieczkę po sklepie, ale tam natknęli się na jego żonę Belle, wraz z Jacobem i Robinsonem Cruzoe, który przyszedł tam po to, by zobaczyć kogoś zacofanego, kim jest Justin Bieber. Blond dziewczynka, jak nazywają Biebera inni, została zaatakowała przez Jacoba zamienionego w zielonego muchomora. Biebier po transformacji poszedł do całodobowego po butelkę przeterminowanego soku z gumijagód. Zdziwiona sprzedawczyni Spojrzała na niego swymi wielkimi zielonymi oczyma i powiedziała:
- Bieberom wstęp wzbroniony.
Więc Justin wszedł do pobliskiego Toi-toi'a i przemalował sobie włosy na blond. Do tego założył na siebie sukienkę. Gdy się okazało, że go za bardzo uciska, chciał ją ściągnąć, ale nie potrafił-była za ciasna. Wpadł do sklepu  i wychrypiał pomocy, co dla sprzedawczyni było zrozumiałe jako śpiew piosenki "Baby". W tej sytuacji sprzedawczyni wzięła najcięższą rzecz, jaką miała w sklepie i uderzyła nią Biebera. Do sklepu przyjechało pogotowie. Niestety, nie można było już go uratować. W tym czasie, nasi kochankowie, czyli trójkącik Belli, Edwarda i Jacoba poszli na lody. Gdy kupili lody i skończyli je jeść, okazało się, że sprzedawca nie oddał im reszty. Wciekły Jacob zamienił się tym razem w groźnego lwa, który zjadł sprzedawcę lodów. Po skończeniu posiłku Bella miała ochotę na jakiegoś drinka. Niestety Edward zarządził, że trzeba już wracać, bo zbliża się czas dobranocki, którą on musi koniecznie obejrzeć. Jacob spojrzał na nich i zaczął do nich strzelać z MG-42  co okazało  się oczywiście nieskuteczne.

Tymczasem w równoległej rzeczywistości w której ży[ją/li/ły - niepotrzebne skasować XD ] rurkowce na dnie Rowu Mariańskiego, rozpoczęła się...


banerit.png
Gram w FH, IW, DD, LM, IT PL, WS pod nickiem Ognik
Animashe i inne filmy związane z Królem Lwem - http://youtube.pl/user/klfantlk

Offline

#190 2016-10-26 19:09

Nit
Administrator
Data rejestracji: 2008-12-31
Liczba postów: 9,851
WWW

Odp: Dokańczanie historyjki

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.
Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.

W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał smak tapety Biebera, kiedy ten miał koncert i rzucano w niego warzywami  z porcelany, więc Bieber  był zawiedziony bo uważał że jego piosenka "Baby'' wywoła omdlenia. Dlatego zrzucał ze sceny wazony z Biedronki za 2.50. Fanki w odwecie rzucały na scenę swoje staniki i figi. Ochrona i tancerze także zaczęli rzucać swoją bieliznę, przez co staruszki i mohery uznali, że muszą połączyć siły w walce z kanarami, ochroniarzami, tancerzami i BIEBIEREM. I tak oto powstał zespół najlepszych i najgłupszych zwanych "Super Hiper Extra i Tak Dalej Herosów". Justin zobaczył po raz pierwszy w życiu mysz, którą okazała się jednak według niego niezwykłym przepięknym włochatym stworzeniem. Ale mysz zamieniła się w księżniczkę i poszła do Media Markt po kupno laptopa z etykietką "Nie dla idiotów". Chciała go dać Justinowi, ale przeszkodził jej w tym nijaki Edward Cullen, który przypominał wampira, ale nim nie był. Edward zabrał mysz na wycieczkę po sklepie, ale tam natknęli się na jego żonę Belle, wraz z Jacobem i Robinsonem Cruzoe, który przyszedł tam po to, by zobaczyć kogoś zacofanego, kim jest Justin Bieber. Blond dziewczynka, jak nazywają Biebera inni, została zaatakowała przez Jacoba zamienionego w zielonego muchomora. Biebier po transformacji poszedł do całodobowego po butelkę przeterminowanego soku z gumijagód. Zdziwiona sprzedawczyni Spojrzała na niego swymi wielkimi zielonymi oczyma i powiedziała:
- Bieberom wstęp wzbroniony.
Więc Justin wszedł do pobliskiego Toi-toi'a i przemalował sobie włosy na blond. Do tego założył na siebie sukienkę. Gdy się okazało, że go za bardzo uciska, chciał ją ściągnąć, ale nie potrafił-była za ciasna. Wpadł do sklepu  i wychrypiał pomocy, co dla sprzedawczyni było zrozumiałe jako śpiew piosenki "Baby". W tej sytuacji sprzedawczyni wzięła najcięższą rzecz, jaką miała w sklepie i uderzyła nią Biebera. Do sklepu przyjechało pogotowie. Niestety, nie można było już go uratować. W tym czasie, nasi kochankowie, czyli trójkącik Belli, Edwarda i Jacoba poszli na lody. Gdy kupili lody i skończyli je jeść, okazało się, że sprzedawca nie oddał im reszty. Wciekły Jacob zamienił się tym razem w groźnego lwa, który zjadł sprzedawcę lodów. Po skończeniu posiłku Bella miała ochotę na jakiegoś drinka. Niestety Edward zarządził, że trzeba już wracać, bo zbliża się czas dobranocki, którą on musi koniecznie obejrzeć. Jacob spojrzał na nich i zaczął do nich strzelać z MG-42  co okazało  się oczywiście nieskuteczne.

Tymczasem w równoległej rzeczywistości w której ży[ją/li/ły - niepotrzebne skasować XD ] rurkowce na dnie Rowu Mariańskiego, rozpoczęła się impreza, której zorganizowanie wymagało


Nie ma niewinnych (u)serów! ~Sam

Offline

#191 2016-10-29 17:55

Ognik
Fan TLK
Lokalizacja: Stargard/Szczecin
Data rejestracji: 2013-03-12
Liczba postów: 5,507
WWW

Odp: Dokańczanie historyjki

No, ale do rzeczy: nie ma to jak pomidorowa- szczególnie z ogórkami kupionymi na przecenie w Biedronce. Tak jak wtedy - była deszczowa noc, zniechęcająca do wyjścia na dwór, choćby miało to ocalić świat a mogło - wystarczyłoby, żeby Lord Ogniowszamacz wyściubił swój wielki, krzywy nos za swoje stare, spróchniałe drzwi, swojego porośniętego mchem domu. Wolał jednak podlewać grzybki na dachu domku, które potem odpowiednio spreparowane sprzedawał po dobrej cenie swoim młodym znajomym kleptomanom, którzy przy okazji ukradli jego boxerki w serduszka. Po wielce niebezpiecznej czynności podlewania grzybków nastąpiła implozja zgromadzonych w mchu gatek, których zapomniał wyprać w pobliskim bajorku. Dlatego postanowił się utopić i zostać topielcem tak jak Justin Bieber który był "uwielbiany" przez jego leśnych przyjaciół. W związku ze swoim postanowieniem postanowił że najpierw zadzwoni do kolegi, który miał problemy z panowaniem nad strachem i swoimi lękami, czyli m.in. zabijanie dechami na każdą noc okien i drzwi, nie mówiąc o własnych oczach, które też na noc zabijał dechami. Przez ich zabijanie był ślepy, co nie jest bezpieczne przy pracowaniu w wytwórni mydła. Załamany swą innością postanowił ukryć się w World Trace Center, a los sprawił,że ukrył się tam 10 września 2001 r...
Czyli dzień wybuchu klozetu w jego domu ponieważ wsypał tam trutkę na idiotów i zalał "napojami chemicznymi". Postanowił odtworzyć klozet i uwiecznić czynność którą miał rychle wykonać. Planował on wsypać kreta do poczciwej muszli klozetowej, wypijając jednocześnie niebieską lemoniadę. Jego plan się powiódł i w niedługim czasie cały pyszczek miał pokryty kolcami jeżozwierza. Wyszedł na dwór i zobaczył wybuch dwóch wież World Trace Center, kiedy to wielki kawałek gruzu uderzył go i dzięki temu Nieznajomy zyskał dar mówienia językami i widzenia filmików z jutube w prawym oku , które było zupełnie innego kształtu niż sąsiednie. "Normalne" było kwadratowe, zaś "dziwne" - deltoidu z pentagramem wrysowanym wewnątrz.
Taka odmienność niezmiernie utrudniała mu życie, gdyż większość nieznajomych na jego widok dostawała ataków śmiechu. Na dodatek obrzucali go zgniłymi jajami, które zostały po śniadaniu w Burger Kingu. A jego życie zmieniło się całkiem, ponieważ dowiedział się że popcorn jest z kukurydzy ale nie wiedział czy miska z mlekiem jest pełna więc wsiadł na latający rower i poleciał sprawdzić. Gdy otworzył drzwi zobaczył trolla giganta, który stojąc na jednej nodze pożerał świeżo wypieczone masło o smaku orzechowym i pianki.
- A gdzie ty idziesz...yyy... lecisz... ty... i kto ty? - Zapytał troll głosem wskazującym na czarną odchodzącą postać, zmierzającą w stronę gniazdka aby podładować swoją lampkę nocną...gdy już ją naładował podszedł do okna i zobaczył jak jego motor zostaje zamieniony w dużego królika któremu nadał imię Pączek. Pączek jednak nie był całkiem zwyczajny (i bynajmniej nie chodzi tu o sam fakt jego powstania), wszakże jego futro miało kolor złota, nos srebra, a oczy ognia. Z tego powodu miał problemy ze zdobyciem przyjaciół.
W tym miejscu aby broń Boże nie porządkować naszej opowieści podążajmy za Pączkiem, który wskaże nam drogę do Nibylandi, gdzie nawet pingwiny potrafią grać na skrzypcach, a samochody strzelają głupie fotki. To właśnie tutaj świeży niegdyś pomidor poznał smak tapety Biebera, kiedy ten miał koncert i rzucano w niego warzywami  z porcelany, więc Bieber  był zawiedziony bo uważał że jego piosenka "Baby'' wywoła omdlenia. Dlatego zrzucał ze sceny wazony z Biedronki za 2.50. Fanki w odwecie rzucały na scenę swoje staniki i figi. Ochrona i tancerze także zaczęli rzucać swoją bieliznę, przez co staruszki i mohery uznali, że muszą połączyć siły w walce z kanarami, ochroniarzami, tancerzami i BIEBIEREM. I tak oto powstał zespół najlepszych i najgłupszych zwanych "Super Hiper Extra i Tak Dalej Herosów". Justin zobaczył po raz pierwszy w życiu mysz, którą okazała się jednak według niego niezwykłym przepięknym włochatym stworzeniem. Ale mysz zamieniła się w księżniczkę i poszła do Media Markt po kupno laptopa z etykietką "Nie dla idiotów". Chciała go dać Justinowi, ale przeszkodził jej w tym nijaki Edward Cullen, który przypominał wampira, ale nim nie był. Edward zabrał mysz na wycieczkę po sklepie, ale tam natknęli się na jego żonę Belle, wraz z Jacobem i Robinsonem Cruzoe, który przyszedł tam po to, by zobaczyć kogoś zacofanego, kim jest Justin Bieber. Blond dziewczynka, jak nazywają Biebera inni, została zaatakowała przez Jacoba zamienionego w zielonego muchomora. Biebier po transformacji poszedł do całodobowego po butelkę przeterminowanego soku z gumijagód. Zdziwiona sprzedawczyni Spojrzała na niego swymi wielkimi zielonymi oczyma i powiedziała:
- Bieberom wstęp wzbroniony.
Więc Justin wszedł do pobliskiego Toi-toi'a i przemalował sobie włosy na blond. Do tego założył na siebie sukienkę. Gdy się okazało, że go za bardzo uciska, chciał ją ściągnąć, ale nie potrafił-była za ciasna. Wpadł do sklepu  i wychrypiał pomocy, co dla sprzedawczyni było zrozumiałe jako śpiew piosenki "Baby". W tej sytuacji sprzedawczyni wzięła najcięższą rzecz, jaką miała w sklepie i uderzyła nią Biebera. Do sklepu przyjechało pogotowie. Niestety, nie można było już go uratować. W tym czasie, nasi kochankowie, czyli trójkącik Belli, Edwarda i Jacoba poszli na lody. Gdy kupili lody i skończyli je jeść, okazało się, że sprzedawca nie oddał im reszty. Wciekły Jacob zamienił się tym razem w groźnego lwa, który zjadł sprzedawcę lodów. Po skończeniu posiłku Bella miała ochotę na jakiegoś drinka. Niestety Edward zarządził, że trzeba już wracać, bo zbliża się czas dobranocki, którą on musi koniecznie obejrzeć. Jacob spojrzał na nich i zaczął do nich strzelać z MG-42  co okazało  się oczywiście nieskuteczne.
Tymczasem w równoległej rzeczywistości w której ży[ją/li/ły - niepotrzebne skasować  ] rurkowce na dnie Rowu Mariańskiego, rozpoczęła się impreza, której zorganizowanie wymagało wypicia sporej ilości spirytusu zmieszanego z...


banerit.png
Gram w FH, IW, DD, LM, IT PL, WS pod nickiem Ognik
Animashe i inne filmy związane z Królem Lwem - http://youtube.pl/user/klfantlk

Offline

Zalogowani użytkownicy przeglądający ten wątek: 0, goście: 1
[Bot] CCBot

Stopka

Forum oparte na FluxBB
Modified by Visman