Stado Lwiej Ziemi

Stado Lwiej Ziemi

Nie jesteś zalogowany na forum.

Ogłoszenie


Stado Lwiej Ziemii w trybie awaryjnym. Prace nad przywróceniem forum do stanu używalności trwają. Administracja SLZ

#31 2012-05-28 14:52

Maciek
[center][img]http://img543.imageshack.us/img543/35
Lokalizacja: Nieznany...
Data rejestracji: 2011-10-31
Liczba postów: 2,018

Odp: Duchy

Nigdy nie stójcie przed lustrem w toalecie i nie mówcie "Krwawa Mery"...
Raz spróbowałem w nocy i... Pojawiła się  XD
Znaczy wydawało mi się że coś widzę... uwielbiam zwidy, które mam przez moje krótkowzroczne ślepia ;)


Baczność [you]!

1769vq.jpg
niesmiertelnik.png

"...Dowodem odwagi nie jest umrzeć, lecz żyć..."

Offline

#32 2012-05-28 15:03

Ariz
Użytkownik
Data rejestracji: 2011-08-18
Liczba postów: 499

Odp: Duchy

Ja mimo iż mieszkam niedaleko ''parku sztywnych'' mój dom nigdy nie był nawiedzany.W nocy normalnie chodzę po domu,rzadko mam takiego stracha,że np.stojąc przed otwartymi drzwiami do piwnicy zwiewam pod kołdrę aż się za mną kurzy


Za ciebie i mnie..Na krzyża ramionach...Rozpięty był on pan i król...Człowiekiem się stał...I jak człowiek skonał...Z miłością zniósł strach i ból...Każdy grzech...Na krzyżu spłacił...Swoją krwią

Taka jest prawda!

Offline

#33 2012-06-12 09:28

Amstazu
ZBANOWANY
Lokalizacja: Dzika sawanna
Data rejestracji: 2012-04-04
Liczba postów: 85

Odp: Duchy

Ja mam zaś okropnie pobożnego wuja.Cały czas tylko się modli.Raz powiedział że kiedyś nie wierzył z Boga. I wtedy był sam w domu i krzyknął na całe gardło:
-Nie wierzę! Jeśli mam wierzyć niech to światło zgaśnie.
Zgasło.
-Nie wierzę! jeśli mam wierzyć niech się zapali.
Zapaliło się.
Oto ta historia  ;P


Pixie/Amstazu to jedna osoba. Ban za kradzieże artów

Offline

#34 2012-07-06 13:42

matipst9
Użytkownik
Data rejestracji: 2012-06-20
Liczba postów: 34

Odp: Duchy

Kiedy byłem mały (Gdzieś chyba z 7-8 lat) zobaczyłem zdjęcie Jigsawa z filmu "Piła" w komputerze i wtedy mieszkałem jeszcze w małym domu i popatrzyłem na lustro z prawej strony i zobaczyłem twarz lalki Jigsawa która się ruszała w lewą strone i szybko wyszedłem z łazienki.
Co to było?!
:T_T:

Ostatnio edytowany przez matipst9 (2012-07-06 13:43)


Imię lwa:Renos (w skrócie Ren)
Wiek:Młody
Płeć:Samiec
Rodzina:Saku (Starszy Brat)------> WXnp1.png
Przyjaciele:Nie
Wrogowie:Hieny :T_T:

Offline

#35 2012-07-06 13:56

Keoni
[img]http://i49.tinypic.com/wjuber.png[/img]
Lokalizacja: Polska
Data rejestracji: 2011-07-08
Liczba postów: 1,479

Odp: Duchy

Ja nigdy nie spotkałem duchów. I chyba dobrze. matipst9 co to było? Nie jestem pewnien ale chyba taka lalka Jigsawa. XD
Tak poza tematem ale i tak opowiem. Jak zimą wracałem do domu (a było już ciemno) szedłem po środku ulicy i po chwili zauważyłem, że ktoś idzie na przeciwko mnie.
Chciałem się zabawić więc rozpiełem płaszcz wyjełem nóż sprężynowy i o odtworzyłem tak by było widać ostrze(jak się w ciemnym wraca to trzeba mieć coś do samoobrony). Był wiatr więc płaszcz trochę falował. Gdy ten z nad przeciwka mnie zobaczył. To się chyba przestraszył bo tak szybko zniknął jak piwko z lódówki  :D

Ostatnio edytowany przez Keoni (2012-07-06 14:08)


Już taki jestem zimny drań
I dobrze mi z tym, bez dwóch zdań
bo w tym jest rzeczy sedno
Że jest mi wszystko jedno
Już taki jestem zimny drań

Offline

#36 2012-07-06 21:16

Madame Carotte
Weteran
Lokalizacja: Poznań
Data rejestracji: 2012-05-30
Liczba postów: 2,169
WWW

Odp: Duchy

matipst9 napisał/a:

Kiedy byłem mały (Gdzieś chyba z 7-8 lat) zobaczyłem zdjęcie Jigsawa z filmu "Piła" w komputerze i wtedy mieszkałem jeszcze w małym domu i popatrzyłem na lustro z prawej strony i zobaczyłem twarz lalki Jigsawa która się ruszała w lewą strone i szybko wyszedłem z łazienki.
Co to było?!
:T_T:

Ja myślę, że to mogła być po prostu autosugestia. Też nieraz tak mam, że jak zobaczę jakiś straszny film, czy cokolwiek innego, to potem nagle wszystko co widziałam dzieje się niby ze mną. A to tylko wyobraźnia ;)

Co do samych duchów. Raz coś widziałam. Koło mojego byłego gimnazjum jest stary , powojenny cmentarz w takim jakby zagajniku. Kiedyś namówiliśmy wuefistę żeby z nami tam poszedł w ramach spaceru. No więc zaszliśmy tam, owszem. Myślałam, że zawału dostanę, bo tam były pootwierane groby, na niektórych mogiłach rosły drzewa.. no i niby nic się nie działo. Jak wracaliśmy szłam z kumpelą na końcu i jak się odwróciłyśmy w stronę zagajnika widziałyśmy jakąś białą postać.. Jak odwróciłyśmy się po raz drugi nic nie było. Kolejnym razem znów widziałyśmy białą postać. Generalnie tak się strachu najadłam, że już chyba nigdy tam nie pójdę.

Mój tata z kolei widział ducha niedaleko swojego domu, jak miał 16-17 lat. Wracał ze stacji pkp do domu. Zobaczył jakiegoś mężczyznę w płaszczu z ogromnym psem na smyczy. Mówił, że jak przechodził blisko niego czuł chłód. Jak nie trudno się domyślić tata po wszystkim pobiegł do domu jakby go wrzątkiem ktoś oblał.

Dużo takich historii jeszcze znam, ale może na razie nie będę się za bardzo rozpisywać ;)

Offline

#37 2012-07-06 21:45

Keoni
[img]http://i49.tinypic.com/wjuber.png[/img]
Lokalizacja: Polska
Data rejestracji: 2011-07-08
Liczba postów: 1,479

Odp: Duchy

Madame, proszę opowiedz nam więcej takich histori. Ciekawi mnie to nawet  :chytry:


Już taki jestem zimny drań
I dobrze mi z tym, bez dwóch zdań
bo w tym jest rzeczy sedno
Że jest mi wszystko jedno
Już taki jestem zimny drań

Offline

#38 2012-07-07 09:29

Madame Carotte
Weteran
Lokalizacja: Poznań
Data rejestracji: 2012-05-30
Liczba postów: 2,169
WWW

Odp: Duchy

No doba ;P 

Moja mama po śmierci dziadka widziała go kilka razy. Dziadek zmarł dość nieprzyjemnie. Ale zacznę od początku: Dziadzia był zawiadowcą stacji pkp w małej miejscowości zwanej dalej Sośnem(mieszkałam tam przez 10 lat z babcią). Początkowo z rodziną mieszkał w budynku stacji, ale później musiał się wynieść. Zbudował dom przy torach, jakieś 1-2 km w linii prostej od pkp. I któregoś razu wieczorem nie chciało mu się wracać torami i znajomy zaproponował mu, że podrzuci go nieco okrężną drogą na motorze, bo w zasadzie będzie przejeżdżał koło jego domu. No i generalnie facet miał wysadzić dziadka na wiadukcie koło domu, ale że w zasadzie jechał za szybko, to dziadek wypadł z motoru i spadł z wiaduktu. Połamał się strasznie i leżał na tych torach aż do końca. Podobno miał też coś z żołądkiem i zadławił się.. no wiecie czym. Żeby było śmieszniej jakaś babka szła przy torach do kościoła- bo to niby skrót- i widziała dziadka jak jeszcze żył, ale nic nie zrobiła. Potem mama kilka razy widziała jego ducha nad torami, a w domu babci czuć jakby ktoś jeszcze tam był. Nieraz jak siedzę sama w jakimś pokoju to mam wrażenie, że ktoś na mnie patrzy. Nie wiem czy to dziadek czy moja wyobraźnia. No więc tak to mniej więcej wygląda.     :)

Offline

#39 2012-08-19 19:53

Wasi
Użytkownik
Data rejestracji: 2012-03-18
Liczba postów: 660

Odp: Duchy

Ja osobiście miałam kilka takich historii ,ale nie pamiętam xD. Wiem ,że mama mi mówiła , że jak kiedyś wracałyśmy z cmentarza gdy miałam 2 lata za bramą do kogoś machałam ... Ja nie wiem .. jest tam pochowany mój dziadek , prababcia itd.


1186661-designstyle-mango-l.png

by Sami klik! | by Goldi klik! | by Caro klik!

Offline

#40 2012-08-24 21:48

Harikana
Użytkownik
Lokalizacja: Kilimandżaro (Kilimanjaro)
Data rejestracji: 2012-04-10
Liczba postów: 1,204

Odp: Duchy

Ja uważam że jest "coś" tylko że człowiek tego nie widzi... Za to zwierzęta widzą... Ja np. chodzę z kotem na smyczy i jak raz szłam po siostrę do szkoły z kotem Ryszardem ( 3 lata ) to wstąpiłam jeszcze po zakupy i żeby było szybciej chciałam przejść koło cmentarza. Gdy zbliżaliśmy się do cmentarza Ryszard zaczął okazywać niepokój. Zwykle szedł parę kroków przede mną i wszystko dokładnie obwąchiwał. Wtedy szedł jak trusia przy mojej nodze. Jak zbliżyliśmy się do wejścia na cmentarz to odsunął się na jak najbardziej na przeciwległy koniec chodnika i zaczął cicho pomiałkiwać patrząc na mnie. Jak chciałam go zignorować to zaparł się o chodnik i ani rusz. Cały czas wielkimi oczami wpatrywał się w wejście na cmentarz z widocznym strachem. Wtedy mnie również przeszedł dreszcz, bo jakoś mi się dziwnie zrobiło i szybko wzięłam Ryszarda na ręce. Najszybciej jak mogłam przeszłam obok cmentarza z zakupami w ręce i kotem w drugiej...

Dlatego ja uważam że są rzeczy których nie widzimy ale istnieją...

Ostatnio edytowany przez Harikana (2012-08-24 22:03)


7sfa.jpg
Szacunek dla tego pana! Zanim zaczniesz obrażać kibiców zastanów się dwa razy, zapoznaj się chociażby ze wszystkimi akcjami charytatywnymi(np. Kolorujemy) prowadzonymi przez nich, polecam również film dokumentalny "Bunt Stadionów", który powinien rozjaśnić trochę wątpliwości. http://www.kibice.net/publicystyka/91_Serwis_kibice_net_patronem_medialnym_akcji_KOLORUJEMY_.html

Offline

#41 2012-08-27 14:13

Strzelec Lew
Użytkownik
Lokalizacja: Rybnik
Data rejestracji: 2012-08-21
Liczba postów: 492

Odp: Duchy

Ja miałem raz pewną przygodę, nie wiem czy na pewno, z duchem. Otóż w mojej okolicy stoi pomnik 354 osób z obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu, które zostały zamordowane przez Niemców w czasie tzw."marszu śmierci" w 1945r. Pierwszego listopada ubiegłego roku w godzinach wieczornych poszedłem tam, by zapalić znicz. Pomnik ten stoi w lasku, a na drodze prowadzącej do niego nie ma latarni, więc świeciłem sobie latarką. Gdy po zapaleniu świeczki zacząłem wracać do domu spostrzegłem stojącą pod drzewem sylwetkę ubraną w brudne spodnie w pasy. Myślałem, że dostanę zawału. Przetarłem oczy i znów spojrzałem w tamtym kierunku, lecz nic nie zobaczyłem. Nie wiem, czy był to duch, czy złudzenie spowodowane bytnością w tamtym miejscu i mrokiem, jaki panował dookoła.


Biały Orzeł znakiem, lew w sercu.

"niepodległości Jej zawsze gotów będę bronić do ostatniej kropli krwi..."
fragment przyrzeczenia ZS "Strzelec" OSW

Offline

#42 2012-08-28 17:43

Pokemonka
Użytkownik
Lokalizacja: Tego nie wie nikt...
Data rejestracji: 2012-08-23
Liczba postów: 75
WWW

Odp: Duchy

Miejsca maja pamięć, stąd duchy ~ Doctor Who

Jestem częściowo buddystką (chrześcijanka, ale wierzę w reinkarnacje  w ludzi). W duchy wierzę, że pojawiają się by nas pilnować, jak anioły stróże lub przed czymś lub przed kimś nas ostrzec. Czyli w  sumie tez nas pilnować. Na przykład moja babcia, nigdy nie poznała mojej siostry bo umarła zanim ta się urodziła i może czasem do nas zagląda. U nas w szkole na strychu, gdzie mamy lekcje czasem drzwi się same otwierają, ale to pewnie przez przeciągi. W czasie wojny był tam szpital więc...

No nie ważne. Kiedyś kazali nam się na jakiś czas przeprowadzić do mieszkania zastępczego toksyczna papa, zrywanie podług, szkoda gadać) mieszkanie było paskudne i straszne. Raz w nocy, jak moją mamę tata musiał pilnie do dentysty zawieść, zostałam sama z psem i oglądałam ,,sok z Żuka'' ludzie ale się bałam (jestem z natury strachliwa). Mam łóżko piętrowe, czasem, żeby nie schodzić wołam rodziców takim teatralnym szeptem (by nie obudzić siostry) żeby coś zapisali albo mi rano przypomnieli. Raz już prawie zasypiałam (w tym zastępczym mieszkaniu) i nagle do pokoju włazi mój ojciec i do mnie:
-Co chciałaś?
Ja ze nic, a on że wołałam, a ja że nie, gdy wrócił do drugiego pokoju mówił mojej mamie ze słyszał wołanie szeptem, aż mnie ciary przeszły, ale może to był telewizor sąsiadów, albo bazyliszek w rurach.

Mama mi opowiadała też ze jak miała takiego psa Abasa, to on raz zaczął szczekać na pusty kąt. Chwile  to trwało, a potem jak się uspokoił to nigdy się nie powtórzyło.

Ale ma taką teorię, w którą wierzę, bo jest technika aby we śnie opuścić swoje ciało i na przykład stanąć obok. Jest ona niebezpieczna bo ktoś może zająć twoje ciało. Można wtedy u takiej osoby zauważyć zmiany przyzwyczajeń i charakteru... A pierwotny mieszkaniec ciała staje się tułaczem, chodzi po świecie i szuka ciała. Tak, sądzę że to są właśnie duchy.


We are one.

Offline

#43 2012-08-28 21:47

Padme
Użytkownik
Data rejestracji: 2012-06-19
Liczba postów: 16
WWW

Odp: Duchy

Duchy.. Hmm. Jest wiele rzeczy, jakie dowodzą ich istnieniu. Możecie mnie pytać o co chcecie, swojego czasu w tym siedziałam, jednak jeżeli ktoś chce wiedzieć, czy wywoływałam- nie. Albo nie miałam z kim, albo ktoś mnie skutecznie odciągał od tego pomysłu.
Na początek mogę wam powiedzieć o domu, w zielonce (Wołomin, koło Warszawy). No więc tak. Dom nie jest dokończony, każdy jego właściciel, się wieszał. Kto wie dlaczego? Murarze na budowie ginęli, a wieczorami ponoć słychać płacz dziecka.
Kiedyś mieścił się tam stary cmentarz, dla dzieci, wyburzony podczas II wojny światowej. Jeszcze tam nie byłam, ale tata mówił, że dom jest zapuszczony, a ludzie nie chcą go kupować.
Amen.


2269741.png

Offline

#44 2012-08-29 11:45

Harikana
Użytkownik
Lokalizacja: Kilimandżaro (Kilimanjaro)
Data rejestracji: 2012-04-10
Liczba postów: 1,204

Odp: Duchy

Ja uważam że tylko zwierzęta widzą duchy i wyraźnie odczuwają ich obecność. Mój pies unika jak ognia jednego pokoju, w którym zmarła moja prababcia, tak samo koty. Moje zwierzaki, tak samo nie mogą zostawać same w domu. Pies wtedy zaczyna zawodzić i chowa się w łazience, a koty biegają po domu i miałczą. Mnie nikt z tropu nie zbije że niby nic nie ma... W niektórych (chyba murzyńskich) wierzeniach jest tak że ziarnka piasku na pustyni to zmarli i na pustyni to co widzi człowiek to iluzje tworzone przez te duchy którą chcą byś zaginął w pustyni i do nich dołączył... Dosyć dużo jest ciekawych teorii o duchach  :diabelek:


7sfa.jpg
Szacunek dla tego pana! Zanim zaczniesz obrażać kibiców zastanów się dwa razy, zapoznaj się chociażby ze wszystkimi akcjami charytatywnymi(np. Kolorujemy) prowadzonymi przez nich, polecam również film dokumentalny "Bunt Stadionów", który powinien rozjaśnić trochę wątpliwości. http://www.kibice.net/publicystyka/91_Serwis_kibice_net_patronem_medialnym_akcji_KOLORUJEMY_.html

Offline

#45 2012-08-29 15:03

Vita
Virus Szczęścia
Lokalizacja: Lwia Ziemia
Data rejestracji: 2011-07-31
Liczba postów: 1,248

Odp: Duchy

Nieraz kiedy bawię się z chomikiem, chomik staje na dwóch łapkach i nie rusza się wpatrując się w okno lub ścianę. Potem zaczyna gwałtownie uciekać, a w klatce szybko chowa się do norki. Ten gest stania na dwóch łapkach oznacza "odkryłem coś ciekawego", ale tego uciekania i gryzienia z nerwów nie umiem wytłumaczyć. Pewnie to normalne u chomików, ale nieraz chomik wychodził z klatki, żeby mnie zobaczyć, stanął w bezruchu i uciekł do norki.

:co:


ocztavici.gifVita
But lovers always come and lovers always go...™›‹™›››‹™‹


Š™‰˜ŒŠŠŠŠ˜‹™Œ                                     
˜Œ˜šŒ˜Œ˜Œ

Offline

#46 2012-08-29 19:21

Pokemonka
Użytkownik
Lokalizacja: Tego nie wie nikt...
Data rejestracji: 2012-08-23
Liczba postów: 75
WWW

Odp: Duchy

A mi raz koleżanka z zajęć wokalnych opowiadała, żeby nigdy nie wywoływać duchów bo ona kiedyś to zrobiła i to było tak:

Przyjechała na wycieczkę z klasą do jakiegoś domu. Tam nocowali a w dzień zwiedzali okolicę. Jak z koleżankami dostała sie do pokoju gdzie miały spać zobaczyły jakby ktoś był w toalecie, Aga, bo tak ma na imię moja koleżanka, weszła tam, a w niej nikogo nie było. Uznały ze im się przewidziało. Wieczorem, postanowiły pogadać z tym duchem. Miały taką deseczkę z napisami ,,Tak'' i ''Nie'' położyły na nich ręce i zapytały się ''jesteś tu?'' Przesunęło się (SAMO! One to puściły!) na ''TAK'' . Spytały czy mieszkał tu. Znowu TAK, potem ''Jesteś kobietą?'' ''NIE''. Długopis spadł z biurka i świeczka, którą zapaliły zgasła. Następnego dnia, dziewczyny poszły na jakąś dyskotekę czy coś, ale Aga nie chciała iść (ona nie lubi takich imprez) Była sama w tym pokoju. Podeszła do drzwi, złapała klamkę ale nagle usłyszała głośne ''ŁUP!" po chwili zorientowała się ze bez powodu leżała na ziemi... potem miała gorączkę i przez miesiąc czuła jakby ktoś na nią założył worki z kamieniami i kazał biegać w koło wieżowca. W końcu powiedziała o tym siostrze zakonnej, a ta pomogła jej się ''tego'' pozbyć. Jak minęło, to nie wróciło. Ale aga mówi ze już nigdy nie będzie wywoływać duchów...


We are one.

Offline

#47 2012-08-31 17:15

Madame Carotte
Weteran
Lokalizacja: Poznań
Data rejestracji: 2012-05-30
Liczba postów: 2,169
WWW

Odp: Duchy

Harikana napisał/a:

Ja uważam że jest "coś" tylko że człowiek tego nie widzi... Za to zwierzęta widzą...
(...)
Dlatego ja uważam że są rzeczy których nie widzimy ale istnieją...

Coś mi się przypomniało jak czytałam Twoją wypowiedź, Hari. W liceum, ksiądz na religii zawsze mówił nam tak: Są dwa rodzaje duchów: złe i dobre. Dobre nie pokażą się żadnemu śmiertelnikowi bez powodu, żeby nie zakłócać spokoju, chyba, że śmiertelnik należy do odważnych. Złe, jeśli kogoś sobie upatrzą trzeba nie lada wysiłku żeby się od nich uwolnić.

Offline

#48 2012-08-31 17:50

Rarity
Użytkownik
Data rejestracji: 2012-01-20
Liczba postów: 833

Odp: Duchy

Przestańcie proszę! Duchy nie istnieją,na pewno. Co by robiły na ziemi,skoro mają być w niebie, czyśćcu lub piekle? Co by robiły tutaj na ziemi? Pokutowały,czy czekają w kolejce do sądu Bożego? Ja osobiście w duchy nie wierzę,bo one nie istnieją. Tak,jestem twardym realistą. Mieszkam niedaleko cmentarza,a mój dom byłby przecież opętany,nawiedzony i na wizycie niejednego ducha by się to skończyło. Od 14 lat nie miałam do czynienia z paranormalnymi zjawiskami czy czymś czego nie da się naukowo wytłumaczyć. Temat duchów to zombie,wampiry,upiory i żywe trupy. Czyli coś co istnieje. No dobra,jeśli chodzi o jakąś historyjkę z duchami to będę szczera. Podczas snu,jak byłam małym dzieckiem jeszcze w kołysce,to zdawało mi się,że widzę coś czarnego co przypominało rękę trupa. Ale doszłam do wniosku,że to był sen i ,że mam bardzo bujną wyobraźnię!  XD  :D  ;P
Dziwne jest to,że duchy wychodzą tylko na zdjęciach,a gołym okiem ich nie widać. Mój znajomy w sztolni zrobił zdjęcie czemuś co wyglądało na ducha w kształcie litery T. Myśleliśmy,że to krzyż,miecz lub po prostu litera T. Ale jak się później okazało to było światło z jego palca,którym trzymał aparat.

Ostatnio edytowany przez Rarity (2012-08-31 18:00)


tumblr_n61ltfCX7I1qki7dgo1_400.gif
tumblr_n61ltfCX7I1qki7dgo2_400.gif

Offline

#49 2012-08-31 19:35

Madame Carotte
Weteran
Lokalizacja: Poznań
Data rejestracji: 2012-05-30
Liczba postów: 2,169
WWW

Odp: Duchy

"Przestańcie proszę! Duchy nie istnieją,na pewno. Co by robiły na ziemi,skoro mają być w niebie, czyśćcu lub piekle? Co by robiły tutaj na ziemi? Pokutowały,czy czekają w kolejce do sądu Bożego? "


Niektóre duchy tak właśnie pokutują- wałęsają się po ziemi szukając odkupienia. I mam tu na myśli zarówno te lepsze jak i gorsze.


"Mieszkam niedaleko cmentarza,a mój dom byłby przecież opętany,nawiedzony i na wizycie niejednego ducha by się to skończyło. "

Niekoniecznie. Nawiedzone cmentarze mają zwykle jakąś mroczną historię, ten widać nie posiada takowej. Być może nie był tam też pochowany żadem gagatek, który za życia nieźle nawywijał. 


"Dziwne jest to,że duchy wychodzą tylko na zdjęciach,a gołym okiem ich nie widać. Mój znajomy w sztolni zrobił zdjęcie czemuś co wyglądało na ducha w kształcie litery T. Myśleliśmy,że to krzyż,miecz lub po prostu litera T. Ale jak się później okazało to było światło z jego palca,którym trzymał aparat."

To też zależy. Zdarzają się ściemy totalne albo mega pomyłki, ale nie zawsze. W każdej legendzie istnieje ziarno prawdy. Nie chcę nikogo tu straszyć, ale ja jestem pewna , że duchy istnieją. Duch to nic innego jak niematerialna dusza, a każdy z nas posiada duszę, czyż nie? ;)

Offline

#50 2012-08-31 21:41

Harikana
Użytkownik
Lokalizacja: Kilimandżaro (Kilimanjaro)
Data rejestracji: 2012-04-10
Liczba postów: 1,204

Odp: Duchy

Kwestia wiary, Rarity, pamiętaj że nie każdy jest katolikiem... :/ Duchy niekoniecznie muszą być związane z jakąś wiarą, dusze zmarłych ludzi czasem po prostu zostają w jakiejś części na Ziemi żeby np. pilnować jakiejś bliskiej osobie, wspierać ją. W Hinduizmie dusza człowieka może (Jak człowiek był zły za życia to spada wcielenie niżej) wstąpić np. w psa, odnaleźć bliską osobę i towarzyszyć jej.

Poglądy są różne, ja nikogo nie przekonuje do mojej teorii, czy też do istnienia duchów... ;P

Ostatnio edytowany przez Harikana (2012-08-31 21:49)


7sfa.jpg
Szacunek dla tego pana! Zanim zaczniesz obrażać kibiców zastanów się dwa razy, zapoznaj się chociażby ze wszystkimi akcjami charytatywnymi(np. Kolorujemy) prowadzonymi przez nich, polecam również film dokumentalny "Bunt Stadionów", który powinien rozjaśnić trochę wątpliwości. http://www.kibice.net/publicystyka/91_Serwis_kibice_net_patronem_medialnym_akcji_KOLORUJEMY_.html

Offline

#51 2012-09-01 11:40

Madame Carotte
Weteran
Lokalizacja: Poznań
Data rejestracji: 2012-05-30
Liczba postów: 2,169
WWW

Odp: Duchy

Ja myślę, że każda religia czy nawet sekta ma na względzie istnienie duszy czy duchów. Nawet Prasłowianie w swoim poganizmie mieli szereg duchów, duszków i tych złych duchów czyli demonów ;) A inna sprawa jest taka, że w wielu miejscach na ziemi dzieją się rzeczy, których logicznie wytłumaczyć się nie da i część z nich to na pewno zasługa duchów.

Offline

#52 2012-09-01 17:30

Pokemonka
Użytkownik
Lokalizacja: Tego nie wie nikt...
Data rejestracji: 2012-08-23
Liczba postów: 75
WWW

Odp: Duchy

Wiara Hinduska to Buddyzm - to w co po części ja wierzę. (bardzo ciekawe że nie mają w niej żadnego Boga…) A dlatego, że są umiejętności z którymi się rodzimy, a u innych wymagają one lat praktyki (ja tak miałam z jazdą na łyżwach) no i dejavu. No i czasem śni mi się miejsce w którym nigdy nie byłam, nigdy go na oczy nie widziałam, a  potem tam jadę z jakąś wycieczką i ZONK. Ale to moja sprawa w co sobie wierzę ;)

co do zjawisk paranormalnych, wierzę w czary, duchy, wilkołaki i kosmitów. W kosmitów przede wszystkim. Nie ma dowodów na ich istnienie? Ale nie ma też dowodów na ich nie istnienie :) A pokuta na ziemi jest bardzo ładnie opisana w drugiej części Dziadów Mickiewicza. A duchy złe to poltergeisty. Dokuczliwe, przewracają szklanki, lewitują świece, ukazują się w lustrach, wszystko dla żartu.


We are one.

Offline

#53 2012-09-01 18:15

Padme
Użytkownik
Data rejestracji: 2012-06-19
Liczba postów: 16
WWW

Odp: Duchy

A to słynne Amityville? Jednej jedynej rodzinie udało się uciec. Dom piękny, trzy piętrowy, wiktoriański, nad jeziorem, kilkanaście hektarów ziemi, obrzeża NY, za 10 tysięcy dolarów? To nie są pieniądze, ale ludzie boją się kupić, skoro tylko jednej rodzinie udało się uciec.
Ja osobiście wieżę w duchy, jeszcze nie wywoływałam, choć może kiedyś się za to zabiorę.


2269741.png

Offline

#54 2012-09-01 21:59

Madame Carotte
Weteran
Lokalizacja: Poznań
Data rejestracji: 2012-05-30
Liczba postów: 2,169
WWW

Odp: Duchy

Lepiej się za to nie zabieraj. Moja mama brała w wywoływaniu duchów udzial i powiedziała, że nigdy więcej tego nie zrobi. Nikogo/niczego nie wywołały, ale działy sie tak dziwne rzeczy, że skutecznie sie wystraszyły. Poza tym, nie słyszałam jeszcze o przypadku wywołania dobrego ducha. Zawsze napatoczy sie jakaś bestia.

Offline

#55 2012-09-04 14:12

Strzelec Lew
Użytkownik
Lokalizacja: Rybnik
Data rejestracji: 2012-08-21
Liczba postów: 492

Odp: Duchy

Ja uważam, że nie należy zabierać się do wywoływania duchów. Niech spoczywają w pokoju. A teraz opowiem wam historię, którą podzielił się ze mną kolega. Otóż mój przyjaciel zajmuje się zbieraniem różnego rodzaju pozostałości po 1 i 2 wojnie światowej. W te wakacje wybrał się z kilkoma znajomymi w Bieszczady na Chryszczatą (jedna z gór w niedaleko Cisnej, miejsce ciężkich walk w okresie obu wojen światowych i bojów z UPA). Pewnego wieczoru wracał po poszukiwaniach do namiotu, przechodząc przez cmentarz wojskowy na zboczach tej góry. Nagle usłyszał rozmowę w języku niemieckim (sam uczy się tego języka). Było już dosyć ciemno, więc znajomy, myśląc że to jacyś zagraniczni  turyści, którzy zgubili drogę, poszedł w kierunku, skąd dochodziła rozmowa. Gdy zbliżył się do miejsca, z którego płynął głos, nagle wszystko ucichło, a on sam zobaczył dół, na którego dnie, w świetle latarki, wypatrzył ludzkie kości. Widocznie jakieś "hieny cmentarne" ogołociły grób z wszelkiego rodzaju rzeczy, które następnie zamierzali sprzedać. Kolega pokonał strach i zasypał saperką grób.


Biały Orzeł znakiem, lew w sercu.

"niepodległości Jej zawsze gotów będę bronić do ostatniej kropli krwi..."
fragment przyrzeczenia ZS "Strzelec" OSW

Offline

#56 2012-09-04 17:35

Madame Carotte
Weteran
Lokalizacja: Poznań
Data rejestracji: 2012-05-30
Liczba postów: 2,169
WWW

Odp: Duchy

O kurczę, niezła historia. Byłam w tym roku w Bieszczadach i szczęście, że w te okolice się nie zapuszczaliśmy, bo pewnie byłabym bliska zawału serca.

Nasunęła mi się kolejna opowieść o duchach. W mojej wiosce są stare ruiny zamku krzyżackiego. Budynek kilkukrotnie zdobywany był raz przez zakon, raz przez Polaków i legenda głosi, że kiedy zamek był zdobywany po raz ostatni przez Polaków jeden z Krzyżaków wpuścił wrogie wojska na teren. Podobno w ramach kary za zdradę zakonu ciągle siedzi i pilnuje zamku, aż nie zostanie on odbudowany. Niby głupia legenda, ale czemu zginęło tam już kilku ludzi?

Offline

#57 2012-09-12 16:11

Strzelec Lew
Użytkownik
Lokalizacja: Rybnik
Data rejestracji: 2012-08-21
Liczba postów: 492

Odp: Duchy

Mój kolega (ten, o którym opowiadałem-miłośnik zbierania militariów) ściągnął na siebie jakieś dziwne moce. Otóż wczoraj wieczorem pochwalił się mi swoją nową "zdobyczą"- hełmem polskim typu "Salamandra" z września 1939r, który wykopał w niedzielę jego kuzyn w lesie w okolicach śląskich Wyr. Przedmiot ten ma na prawym boku małą, okrągłą dziurę, a w środku rdzawoczerwoną plamę (krew?), która nie zniknęła w czasie oczyszczania hełmu z ziemi. Otóż, cały czas, gdy siedziałem w pokoju mojego przyjaciela, a hełm leżał na półce, odnosiłem wrażenie, że patrzą spod niego na mnie czyjeś oczy. Co więcej, dziś mój kolega zadzwonił do mnie rano, mówiąc, że gdy obudził się nad ranem dostrzegł pod ścianą jakiś czarny cień, jakby człowieka. Gdy zapalił światło to "coś" zniknęło, a hełm stał w innym miejscy, niż położył go wieczorem.

Ostatnio edytowany przez Strzelec (1970-01-01 01:00)


Biały Orzeł znakiem, lew w sercu.

"niepodległości Jej zawsze gotów będę bronić do ostatniej kropli krwi..."
fragment przyrzeczenia ZS "Strzelec" OSW

Offline

#58 2012-09-15 20:14

pokemon
Użytkownik
Data rejestracji: 2012-03-13
Liczba postów: 703

Odp: Duchy

Ja czasem mam tak, że wstaję w nocy. Niedawno tak było i w oknie stała jakaś czarna postać ze skrzydłami, która nagle zniknęła, a moja koleżanka widziała pająka, który wypuścił coś, co wyglądało jak spłaszczony ząb, ale tan pająk zrobił to tak, jakby chciał coś powiedzieć.

Offline

#59 2012-09-15 21:25

Harikana
Użytkownik
Lokalizacja: Kilimandżaro (Kilimanjaro)
Data rejestracji: 2012-04-10
Liczba postów: 1,204

Odp: Duchy

Strzelec, twoja historia jest naprawdę niezła.. Ja bym się bardzo przeraziła!
Ja często wychodzę z psem wieczorem, lub nawet w nocy, pies to amstaff więc się nie boję, a i tak zawsze w nocy zabieram nóż do kieszeni. Raz właśnie szłam, było dość grubo po 10. Poszłam ścieżką, wzdłuż której porozstawiane są stare ławki. Drzewa są tam dość rzadkie więc zawsze w nocy tamtędy chodzę. Zauważyłam kogoś na ławce siedzącego na ławce z podwiniętymi nogami. Myślałam że to po prostu jakiś niegroźny włóczęga, więc postanowiłam mimo wszystko przejść obok. Zbliżamy się, lecz nagle mój pies zaczyna okazywać niepokój i opiera się przed przejściem obok "włóczęgi". Byłam zmęczona, nie chciało mi się mocować z 50 kilowym psem więc zawróciłam. Potem coś mnie tknęło i obejrzałam się. "Tego czegoś" już nie było a nie było szans żeby dobiegł gdzieś za drzewo, a innych miejsc żeby się ukryć nie było... Teraz jak tylko mogę to wymiguję się i starszy brat wychodzi z psem, bo "to coś" napędziło mi stracha...
Niby nic się nie stało, ale jak to Ferdzio Kiepski mawia: "Są takie rzeczy, o których się filozofom nie śniło" Więc teraz unikam parku nocą..


7sfa.jpg
Szacunek dla tego pana! Zanim zaczniesz obrażać kibiców zastanów się dwa razy, zapoznaj się chociażby ze wszystkimi akcjami charytatywnymi(np. Kolorujemy) prowadzonymi przez nich, polecam również film dokumentalny "Bunt Stadionów", który powinien rozjaśnić trochę wątpliwości. http://www.kibice.net/publicystyka/91_Serwis_kibice_net_patronem_medialnym_akcji_KOLORUJEMY_.html

Offline

#60 2012-09-16 19:13

Wathara
[img]http://i62.tinypic.com/flhkyg.png[/img]
Lokalizacja: ( ͡o ͜ʖ ͡o)
Data rejestracji: 2012-05-18
Liczba postów: 3,028
WWW

Odp: Duchy

Dawno, dawno temu, na jakiejś szkolnej próbie trzymając się framugi wychyliłam się do szatni, gdy nagle poczułam czyjąś rękę, odczepiającą moją dłoń z framugi.Prawie spadłam, na szczęście zdołałam się czegoś chwycić.Gdy się odwróciłam, za mną stało kilka koleżanek, ale żadna nikogo nie widziała, a wątpię, by któraś chciała mnie zepchnąć.
Przez pół dnia chodziłam ogłupiała....
Historia opowiedziana mi przez koleżankę, której siostra zna dziewczynę, która kilka razy miała dziwne przygody:
Kiedyś ta dziewczyna była na jakimś przyjęciu urodzinowym.W którymś momencie z resztą towarzystwa postanowili wyjść na dwór.Przed domem czekała na nich niespodzianka...Dziewczyna widziała ducha zmarłego dziadka koleżanki...Wszyscy uciekli do domu...

Ta sama dziewczyna była kiedyś sama w domu, w którym zmarła jej babcia.Nagle wszystkie szklanki w szafie same się pozbijały...Gdy dziewczyna położyła się na łóżko, gdzie zmarła babcia, poczuła zimną dłoń na kostce...
Czy te historie nie są...Dziwnie straszne?


Keep the wolves from the door.
______

dA

Offline

Zalogowani użytkownicy przeglądający ten wątek: 0, goście: 1
[Bot] CCBot

Stopka

Forum oparte na FluxBB
Modified by Visman