Nie jesteś zalogowany na forum.
Strony: Poprzednia 1 2 3 4 Następna
Wątek zamknięty
*Nabija kawałek na widelec i konsumuje.*
Offline
Póki co wspaniale. Ciekawa jestem, jak to wszystko się potem rozkręci... A tak w ogóle jestem Laini. *wyciąga łapę*
Offline
*także je zebrę* Bardzo smaczna. I dobrze przypieczona.
Offline
*Siada przy stole i zaczyna jeść zebrę.*
-Pyszna.
Offline
*Dalej robi za barmanodidżejocośtam xDD*
Offline
Ciekawe, kto upiekł...
*Zastanawia się.*
Offline
No kto? Kucharze, których wynajęłaś.
Offline
*Usiadła obok i nałożyła sobie jedzenie. Mruknęła z aprobatą biorąc do ust pierwszy kęs.*
Offline
-Hej Laini *Wita nową przyjaciółkę*
-Ty masz partnera, czy tak jak ja, przyszłaś bez?
Offline
*zjada wszystko co miał na talerzu* Łooo ale dobre.
Offline
*lew wstaje i chwyta kieliszek i delikatnie lecz dość głośno stuka w niego, nagle nastaje cisza i lew może ogłosić swe przemówienie*
Offline
*Zaczyna spontanicznie klaskać na widok Shu. *
Offline
-Maru...Vito....chciałbym wam życzyć wszystkiego Najlepszego..na waszej nowej drodze życia...żeby te wasze ścieżki były zawsze proste....abyście darzyli siebie miłością...zrozumieniem....oraz szczęściem...jeszcze raz...Wszystkiego Najlepszego dla Młodej Pary....!! *lew wzniósł kieliszek w górę*
Offline
Nie, przyszłam sama. *powiedziała jeszcze zanim odwróciła głowę i spojrzała na Shu, a po jego przemówieniu także podniosła kieliszek w toaście*
Ostatnio edytowany przez Laini (2012-05-01 20:17)
Offline
*Odwróciła wzrok od jedzenia i spojrzała na Shu wyczekująco.*
Offline
*uniósł do góry kieliszek z winem i wypił zawartość*
Offline
*Uniósł kieliszek, po czym go wychylił i lekko się oblizał.*
Offline
*gdy wszyscy wychylili kieliszki do swych gardzieli lew również postanowił upić zawartość kieliszka *
Offline
*tuli się do Vity i szepcze jej do uszka* Jestem najszczęśliwszym lwem na świecie. *całuje ją w policzek*
Offline
*Upił trochę zawartości kieliszka i odstawił go na stół*
Offline
*Westchnęła. Z głośników mruczała teraz inna melodia, choć również jej znana. Zanuciła jej refren. Jej myśli przerwał otaczający ją gwar więc wróciła do jedzenia.*
Ostatnio edytowany przez DeadlyDance (2012-05-01 20:10)
Offline
*Ze smakiem zjadał jedzenie co jakiś czas zerkając na Młodą Parę*
Offline
*dłubał widelcem w jedzeniu wciąż rozmyślając*
Offline
*zauważył że Vita usnęła wiec wziął ją na łapy i zaniósł na piętro, położył na łóżku i zamknął za nią drzwi* Niech się prześpi. *wrócił do sali balowej i usiadł przy stole pijąc kolejny kieliszek wina*
Offline
*Podeszłą do barku i zamówiła jednego z kolorowych drinków... Kolorowych...? ''Teraz i alkohol przefarbują.'' Phf. Gdy podano jej zamówienie powoli sączyła płyn.*
Offline
*mocno westchnął i spojrzał na Shu* Nie wytrzymała biedulka. Chyba noc poślubną odłożę na kiedy indziej. *zaśmiał się*
Offline
-Takie życie.....al przynajmniej masz przy sobie swoją śpiącą królewnę...a ja *lew opuścił łeb w dół i posmutniał*
Offline
*kładzie łapę na jego ramieniu* Życie to koło fortuny. Pewnie niedługo odwróci się do Ciebie.
Offline
-Ta...tylko wiesz...żebym tym kołem po pysku nie dostał.
Offline
Jeżeli będzie taka potrzeba to lepiej dostać raz w pysk.
Offline
Strony: Poprzednia 1 2 3 4 Następna
Wątek zamknięty