Nie jesteś zalogowany na forum.
Dzień dobry, Gryfie! *Przywitała się Nala*
Offline
*Przeciągnął się i ziewnął szeroko.*
- Dzień doberek wszystkim . Wie ktoś może gdzie jest mój Pumba
?
Offline
Witajcie wszyscy! Proponuję, żeby wszyscy pomogli Rafikiemu się rozplątać.
Offline
*Goldi w międzyczasie usnęła. Właśnie teraz się obudziła.*
- Zapewne dużo mnie ominęło, prawda?
Offline
*Kątem oka dostrzegł złotą postać* Goldi! *podszedł do lwiątka i ją przytulił* Mnie sporo więcej ominęło, gdyż przyleciałem późnym wieczorem.
Offline
- No a ja byłam rozdarta między dwie imprezy, ale sobie poradziłam. *Przesyła Gryfowi uśmiech.*
Offline
*Budzi się na jakimś kamieniu* Moje plecy... czuję się jakby przebiegło po mnie stado antylop...
Offline
*Waterkill siedziała na szczycie Lwiej Skały i patrzyła na wschodzące słońce.*
Offline
* Shenzi po udanej imprezie obudziła się cała wymęczona i obolała i jeszcze leżała na podłodze*
Offline
*Smoczyca rozłożyła skrzydła i zleciała na dól.*
-Dobry. *powiedziała, po czym dalej patrzyła na horyzont.*
Offline
-Mamy jakieś resztki vódki ? Jak tak bym poprosił.
*powiedział*
Offline
* Shenzi lekko się podniosła i powiedziała do Skazy*- Ej, Skaza ucisz się! * krzyknęła do niego*
Offline
- A ten jak zwykle o alkoholu - *mruknął pod nosem*
Offline
-Co cicho pić mi się chce zostało coś ?
*zapytał się drugi raz*
Offline
*Szelest skrzydeł zainteresował gryfa. Odwrócił się i ujrzał istotę, której się spodziewał* Water! Fajnie, że jesteś tutaj! *podszedł i objął ją delikatnie* Podobno byłaś tu też wczoraj, jak się bawiłaś?
Ostatnio edytowany przez LauvaTai (2013-06-16 17:38)
Offline
- Tak. Woda. - *powiedział i podał Skazie jedną butelkę*
Offline
* Shenzi do Skazy*- Nie, Skaza! Nic nie zostało z wczoraj! Jak chce ci się pić to idź nad wodopój! * krzyknęła na niego*
* Shzeni mruknęła cos pod nosem*- A jednak mi się pomyliło....
Ostatnio edytowany przez Shenzi (2013-06-16 17:40)
Offline
-Tak sobie... *powiedziała, dalej patrząc na horyzont.*
-Siedziałam w kącie i patrzyłam...
Offline
-Weee jak nic nie zostało to co to za poprawiny,
*Powiedział pod nosem*
Offline
* Shenzi leży obok ściany i odpoczywa po wczorajszej imprezie*
Offline
*Waterkill westchnęła.*
-To... Co teraz? *smoczyca popatrzyła na Lwią Skałę.*
Offline
*Zwrócił się do smoczycy* Może dzisiaj jakoś nadrobisz zabawę? Chętnie w tym pomogę. *uśmiechnął się lekko i spojrzał w oczy Water*
Offline
-Ja... Ja się nie nadaję do udziału w zabawach... *szepnęła cicho.*
Offline
Ale dlaczego niby? *przysunął się trochę bliżej* Sądzę, że po prostu boisz się spróbować. Rozluźnij się, od choćby takiego tańczenia to rzadko kto ginie.
Offline
-Nigdy nie tańczyłam... Nie miałam czasu... Rzadko mam czas na świętowanie. *Water westchnęła cicho.*
Offline
Water, właśnie teraz masz czas. Jesteś na imprezie, a raczej niedobitku imprezy, wokół same przyjazne postacie... No nie daj już się dłużej prosić... *spojrzał proszącym wzrokiem*
Offline
Smoczyco, zatańcz z tym Gryfem jak Cię tak zaprasza. *Uśmiechnął się przyjaźnie... i szepnął do Gryfa* Puścić Wam coś wolniejszego?
Offline
*Waterkill nic nie odpowiedziała. Nadal siedziała i patrzyła.*
Offline
No dobrze, najwidoczniej nie jesteś w nastroju do tańców. Pozwól chociaż w takim razie, że usiądę obok Ciebie i popatrzę tam, gdzie Ty. *usiadł kawałek obok Water i zaczął wpatrywać się w horyzont*
Offline
Hmm... to ja Wam może nie będę przeszkadzał *Idzie na drugi koniec imprezy, nie bardzo wiedząc co robić.*
Offline